PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Zdewastowana tablica pamięci prezydenta Pawła Adamowicza. Zatrzymano młodą kobietę

Zdewastowana tablica pamięci prezydenta Pawła Adamowicza. Zatrzymano młodą kobietę
Tuż po godzinie 4 rano w środę, 21 października, operator miejskiego monitoringu poinformował policję, że ktoś zdewastował sprayem tablicę pamięci Pawła Adamowicza przy ul. Bogusławskiego, umieszczając na niej krzyż celtycki. Policja zatrzymała 22-letnią podejrzaną prawie na gorącym uczynku. Krzyż celtycki jest znakiem środowisk skrajnie nacjonalistycznych i rasistowskich, którym Paweł Adamowicz przeciwstawiał się, jak żaden inny polityk w Polsce.
Moment dewastowania uchwycony przez kamery monitoringu miejskiego
Moment dewastowania uchwycony przez kamery monitoringu miejskiego
Fb Straż Miejska w Gdańsku

 

Operator miejskiego monitoringu o zdarzeniu poinformował II Komisariat Policji w Gdańsku. Funkcjonariusze przez cały czas byli w kontakcie ze strażnikiem miejskim dyżurującym przy monitoringu, który śledził drogę odejścia sprawczyni i poinformował ich, że udaje się ona w kierunku ul. Kurkowej. O godz. 4.30 przy tej właśnie ulicy funkcjonariusze KMP zatrzymali odpowiadającą opisowi strażnika 22-letnią kobietę, w której plecaku znajdowała się puszka ze sprayem. 

 

Zdewastowana tablica tuż przez wyczyszczeniem jej przez służby Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni
Zdewastowana tablica tuż przez wyczyszczeniem jej przez służby Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni
fot. Gdański Zarząd Dróg i Zielni

 

- Zatrzymana jest w izbie zatrzymań, a policja zakończyła już oględziny miejsca zdarzenia, zabezpieczając ślady i zbierając materiał fotograficzny.  - informuje asp. sztab. Mariusz Chrzanowski z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. - Zabezpieczyliśmy także materiał filmowy z miejskiego monitoringu. Sprawczyni najpewniej zostanie przesłuchana jeszcze dzisiaj. Ustaleni zostali także świadkowie zdarzenia.

Kobieta odpowie za “znieważenie pomnika lub innego miejsca publicznego urządzonego w celu upamiętnienia zdarzenia historycznego lub czczenia” (art. 261 Kodeksu Karnego), grozi jej kara grzywny lub ograniczenia wolności (dozór kuratora, prace społeczne).

Tuż po godz. 9, służby Gdańskiego Zarządu i Zieleni bez większych przeszkód usunęły celtycki krzyż wodą pod ciśnieniem.

Krzyż celtycki - niezależnie od związków z przedchrześcijańską Irlandią - jest symbolem używanym przez ruchy neofaszystowskie i rasistowskie. Z tego powodu został prawnie zakazany na terytorium Niemiec.  

W Polsce krzyża celtyckiego jako swojego symbolu używają środowiska skrajnej, nacjonalistycznej prawicy - przede wszystkim Obóz Narodowo-Radykalny. Jest to organizacja, której delegalizacji domagał się prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. 

19 kwietnia 2018 r. Paweł Adamowicz zwołał pod Ratuszem Głównomiejskim w Gdańsku briefing prasowy, na którym przedstawił list do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry z wnioskiem o delegalizację ONR. 

Była to reakcja na manifestację, jaką ONR zorganizował pięć dni wcześniej na ulicach Gdańska. Autobusami przywieziono wówczas około 150 aktywistów tego środowiska z całego kraju. NSZZ Solidarność udostępniła im historyczną salę bhp Stoczni Gdańskiej, gdzie odbyli uroczyste spotkanie. Następnie przemaszerowali ulicami Głównego Miasta, niosąc zielone sztandary z symbolem swojej organizacji (ręka z mieczem, tzw. Falanga) i biało-czerwone flagi.

Prezydent Adamowicz napisał wówczas na swoim Fb: “Wczoraj Gdańsk i gdańszczanie zostali obrażeni. Obrażeni przez ludzi, którzy ideały wolności i solidarności postanowili wykorzystać w sposób wyjątkowo obrzydliwy. Wczoraj wieczorem mogliśmy zobaczyć jak z historycznej Sali BHP należącej do NSZZ Solidarność - miejsca gdzie podpisywano Porozumienia Sierpniowe - wyszli ludzie głoszący dokładnie antytezę tych idei. Ludzie o brunatnych duszach i sercach, którzy w tym miejscu postanowili „uczcić” datę podpisania deklaracji ideowej ruchu, który w 1934 roku przetrwał formalnie tylko kilka miesięcy ale zatruł umysły części Polaków do dziś. W 1934 roku sanacja zdelegalizowała ONR po 5 miesiącach. W dzisiejszej wolnej Polsce nie udało się to nikomu”.

 

 

 

Ślady dewastacji zostały usunięte zaraz po tym, jak policja zabezpieczyła materiały dowodowe w miejscu zdarzenia
Ślady dewastacji zostały usunięte zaraz po tym, jak policja zabezpieczyła materiały dowodowe w miejscu zdarzenia
fot. Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

 

W liście otwartym do Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry, prezydent Adamowicz napisał, że ONR jawnie nawiązuje do ruchów faszystowskich, szerzy hasła rasistowskie i antysemickie, wzbudza w ludziach strach, napięcie i poczucie zagrożenia.

Prezydent Gdańska przytoczył hasła z gdańskiej manifestacji ONR z 14 kwietnia: “Śmierć wrogom ojczyzny”, “Znajdzie się kij na lewacki ryj”, “Ani Unia, ani NATO, tylko Polska dla Polaków”.

Ostatecznie kierowane przez Zbigniewa Ziobrę Ministerstwo Sprawiedliwości nie znalazło podstaw, by zdelegalizować ONR.

Podczas tamtego briefingu prezydent Gdańska zarzucił jednocześnie popieranemu przez PiS dyrektorowi Muzeum II Wojny Światowej Karolowi Nawrockiemu, że współpracuje z pomorskim liderem ONR, Krzysztofem Przyborowskim, bowiem zatrudnił tę osobę jako certyfikowanego przewodnika po muzeum.  

 

 

Według Wikipedii, "ONR jest oskarżany o propagowanie ideologii totalitarnych (faszyzmu i nazizmu). Ugrupowanie korzysta z międzynarodowego rasistowskiego symbolu krzyża celtyckiego (oznaczającego tzw. białą siłę) oraz tzw. salutu rzymskiego. 4 grudnia 2008 Sąd w Strzelcach Opolskich skazał trzech członków ONR-u za wykonywanie gestu „faszystowskiego pozdrowienia” na karę 6 miesięcy w zawieszeniu na trzy lata, tysiąc złotych grzywny, dozór kuratorski oraz zakaz publicznego wykonywania gestu. 12 października 2009 Sąd Rejonowy w Opolu postanowił o zdelegalizowaniu ONR z Brzegu w związku z wykonywaniem „faszystowskich gestów” przez trzech członków organizacji podczas uroczystości państwowych na Górze Świętej Anny".

Tablica pamiątkowa umieszczona jest przy Złotej Bramie, nieopodal miejsca gdzie ze sceny WOŚP padły ostatnie w życiu słowa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Odsłonięto ją 14 stycznia tego roku, w pierwszą rocznicę śmierci zamordowanego przez zamachowca prezydenta Gdańska i wyryto na niej jego ostatnie w życiu słowa.

 

 

DSC_7303
fot. Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

 

oprac. IBwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl