PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Wspomnienie o Macieju Kosycarzu. „Był bardzo pracowity i nigdy nie odpuszczał”

Wspomnienie o Macieju Kosycarzu. „Był bardzo pracowity i nigdy nie odpuszczał”
W czwartek, 26 marca, nad ranem zmarł znany gdański fotoreporter i społecznik Maciej Kosycarz. Na portalu gdansk.pl wspominali go Aleksandra Dulkiewicz - prezydent Gdańska oraz Marek Wałuszko i Lech Parell.
Maciej Kosycarz (1964-2020) był gdańskim fotoreporterem, autor albumów i szefem agencji Kosycarz Foto Press (KFP). W pamięci tych, którzy go znali, zapisał się jako oddany pracy profesjonalista i skromny, pełen pogody ducha człowiek
Maciej Kosycarz (1964-2020) był gdańskim fotoreporterem, autorem albumów o Gdańsku i Pomorzu, szefem agencji Kosycarz Foto Press (KFP). W pamięci tych, którzy go znali, zapisał się jako oddany pracy profesjonalista i skromny, pełen pogody ducha człowiek
gdansk.pl

 

Zmarł Maciej Kosycarz - gdańszczanin, dobry człowiek, świetny fotoreporter

 

- Wszyscy go znali. Charakterystyczna postać - rozwichrzone włosy, marynarski chód, to wszystko sprawiało, że Maciej był rozpoznawalny w scenerii Gdańska. Uczestniczył w niezliczonej ilości wydarzeń, które fotografował. To był ktoś, kogo wszędzie było pełno - mówił Lech Parell, który z Maciejem Kosycarzem chodził do tego samego liceum.

Prezydent Aleksandra Dulkiewicz przyznała, że trudno w tej sytuacji powstrzymać łzy, pomimo tego, że jego znajomi i przyjaciele wiedzieli, że trwa walka o jego życie.

- Pamiętam Maćka zawsze z aparatem u szyi. Mieszkam przy ulicy, przy której kiedyś mieszkał Maciej, więc bardzo często spotykaliśmy się. Zawsze był uśmiechnięty, pogodny. Często też rozmawialiśmy o ważnych sprawach publicznych. W zdecydowany sposób wyrażał swoje poglądy. Pamiętam dyskusję na temat tego, jak ma wyglądać skwer przy ulicy Szerokiej. Miał swoje poglądy dotyczące przestrzeni publicznej, tego, jak nasze otoczenie ma wyglądać. Szalenie zaangażowany lokalny patriota - mówiła Aleksandra Dulkiewicz.

- Jego postawa była dla mnie wzorem. Ze wszystkim był na ty - z prezydentem Adamowiczem chodził do szkoły, był z nim po imieniu, ale jednocześnie był twardym orzechem do zgryzienia. Był człowiekiem uprzejmym, ale jeśli chodzi o treść wygłaszanych poglądów, nie było taryfy ulgowej - dodał Lech Parell.

Marek Wałuszko był jednym z najbliższych przyjaciół Kosycarza. - Maciek miał bardzo wielu przyjaciół, nie tylko z czasów szkolnych. Po raz pierwszy zobaczyliśmy się na dziedzińcu 1 LO w 1979 roku. Był bardzo pracowity i nigdy nie odpuszczał. Spotykaliśmy się często w pracy, spotykaliśmy się też prywatnie. Mam nadzieję, że też trafię do tego nieba i zrobi mi zdjęcia.

Maciej Kosycarz miał taki zwyczaj od wielu wielu lat, że raz w roku, przed Bożym Narodzeniem, wydawał album ze zdjęciami - głównie wykonanymi przez swojego ojca, Zbigniewa Kosycarza, ale i przez siebie.

- Mówił o tym żartobliwie „Kevin sam w domu, Kosycarz w Manhattanie”. To była przedświąteczna tradycja. Zapraszał wielu ludzi, w tym tych, którzy pojawiali się na tych zdjęciach. Przychodzili gdańszczanie i nie tylko. Zawsze pojawiał się Lech Wałęsa i Krzysztof Skiba - wspominał Marek Wałuszko. - Łączył działalność wydawniczą z działalnością społecznikowską. Bardzo się angażował w różne inicjatywy, m.in. Fundacji Hospicyjnej, OnkoRejs, współpracował z grupą młodych ludzi z niepełnosprawnościami.

- Nie mogłam być podczas premiery nowego albumu w Manhattanie w grudniu 2019 roku, ale był mój zastępca, Alan Aleksandrowicz - przypomniała Aleksandra Dulkiewicz. - Publicznie wtedy ogłosił, że w maju kolejny tramwaj, który przyjedzie do Gdańska, będzie nosił imię Zbigniewa Kosycarza. Rozmawiałam o tym ostatnio z Maćkiem, mówił, że nie może doczekać się tej uroczystości. Bardzo żałuję, że się nie udało.

Lech Parell podkreślił, że Maciej Kosycarz dokonał dzieła, które było bardzo ważne. - Zebrał w usystematyzowaną formę mnóstwo zdjęć wtedy, kiedy nikt jeszcze tego nie robił. Dzisiaj mamy wiele archiwów, ale Maciej był jednym z pierwszych. To trzeba pamiętać.

Zapis całej rozmowy poniżej.

 

 

Macieja Kosycarza wspominają znajomi i przyjaciele: dziennikarze, fotoreporterzy, samorządowcy, artyści...

 

 

oprac. AOwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl