Jaworski: Po prezydencie i Sejmie czas, żeby PiS wziął Gdańsk

Poseł Andrzej Jaworski wierzy, że Prawo i Sprawiedliwość - po wygranych wyborach prezydenckich i parlamentarnych - może też wygrać wybory samorządowe na Pomorzu. - Razem mamy szansę zmienić nie tylko Polskę, ale też Gdańsk - mówi. Zadeklarował także, że wprawdzie „z zaciśniętymi zębami”, ale będzie pomagał Gdańskowi w ważnych inwestycjach

Jaworski: Po prezydencie i Sejmie czas, żeby PiS wziął Gdańsk
A
A
data publikacji: 05 lutego 2016 r.

Andrzej Jaworski w Sali BHP. W pierwszym rzędzie słucha go przewodniczący klubu PiS w Radzie Miasta Gdańska Grzegorz Strzelczyk.
Andrzej Jaworski w Sali BHP. W pierwszym rzędzie słucha go przewodniczący klubu PiS w Radzie Miasta Gdańska Grzegorz Strzelczyk.
Wojciech Jakubowski/gdansk.pl

W czwartkowy wieczór w Sali BHP na terenie Stoczni Gdańsk poseł Prawa i Sprawiedliwości oraz były kandydat na prezydenta Gdańska Andrzej Jaworski mówił do zebranych mieszkańców (około 200 osób), że wierzy iż „dobra zmiana” może się udać także tutaj: - W jaki sposób powinniśmy zmieniać Gdańsk, zmieniać Pomorze? Ważne jest, abyśmy - tak samo, jak wspólnie poszliśmy i zrealizowaliśmy dwie wielkie wygrane: wybory prezydenckie i parlamentarne - zrealizowali także wielką wygraną samorządową w województwie pomorskim. Jest to możliwie! Oczywiście zawsze podniesie się jakiś głos, który powie, że to są marzenia, które nie spełnią się. Ale pamiętajmy, że to samo mówili nam przed wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi. Działajmy razem, wygrywajmy, bo mamy taką możliwość! Razem mamy szansę zmienić nie tylko Polskę, ale i Gdańsk, i Pomorze!

Portal gdansk.pl zapytał posła, czy sam będzie kandydatem w tych wyborach. Andrzej Jaworski powiedział, że nie będzie już kandydował na stanowisko prezydenta miasta, bo ma inne pomysły na życie, ale na pewno poprze kandydata swojej formacji i wierzy, że ten kandydat wygra.  

Pytany przez publiczność, co z ewentualnym referendum w sprawie odwołania obecnego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, Jaworski powiedział: - Jestem jednym z najbardziej zatwardziałych przeciwników prezydenta Adamowicza. Powiedziałem już i powtarzam: jeżeli gdańszczanie - różnego rodzaju ruchy, organizacje - postanowią sprawdzić, czy mieszkańcy Gdańska chcą zmiany w postaci referendum, to ja będę pomagał! Na mnie można liczyć. Ale na pewno nie będę inicjatorem. Więc jeśli ktoś zorganizuje taką grupę i ta grupa będzie chciała w takim kierunku iść, to ma moją pełną pomoc!

Jaworski wśród swoich wyborców. Dostał od nich duże brawa i podziękowanie za trud wprowadzania dobrej zmiany.
Jaworski wśród swoich wyborców. Dostał od nich duże brawa i podziękowanie za trud wprowadzania dobrej zmiany.
Wojciech Jakubowski/gdansk.pl

 

„Nie będziemy się odwdzięczać negatywnie!” 

Jaworski po raz kolejny wrócił do kwestii niedawnego głosowania w Sejmie nad poprawkami do budżetu na rok 2016, które mogły zapewnić Gdańskowi finansowanie czterech ważnych inwestycji, a które to poprawki posłowie PiS, w tym Jaworski, odrzucili. To była najdłuższa część jego wystąpienia. Z jednej strony po raz kolejny zaatakował Adamowicza i Platformę Obywatelską, z drugiej zadeklarował jednak pomoc dla regionu, choćby „z zaciśniętymi zębami”.

- Jedna z pań poseł z PO [Małgorzata Chmiel - red.] postanowiła zgłosić cztery poprawki, które jej zdaniem są ważne dla Gdańska - przypomniał poseł. - Ja tego nie kwestionuję, tylko pytam się, co Platforma, rządząca w Polsce przez osiem lat, a w Gdańsku przez 20 lat, przez te lata robiła, że Prawo i Sprawiedliwość musi w ciągu miesiąca naprawiać to, co oni popsuli, albo zrobić to, czego oni nie zrobili! Tak naprawdę, to trzeba mieć wielki tupet albo brak honoru, żeby dziś żądać od nas realizacji, w ciągu tak krótkiego czasu, tego, na co oni nie mieli czasu, ale realizowali bardziej intratne dla siebie propozycje.

Andrzej Jaworski ustosunkował się do przypuszczeń, że poprawki zostały odrzucone, ponieważ wybory parlamentarne w Pomorskiem wygrała PO. 

- Nie dajmy się wpisać w ten tworzony obecnie klimat, że ponieważ Prawo i Sprawiedliwość objęło władzę w kraju, to będzie się w jakikolwiek sposób odwdzięczać negatywnie mieszkańcom Gdańska i Pomorza, bo oni głosują na PO - mówił poseł. - To jest całkowita nieprawda. Nawet z zaciśniętymi zębami, jak jest potrzeba, to pomagamy. To rząd PiS postanowił ratować jedną z firm miasta Gdańska, wykupując w niej udziały za 40 milionów złotych, i nie patrzyliśmy na to, że ta inwestycja ratuje firmę zarządzaną przez przedstawicieli PO. Były te pieniądze potrzebne, były uzasadnione, trzeba było pomóc, pieniądze zostały przeznaczone.

Poseł miał na myśli fakt, że rządowa agencja Polskie Inwestycje Rozwojowe stała się w grudniu udziałowcem Międzynarodowych Targów Gdańskich SA; prace nad tym projektem zaczęły się za rządów PO, a skończyły za rządów PiS.

O tunelu pod wzgórzem Pachołek:

- Gdybyśmy byli w jakikolwiek sposób nastawieni negatywnie do naszego miasta, do naszego regionu, to by świadczyło przeciwko nam, bo my tu mieszkamy, chcemy tutaj mieszkać, i zrobimy wszystko, aby ważne inwestycje były realizowane - poinformował Jaworski. - Ale to, co będzie realizowane w pierwszej kolejności, musi być decyzją nas tu siedzących i wszystkich mieszkańców Gdańska. Portal gdansk.pl staje w obronie skrzywdzonych gdańszczan! Tylko czy ci gdańszczanie byli pytani, czy chcą tego przekopu pod Pachołkiem, czy chcą, aby około dwóch miliardów złotych poszło na tę inwestycję? Bo jeżeli gdańszczanie zadecydują, że to jest najważniejsza rzecz do zrobienia - za co można by wyremontować prawie wszystkie chodniki w Gdańsku albo zrealizować inne, dotąd pomijane inwestycje - to ja mogę się zgodzić, żebyśmy środki finansowe, w drodze consensusu, na taki przekop przeznaczyli. Ale to nie może być tak, że to ktoś w Urzędzie Miejskim sobie to wymyśla, nie dopuszcza nikogo do głosu, nie tylko opozycji, ale także zwykłych mieszkańców, i kreśli sobie różnego rodzaju plany, a wszyscy mają bić brawo i dziękować prezydentowi Gdańska za to, że ma pomysły. Tak, proszę państwa, nie będzie!

O moście na Wyspę Sobieszewską: 

- Kolejny postulat: most na Wyspę Sobieszewską. Przez cztery lata domagaliśmy się, żeby ten most powstał, i za każdym razem słyszeliśmy, że to niemożliwe, że nie ma środków finansowych. I dopiero jak była kampania do parlamentu, to wtedy PO zrobiła tam konferencję i zapewniła, że most powstanie, że część środków da marszałek województwa i będą środki unijne. I oczywiście teraz wielkie larum, że PiS nie chce zbudować mostu na Wyspę Sobieszewską, że jest przeciwko tej inwestycji. Oczywiście, że nie jesteśmy przeciwni! Chcemy, żeby ten most został zbudowany, ale to nie będzie tak, że nie damy najpierw szansy PO. Skoro obiecali, że mają na to pieniądze, niech to zrealizują. Albo niech powiedzą, że jednak nie mają, to wtedy my tę inwestycję zrobimy! Tym bardziej że już pół roku temu zapowiedzieliśmy, że kluczową inwestycją na Pomorzu będzie budowa przekopu na Mierzei Wiślanej, a w ramach tej inwestycji będzie zrobiona pełna infrastruktura, włącznie z tym mostem.

O nowej obwodnicy Trójmiasta:

- Nowa obwodnica Trójmiasta: oczywiście, że ona powinna powstać, tylko w jakiej kolejności, w jakim czasie? Ja nie ukrywam, że w tej sprawie dostałem kilkanaście maili z informacjami, że ta trasa, która została wybrana, została wybrana dlatego, że ktoś wcześniej wykupił tam ziemię, i że na tym interesie dużo zarobi. Wariant, który jest przygotowywany, musi być korzystny nie w skali 2,3,5 lat, tylko na długie lata. Dlatego zaprosimy ekspertów, wybierzemy najlepszą propozycję i w odpowiednim czasie ta inwestycja będzie realizowana, ale nie na zasadzie, że Paweł Adamowicz zadecyduje, że dziś ta inwestycja ma być rozpoczęta, bo on jest prezydentem Gdańska i nam będzie coś kazał.

Jaworski: - Jak jest potrzeba, to pomagamy, nawet z zaciśniętymi zębami.
Jaworski: - Jak jest potrzeba, to pomagamy, nawet z zaciśniętymi zębami.
Wojciech Jakubowski/gdansk.pl

 

Banki stosują „swoistą zmowę cenową” 

Jaworski w swoim wystąpieniu odniósł się także do marszów organizowanych w całym kraju przez Komitety Obrony Demokracji (KOD).

- Pamiętam, kiedy parę lat temu było w Gdańsku spotkanie z Bronisławem Komorowskim, ówczesnym prezydentem RP, i jak wtedy duża część Gdańska została odgrodzona, żeby nie doszło do jakiegokolwiek pokazania tego, co myślą inni niż ci, którzy zostali tam zaproszeni - przypomniał poseł. - Czy wtedy ktoś z tych ludzi [KOD - red.] pikietował, krzyczał, że demokracja jest łamana, skoro małej grupie osób, która szła bodajże w „Pochodzie Pustych Garnków”, zabroniono zbliżyć się, pokazać swoją dezaprobatę dla ówczesnych władz? [ulice zamknięto wtedy na polecenie BOR - red. ] Przypomnijmy sobie też, jak wyglądał w Warszawie zjazd Europejskiej Partii Ludowej [partia zrzeszająca chadeckie ugrupowania z Europy, w tym PO i PSL - red.]. Kiedy 30-osobowa grupa stoczniowców pojechała manifestować swoje niezadowolenie, to policja w Warszawie do osób odgrodzonych, które wznosiły okrzyki i miały syrenę, zaczęła strzelać z pistoletów gazowych. Kilka osób do tej pory tłumaczy się z tego w prokuraturze, bo ten gaz był substancją bardzo mocno żrącą. [ w czasie tej demonstracji w 2009 roku stoczniowy rzucali petardy i starli się z policją - red.] Czy byli tam wtedy przedstawiciele KOD-u i mówili, że demokracja w Polsce jest zagrożona? Czy fakt, że chcemy wprowadzać zapowiedziane reformy, to jest problem aż tak trudny, że sympatycy KOD muszą w bardzo agresywny sposób - wypowiadając się językiem nieparlamentarnym, skandując najbardziej obrzydliwe hasła w stosunku do prezydenta czy pani premier, czy do prezesa Jarosława Kaczyńskiego - mówić, że my zagrażamy demokracji?! To wszystko to jest tylko i wyłącznie przykrywka, która ma spowodować, aby reformy, które wprowadzamy i które wprowadzimy bez względu na to, co te osoby myślą, były zablokowane.   

Jaworski, jako szef sejmowej Komisji Finansów Publicznych, mówił też dużo o kwestii tzw. podatku bankowego, wprowadzonego właśnie przez rząd PiS:

- Mówią nam, że przez ten podatek wzrośnie od razu koszt kredytu, marża, koszty opłat, wypłat, że banki przerzucą to na koszty klienta. Państwo mówi do banków: „jeśli zarabiacie tak olbrzymie pieniądze, to waszą powinnością, drodzy bankierzy, jest podzielić się zyskiem ze społeczeństwem, z którego żyjecie”. Oczywiście, kiedy zaczęliśmy mówić, że ta ustawa ma zabezpieczenie w artykule numer 14, który mówi, że banki nie mają prawa przerzucać tych opłat na klientów, to od razu się podniosło, że my chcemy teraz wymuszać na bankach, aby zmieniły swoją politykę, swój sposób zarządzania, i że ręcznie chcemy sterować ich zarządami. Dlatego 9 lutego odbędzie się Komisja Finansów Publicznych, której mam przyjemność przewodzić, i wtedy zapytamy prezesów banków, dlaczego nagle, w ostatnim czasie, wzrosły marże, wzrosły opłaty, dlaczego rosną kredyty, bo takie mamy uprawnienia i kierujemy się interesem obywateli. Niech ci panowie i panie jednoznacznie odpowiedzą, czy robią to dlatego, że weszła ustawa nazywana podatkiem bankowym, bo wtedy złamaliby prawo, złamaliby artykuł 14. A może rośnie z innych względów?! A jeśli z innych względów, to chcemy wiedzieć, dlaczego! Dlaczego Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Komisja Nadzoru Finansowego nie realizują swoich zadań i nie chronią konsumentów przed swoistą zmową cenową: jak jeden bank podnosi, to następny też musi podnieść! I my mamy prawo o to pytać! Za chwilę będzie wprowadzony podatek od hipermarketów i też nie dajmy sobie wmówić, że jeżeli w Polsce jakiś podmiot będzie musiał płacić podatki, bo to tej pory był zwolniony, to stanie mu się wielka krzywda i te koszty zostaną przeniesione na nas, na konsumentów.

W kwestii tzw. programu 500 Plus Jaworski powiedział: - Wmawiają nam, że niby PiS apeluje, żeby tych pieniędzy nie brać. Wprost przeciwnie! Jest to inwestycja w naszą przyszłość, w nasze dzieci i w nasz naród, i nie ma sensu, żeby ktoś z .Nowoczesnej czy innej partii mówił, że po te pieniądze nie należy sięgać wszystkim albo że należy wprowadzać jakieś limity, od których po te pieniądze będzie można sięgać. Jest wiele młodych małżeństw, które nawet dobrze zarabiają, ale mają różnego rodzaju kredyty i opłaty czy też boją się utraty pracy, i zastanawiają się, czy mogą sobie pozwolić na dziecko czy nie. Ktoś może powiedzieć, że 500 złotych nic nie zmienia. Ale właśnie dla wielu rodzin 500 złotych daje ten poziom bezpieczeństwa, o jaki nam chodzi. Jeżeli będziemy mieli możliwość, na pewno tę kwotę w przyszłości zwiększymy!

Zebrani w Sali BHP nagrodzili wystąpienie Andrzeja Jaworskiego dużymi brawami.


Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora