Sobieszewo. Już 500 podpisów pod petycją na rzecz mostu

Mieszkańcy Wyspy Sobieszewskiej apelują do premier Beaty Szydło, by wsparła finansowo budowę mostu zwodzonego na Martwej Wiśle. Rozwija się akcja zbierania podpisów pod petycją do rządu. - Ciągła jazda po moście pontonowym to dla nas koszmar - mówi jedna z mieszkanek. - A chodzi jeszcze o to, by wzmocnić nasze szanse na organizację światowego zjazdu skautów w 2023 r.

Sobieszewo. Już 500 podpisów pod petycją na rzecz mostu
A
A
data publikacji: 09 kwietnia 2016 r.

Czy poprze pani budowę mostu zwodzonego na Wyspę Sobieszewską? Mąż może też by się podpisał?
Czy poprze pani budowę mostu zwodzonego na Wyspę Sobieszewską? Mąż może też by się podpisał?
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

W sobotę, 9 kwietnia, radni dzielnicowi skorzystali z okazji, jaką był festyn sportowo-rekreacyjny przy Zespole Kształcenia Podstawowego i Przedszkolnego nr 1 przy ul. Tęczowej. Imprezę urządzono na wspaniałych tartanowych boiskach szkolnych i bieżni. Sąsiadujący z nimi trawiasty placyk zamienił się w centrum dodatkowych atrakcji, gdzie można było m.in. zagrać w “piłkarzyki”, postrzelać z wiatrówki do tarczy lub sprawdzić swój refleks. Wiele dzieci hasało po boisku z piłkami.

Było słonecznie. Kto się zmęczył - mógł darmowo ugasić pragnienie świeżym sokiem wyciskanym z owoców. O to, by picia nie zabrakło, dbali pracowicie dwaj panowie z firmy “Sok z żuka”. Nazwa nieprzypadkowa, bo ich biznes jest obwoźny, prowadzony w odpowiednio wyremontowanym i przerobionym starym furgonie marki Żuk.


Na co im zwodzony most?

W ciągu kilku godzin trwania imprezy przewinęło się kilkaset osób. Każdy dorosły był pytany przez radnych dzielnicowych, czy podpisze się pod petycją do rządu w sprawie budowy mostu zwodzonego na Martwej Wiśle. Zdecydowanej większości nie trzeba było długo prosić.

Dużym wzięciem cieszyły się soki z żuka.
Dużym wzięciem cieszyły się soki z żuka.
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

- To nie przesada z tym mostem pontonowym, że jest taki zły? - zapytał dziennikarz portalu Gdańskl.pl. - Dopiero co nim dotarłem do was na festyn. Owszem, jest wyboisty, trzeba jechać wolno, ale w sumie dobrze spełnia swoją funkcję.

- To się tylko tak wydaje komuś, kto nim przejeżdża raz na jakiś czas - odpowiedziała Agnieszka Schachta, radna dzielnicowa w Sobieszewie. -  Ja podróżuję tym mostem, podobnie jak wielu mieszkańców, kilka razy dziennie. Mamy naprawdę dość, i prawdę mówiąc trochę boimy się nim jeździć, bo wyremontowany został kiedyś, ale od góry. Pod spodem nie wygląda to zbyt dobrze. A w sezonie most pontonowy jest kilka razy dziennie rozpinany, by mogły przepłynąć żaglówki. Trzeba wtedy stać w korku samochodowym na kilka kilometrów, aż do skrzyżowania w Wiślince.

Agnieszka Schachta oburza się, gdy słyszy, że może nie warto realizować tak dużej inwestycji jak nowoczesny most zwodzony dla tak małej społeczności, jaka żyje na Wyspie Sobieszewskiej - zaledwie 3,5 tys. osób.

Radna dzielnicowa Agnieszka Schachta.
Radna dzielnicowa Agnieszka Schachta.
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

- Od później wiosny do wczesnej jesieni są tu tysiące, grube tysiące turystów i wczasowiczów - podkreśliła. - Wyspa ma duże szanse na rozwój jako miejsce wielkich imprez masowych. W roku 2019 ma tu być zjazd 10 tysięcy polskich harcerzy. Dwa lata później: zjazd 15 tys. skautów z całej Europy. No i impreza główna, na którą bardzo liczymy, podobnie jak cały Gdańsk - są duże szanse, by na Wyspie Sobieszewskiej za siedem lat odbył się światowy zjazd skautingu, Jamboree 2023. Przyjechałoby 40 tysięcy gości. Bez porządnego mostu nikt tego nie obsłuży. To jak, podpisuje pan?

- Ale ja nie jestem mieszkańcem Sobieszewa…

- Nie szkodzi, wszyscy przyjaciele i miłośnicy naszej wyspy mają prawo się podpisać.


W stronę dobrych rzeczy

Inicjatywę mieszkańców gorąco popiera prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz. W sobotę przyjechał na otwarcie festynu. Zachęcał mieszkańców do obywatelskiej aktywności. Publiczność pękała ze śmiechu, gdy Adamowicz zaczął namawiać do żeniaczki jednego z pracowników magistratu - Łukasza Kłosa, który jest koordynatorem ds. organizacji Jamboree 2023.

- Panie Łukaszu, od ilu lat ma pan narzeczoną? - zapytał prezydent.

- Od dziesięciu.

- To wstyd, by tak długo to trwało! Na coś trzeba się zdecydować. Proszę poślubić tę dziewczynę. Daję panu czas do końca tego roku!

Kłos w trakcie imprezy wyznał portalowi Gdańsk.pl, że przyzwyczaił się już do pytań takich prezydenta Adamowicza i traktuje je z uśmiechem.

- To już nie pierwszy raz szef publicznie przymusza mnie do żeniaczki - mówi. - Na razie jest dobrze, jak jest, ale w końcu muszę z tym coś zrobić.

Łukasz Kłos, koordynator ds. Jamboree 2023 - człowiek, którego prezydent Adamowicz przymusza do żeniaczki.
Łukasz Kłos, koordynator ds. Jamboree 2023 - człowiek, którego prezydent Adamowicz przymusza do żeniaczki.
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

Kłos był współorganizatorem festynu - po to, by mieszkańcy Wyspy Sobieszewskiej mieli świadomość, że miasto poważnie traktuje ich nadzieje na rozwój dzielnicy. Na miejscu było też kilka drużyn harcerskich z Gdańska, m.in. z Oliwy. Dzieci i młodzież w mundurach, od których kto chciał, mógł się nauczyć m.in. jak robić węzły żeglarskie.

- Muszę powiedzieć, że Wyspa Sobieszewska przez wiele lat miała poczucie, że jest dla Gdańska piątym kołem u wozu - stwierdził Ryszard Nowak, przewodniczący Rady Dzielnicy, który na całego zaangażował się w zbieranie podpisów. - Mamy świadomość, że leżymy na uboczu, a Gdańsk był skupiony na wielkich inwestycjach, które dzisiaj cieszą mieszkańców. W ostatnich miesiącach na szczęście widać, że dużo dobrego miasto szykuje też dla Wyspy Sobieszewskiej. Chcemy wykorzystać naszą szansę.


Mają czas do 20 kwietnia

Na koniec festynu, o godz. 15, organizatorzy akcji mieli zebrane już w sumie blisko 500 podpisów. Nie chcą mówić o jakiej liczbie marzą.

- Im więcej tym lepiej - mówi Ryszard Nowak. - Pewnie pojedziemy z tymi podpisami do pani premier. Chcemy wyglądać poważnie. Ten most, to naprawdę ważna sprawa. Chcemy to Warszawie uświadomić.

Akcja prowadzona jest nie tylko w Sobieszewie, ale też w pobliskim Świbnie i Wiślince.

Bywało, że zabawa na festynie miała wymiar całkiem serio - można było nauczyć się, jak ratować ludziom życie.
Bywało, że zabawa na festynie miała wymiar całkiem serio - można było nauczyć się, jak ratować ludziom życie.
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

W niedzielę 10 kwietnia, podpisy zbierane będą po każdej mszy św. pod kościołami parafialnymi w Sobieszewie, Świbnie i Przejazdowie. W tym ostatnim kościele - dodatkowo jeszcze w niedzielę 17 kwietnia.

W poniedziałek 11 kwietnia, akcja zbierania podpisów prowadzona będzie w miejscowych szkołach, bowiem tego dnia w placówkach oświatowych odbywać się będą wywiadówki.

W piątek 15 kwietnia, akcja prowadzona będzie na parkingu przy rezerwacie ptaków “Ptasi Raj” i prawdopodobnie przy najbardziej uczęszczanym dojściu na nadmorską plażę.

Do 20 kwietnia listy z rubrykami na nazwiska i podpisy dostępne są dla zainteresowanych m.in. w punkcie przyjmowania wniosków Rodzina 500 plus na Turystycznej, w sobieszewskich sklepach, w przychodni, aptece i w Hotelu Orle.


Czytaj też:

Sobieszewo. Adamowicz: będzie most, z pomocą rządu czy bez

Wyspa Sobieszewska pyta, czy rząd PiS da pieniądze na most

Czego potrzeba Wyspie Sobieszewskiej? Powiedz prezydentowi

Sobieszewo. Spełnia się marzenie o moście



Roman Daszczyński (0)
www.gdansk.pl
roman.daszczynski@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Roman Daszczyński (0)
www.gdansk.pl
roman.daszczynski@gdansk.pl
więcej tekstów autora