Dyskryminacja, złe traktowanie? Broń się - pomogą studenci prawa UG. Za darmo!

Jeśli sądzisz, że spotkała cię dyskryminacja na przykład za względu na płeć, orientację seksualną, religię, kolor skóry bądź wiek i potrzebujesz opinii prawnej, pomogą ci studenci Studenckiej Uniwersyteckiej Poradni Prawnej (SUPP) na Uniwersytecie Gdańskim. Za darmo!

Dyskryminacja, złe traktowanie? Broń się - pomogą studenci prawa UG. Za darmo!
A
A
data publikacji: 01 grudnia 2016 r.

Prawnicy przeciw dyskryminacji. Od lewej: adwokat Tomasz Snarski oraz Karol Kowalski, student V roku prawa, koordynator sekcji praw człowieka Studenckiej Uniwersyteckiej Poradni Prawnej
Prawnicy przeciw dyskryminacji. Od lewej: adwokat Tomasz Snarski oraz Karol Kowalski, student V roku prawa, koordynator sekcji praw człowieka Studenckiej Uniwersyteckiej Poradni Prawnej
Grzegorz Mehring/gdansk.pl

Gdansk.pl: Podejrzewam, że zaraz odezwą się głosy w stylu: “o, pewnie będą walczyć o żeńskie końcówki w języku, albo z językiem obrażającym gejów i lesbijki. Co mnie to obchodzi? Nie moja sprawa! Ja jestem w heteroseksualnej, katolickiej większości i ja się dyskryminowany/-ana nie czuję!”

Tomasz Snarski, wydział prawa UG: - Moim zdaniem pomaganie w rozwiązywaniu konkretnych ludzkich spraw poprzez prawo nie powinno budzić kontrowersji. Warto, byśmy spoglądali na świat nie tylko ze swojej perspektywy. Nasza poradnia jest kołem naukowym, naszym orężem jest wiedza i umiejętności, a zadaniem - pomóc drugiemu człowiekowi. Jeżeli jednak ktoś będzie wobec tak oczywistych spraw zgłaszał zastrzeżenia, to powiem tak: niech piszą do nas katolicy, którzy się czują dyskryminowani. Zapraszam! Każdy może do nas przyjść, niezależnie, czy jest z prawa czy z lewa, czy wierzy w Boga, czy nie. Czy to będzie osoba, która uważa, że jest za mało przestrzeni dla Kościoła, czy osoba, która uważa, że tej przestrzeni jest za dużo. Nie bawimy się w politykę! Ważna jest merytoryczna praca u podstaw. Chodzi nam o codzienne, zwykłe sprawy, konkretne ludzkie problemy.

Na przykład?

- Kobieta na takim samym stanowisku zarabia mniej od mężczyzny; osobie przed emeryturą bank odmawia kredytu ze względu na podeszły wiek; niepełnosprawny nie ma jak dostać się na uczelnię; uchodźca ma problem z otrzymaniem azylu; kobiecie samotnie wychowującej dziecko odmawia się zasiłku; ktoś jest dyskryminowany tylko i wyłącznie ze względu na swoją religię czy poglądy. Nie odrzucimy żadnej sprawy! Dla nas liczy się człowiek i jego konkretny problem, w którego rozwiązaniu może pomóc prawo.

Z jakich powodów jedni ludzie dyskryminują innych?

- Odnotowujemy przejawy dyskryminacji między innymi ze względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne, narodowość, religię, wyznanie, wiek, światopogląd, niepełnosprawność, orientację seksualną czy tożsamość płciową. Dyskryminacja wypływa z braku poszanowania godności człowieka. Tym samym nasz stosunek wobec dyskryminacji pokazuje ogólny respekt wobec praw fundamentalnych jednostki. Ubolewam nad tym, że wciąż z jednej strony potrafimy mówić o wzniosłych ideałach, a następnie zapominamy o ich realizacji w codzienności.

Nie słyszałem o wielu takich sprawach w Gdańsku. Sprawy spadkowe czy cywilne - tak. Ale łamanie praw człowieka? Może nie jest to wcale problem?

- Problemy związane z dyskryminacją moim zdaniem nie powinny być rozpatrywane przez pryzmat ilości, lecz ich jakości. Na pewno są przypadki naruszania praw człowieka i dyskryminacji, tylko ludzie rzadko się zwracają o pomoc. Najczęściej ofiary dyskryminacji się boją, a czasem nie wiedzą nawet, że mogą znaleźć rozwiązanie swojego problemu. A przecież za każdym takim przypadkiem kryje się zło wyrządzone drugiemu człowiekowi, konkretna krzywda. Tym samym chociażby sprawa dyskryminacji dotyczyła jednej osoby, jest bardzo ważna. Jej rozwiązanie w pewnym sensie jest testem naszego człowieczeństwa. Należy też dodać, że wielu naszych obywateli nie radzi sobie z funkcjonowaniem w systemie prawnym, na przykład nie potrafią napisać prostego podania do urzędu, nie mówiąc już o umiejętnym wykorzystaniu uprawnień wynikających z systemu ochrony praw człowieka! Świadomość prawna społeczeństwa jest zatrważająco niska, a ponadto prawa człowieka są w Polsce często sprowadzane do pustego hasła, podczas gdy można i należy wykorzystywać je w konkretnych sprawach prawnych.

Kto zajmie się tymi ewentualnie zgłoszonymi sprawami na UG?

- Studenci prawa zrzeszeni w Studenckiej Uniwersyteckiej Poradni Prawnej (SUPP). Warto podkreślić idealizm tych młodych ludzi, którzy ofiarowują swój wolny czas i umiejętności, chcąc za darmo pomagać innym. To trzeba docenić i z tego korzystać! Ludzie są na miejscu, nie trzeba ich szukać, nie trzeba jechać do Warszawy czy pisać do Strasbourga. My pomagamy w Gdańsku, na miejscu, charytatywnie!

Studenci też na tym korzystają?

- Tak, bo oni na tych sprawach zdobywają praktykę, uczą się sporządzać opinie prawne. Poprzez naukę pomagamy innym ludziom. Trudno wyobrazić sobie lepszą realizację etosu inteligenckiego w środowisku akademickim. Dla mnie zawód nauczyciela akademickiego to nie tylko praca, ale też powołanie, służba drugiemu. Cieszę się, że studenci tak podchodzą do nauki. Nie tylko chcą coś otrzymać, ale przede wszystkim otwierają się na potrzeby innych. Wierzę, że w przyszłości będą z nich świetni, odpowiedzialni prawnicy!

Jak ta pomoc dyskryminowanym będzie wyglądać?

- Nasi studenci przygotowują opinie prawne. To jest pomoc profesjonalna. Przychodzi do nas osoba, która nie ma swojego mecenasa, swojego pełnomocnika, a ma pytanie dotyczące, w tym przypadku, kwestii dyskryminacji i równego traktowania. Każda osoba musi opisać swój problem i sformułować, czego chce się od nas dowiedzieć. Wtedy student czy studentka przygotowuje projekt opinii prawnej pod okiem opiekuna, pracownika naukowego uczelni. Jest to gwarancja, że nasze opinie są w pełni profesjonalne. I taka opinia trafia do osoby, która się o nią do nas zwróciła. Co ta osoba z tym zrobi, to już jej sprawa. Niemniej już samo wyjaśnienie stanu prawnego, wyjaśnienie wątpliwości, jest bardzo konkretną pomocą.

Czy można liczyć na dyskrecję? To są wszak sprawy bardzo delikatne...

- O danej sprawie wie tylko student i jego koordynator. Jesteśmy związani tajemnicą, żadne dane nie mogą zostać ujawnione. Jeszcze raz zachęcam, by się do nas zwracać. Tymi sprawami zajmą się nasi najlepsi studenci. Warto! Pokażmy, że Gdańsk jest miastem praw człowieka. Niech wiedza o tym, czym te prawa są, staje się coraz powszechniejsza. Nauczmy się też korzystać z przysługujących nam praw. Dodam, że Gdańska Rada ds. Równego Traktowania, której jestem członkiem, a której misją jest m.in. edukowanie oraz promowanie postaw mających na celu realizację zasady równego traktowania, zachęca do korzystania z pomocy poradni SUPP.

Kontakt ze Studencką Uniwersytecką Poradnią Prawną:

tel: (58) 523 29 75, mail: suppgdansk@gmail.com

Dyżury: pon-czw, w godz. 16-19. Adres: ul. Bażyńskiego 6, 80-952 Gdańsk, sala 4043.

Tomasz Snarskiadwokat, nauczyciel akademicki, asystent na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego; opiekun Sekcji Praw Człowiek Studenckiej Uniwersyteckiej Poradni Prawnej; członek Gdańskiej Rady ds. Równego Traktowania.

Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora