Polski sędzia na Euro 2016: - Umiem mięsem rzucić!

Poza reprezentacją Polski na mistrzostwach Europy we Francji jest także sędzia Szymon Marciniak, który już prowadził mecz Hiszpania - Czechy, a w środę o godz. 18 będzie sędziował mecz o wyjście z grupy F Islandia - Austria. Najlepszy polski arbiter opowiada, na czym polega nowoczesne sędziowanie i jak przygotowywał się do Euro 2016.

Polski sędzia na Euro 2016: - Umiem mięsem rzucić!
A
A
data publikacji: 19 czerwca 2016 r.

Szymon Marciniak z młodym fanem, który chciałby pójść w jego ślady. Zdjęcie zrobione w Gdańsku podczas meczu benefisowego Bogusława Bobo Kaczmarka.
Szymon Marciniak z młodym fanem, który chciałby pójść w jego ślady. Zdjęcie zrobione w Gdańsku podczas meczu benefisowego Bogusława Bobo Kaczmarka.
gdansk.pl

Szymon Marciniak sędziuje eliminacyjne mecze międzypaństwowe o punkty, mecze Ligi Mistrzów (np. ćwierćfinał Bayern Monachium - Benfica Lizbona) i Ligi Europy (m.in. półfinał Szachtar Donieck - Sevilla FC) oraz kluczowe mecze w polskiej Ekstraklasie, jak np. decydujący o tytule mecz ostatniego sezonu Legia Warszawa - Piast Gliwice.

Podczas Euro 2016 sędziował już mecz aktualnych mistrzów Europy Hiszpanów z Czechami i na pewno będzie sędziował kolejne mecze fazy grupowej i pucharowej. Marciniak dostaje bardzo wysokie oceny za swoją pracę i jest bardzo wysoko w hierarchii europejskich sędziów.


Sebastian Łupak: Czy jest obawa, że po Euro kibice jednej z reprezentacji będą do Pana wydzwaniać, słać mejle z pretensjami i grozić Panu, bo podyktował Pan kontrowersyjnego karnego w ostatniej minucie?

Szymon Marciniak: - O tym się w ogóle nie myśli. Gwiżdże się to, co się widzi. Sędzia nie może myśleć o tym, że podejmie błędną decyzję. Oczywiście, chciałbym podejmować tylko słuszne decyzje. Ale dlaczego coś złego miałoby mi się przydarzyć? Od trzech lat w Europie idzie mi bardzo dobrze. Ten rok był wspaniały! Sędziowałem ćwierćfinał Ligi Mistrzów, półfinał Ligi Europy...  

Czy sędziowie podczas Euro pomogą trochę gospodarzowi, Francji?

- W Polsce na Euro 2012 to się nie zdarzyło! Nikt nam nie pomagał! Tak samo będzie we Francji. Przecież Pierluigi Collina, czyli szef Komisji Sędziowskiej UEFA, to chodzący perfekcjonista i jego profesjonalizm na każdym kroku jest tak olbrzymi, że nie będzie żadnego pomagania Francji!

Jak dowiaduje się Pan, który mecz będzie sędziował na dużym turnieju?

- Weźmy mistrzostwa Europy U-21, które odbywały się w zeszłym roku w Czechach, gdzie sędziowałem między innymi finał Portugalia - Szwecja. Pamiętam moment na samym początku turnieju, kiedy wszyscy sędziowie siedzieli razem, w wielkiej auli. Nagle na wielkim telebimie pojawił się napis z konkretnym meczem i wtedy i każdy czekał, aż pojawi się przy tym meczu jego nazwisko. Tego nie da się opisać, niesamowita adrenalina! Na Euro jest podobnie.  

Jak wygląda wasze przygotowanie już na miejscu, we Francji?

Najpierw trzeba zaliczyć testy fizyczne, pokazać, że jest się zdrowym i w dobrej formie. Mieszkamy wszyscy w małej miejscowości pod Paryżem, Enghien-les-Bains, fajnie skryci, w super ośrodku. Codzienne mamy treningi, jak piłkarze. Mamy trenerów przygotowania fizycznego, masażystów, lekarzy. Dzień w dzień wieczorem wspólne analizy na wielkim ekranie. Analizujemy poszczególne mecze, setki decyzji! Chodzi o to, żeby była unifikacja, żeby ocena podobnych zdarzeń była podobna, żeby było widać, że decyzje są podejmowane mniej więcej tak samo, a nie że jeden sędzia odgwizduje rękę, a drugi nie.

Czy trener z Polski może sędziować mecz Rosjan?

UEFA i FIFA podkreślają, że polityka ich nie interesuje. Ja dopiero co sędziowałem mecze Szachtara Donieck, Dynama Kijów i CSKA Moskwa. Dla mnie grają koszulki, a nie polityka. Jedzie się tam, gdzie cię wyznaczą i się sędziuje. Nie myśli się wtedy o sytuacji geopolitycznej.  
 

Kibice i eksperci oglądający mecze w telewizji mają łatwiej, bo mogą obejrzeć powtórki. Sędziowie muszą podejmować decyzje w ułamku sekundy
Kibice i eksperci oglądający mecze w telewizji mają łatwiej, bo mogą obejrzeć powtórki. Sędziowie muszą podejmować decyzje w ułamku sekundy
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Gdy sędziuje Pan mecz w Ekstraklasie, to wie Pan z kim ma do czynienia, na co stać Peszkę, a na co Pazdana. A jak przyjdzie do sędziowania meczu Albańczyków na Euro? To biała plama...

A dlaczego? Sędziowałem już mecz Armenia - Albania, bardzo ciężki! To mecz, który dał Albanii awans na Euro 2016. Mam więc drużynę Albanii już opracowaną. Teraz zresztą UEFA zatrudniła analityka tylko dla sędziów, który robi nam analizy wszystkich drużyn. Poza tym mamy specjalny program internetowy WyScout, gdzie są wszystkie informacje o każdym zespole. Klikam w trzecią ligę albańską i wyskakuje mi każdy klub: jak drużyny rozgrywają stałe fragmenty gry, jak wychodzą z kontrą, kto łapie najwięcej kartek, kto sprawia kłopoty. Moja praca to pomóc sobie samemu przed meczem!

Współpracuje Pan z kadrą Polski?

Prowadziłem dla niej szkolenia w Arłamowie odnośnie przepisów gry w piłkę. Sędziowałem im też gierki wewnętrzne.

Jak działa technologia goal-line z punktu widzenia sędziego głównego?

Mam specjalne urządzenie i jeśli piłka przekroczy linię bramkową, to podaje mi komputetowym głosem informację “gol- gol-gol”. Mam też specjalny zegarek, który wyświetla mi bramkę! Dzięki tej technologii sędziowie bramkowi będą mogli teraz zająć się polem karnym. To pomoże wyłapać więcej przewinień w "szesnastce".

A co z powtórkami wideo w futbolu? 

Będzie ciężko to wprowadzić. Jeśli chodzi o kwestie, czy była bramka czy nie: to oczywiście, że tak, bo to istotna sprawa. Ale jeśli chodzi o wszystkie inne decyzje, to trzeba pamiętać, że piłka nożna jest sportem kontaktowym. Dla jednego sędziego kontakt mocniejszy jest dopuszczalny, dla innego - nie! Boisko jest ogromne, to nie jest kort tenisowy czy boisko do siatkówki. Może pojawić się dynamiczna sytuacja: jest spalony czy nie? Asystent podniesie spalonego, przerwiemy grę, drużyna weźmie “challange” [powtórkę wideo - red.]. I teraz co? Zależnie od wyniku challenge'u: ustawić zawodników w tej samej konfiguracji? Kazać im biec z tą samą prędkością, bo sędzia się pomylił? To jest niewykonalne! Więc zobaczymy. Mamy dwa lata na testy w poszczególnych federacjach piłkarskich. Zobaczymy co z tego wyniknie, czy ten system da się wprowadzić, czy nie. Sam jestem ciekaw...

Gareth Bale podchodzi do Pana i zaczyna krzyczeć, domagać się żółtej kartki dla przeciwnika! Pojawia się presja, bo to w końcu ten wielki Gareth Bale….

Nie ma różnicy, czy to Gareth Bale czy zawodnik z ligi polskiej. Ja sobie nie wyobrażam, żeby Gareth Bale podnosił na mnie głos. On jest Gareth Bale, a ja jestem Szymon Marciniak! Już pewną markę mam w Europie i on wie, z kim ma do czynienia. A poza tym ja też chuchro nie jestem, mam swoją posturę i, gdy trzeba, to i krzyknąć umiem i mięsem rzucić! Ja wolę rozmawiać, niż "kartkować", ale jeśli muszę to "kartkuję". Ale najpierw podpowiadam, ostrzegam. A jak się zdarzy, jak w meczu Real Madryt - AS Roma w 1/8 Ligi Mistrzów, gdy zawodnicy chcieli protestować, to też jestem kawał drania i potrafię sobie z nimi poradzić. Spokojnie... 

Czy wszystko w piłce nożnej jest dokładnie opisane? Bo przecież wciąż mamy sytuacje sporne...

To tylko pokazuje, jak bycie sędzią piłkarskim jest ciężkim zawodem! W studiu telewizyjnym po meczu zawsze siedzi kilku ekspertów; mają siedem, osiem powtórek i jest dwa-dwa w głosach. Dwóch mówi, że nie było karnego, a dwóch, że był! A my, sędziowie, mamy ułamek sekundy na podjęcie decyzji, jesteśmy w biegu, zawodnik nam przesłoni sytuację, jest kontakt fizyczny. Może trzeba wziąć gwizdek i spróbować samemu? Oczywiście najłatwiej jest siedzieć w studiu, obejrzeć dwadzieścia powtórek i nas krytykować. Nie ma ludzi nieomylnych! My o tym wiemy i mówimy głośno: błędy były, są i będą. Ale my trenujemy coraz więcej i myślę, że zminimalizowaliśmy ryzyko błędu. A sędzia wysokiej klasy nie powinien schodzić poniżej pewnego poziomu. Oczywiście najłatwiej gwizdać sytuacje biało-czarne, które nawet 80-letnia babcia dostrzerze z ostatniego rzędu na stadionie. Ale niestety nie zawsze tak jest. A oko kamery nigdy się nie oszuka. Trzeba być przygotowanym na presję. Ja jestem.

Będzie Pan sędziował na Euro we Francji ćwierćfinał, półfinał? A może finał?!

Ciężko coś przewidzieć... Liczy się po prostu każdy kolejny mecz. Oby było zdrowie, o resztę się nie boję.  


Czytaj także: 

Ponad 3000 kibiców na Targu Węglowym. Działo się!

Radny trafnie obstawił oba mecze Polaków na Euro. Który?

Emocje na Targu Węglowym. Znakomici kibice

Euro 2016. Kibicuj Polakom na Targu Węglowym


Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora