PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Osowa, Matarnia. Radni przegłosowali nowe nazwy dla ulicy i ronda w Gdańsku

Osowa, Matarnia. Radni przegłosowali nowe nazwy dla ulicy i ronda w Gdańsku
Gdańscy radni zaakceptowali dwie nowe nazwy na mapie miasta. Rada Dzielnicy  Osowa  wystąpiła  wnioskiem  o  nadanie  nazwy  ulica  Władysława  Raatza. Natomiast Rada Dzielnicy Matarnia i Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie zaproponowało nazwę ronda Ofiar Firogi i Klukowa.
Rondo Ofiar Firogi i Klukowa 1939-1945 znajduje się w ciągu ul. Słowackiego - jest to przedostatnie rondo na drodze dojazdowej z Gdańska do Portu Lotniczego Gdańsk
Rondo Ofiar Firogi i Klukowa 1939-1945 znajduje się w ciągu ul. Słowackiego - jest to przedostatnie rondo na drodze dojazdowej z Gdańska do Portu Lotniczego Gdańsk
www.gdansk.pl

Nowa ul. Władysław Raatza leży między ul. Nowy świat a ul. Wodnika w Gdańsku Osowie. Władysław Raatz był inicjatorem budowy szkoły przy ul. Juraty, która powstała  w 1948 r. i  stała się miejscowym centrum kultury. W 1949 r. współorganizator Społecznego Komitetu Elektryfikacji  wsi Osowa. Z jego inicjatywy  powstał Uniwersytet Powszechny - jedna z najlepszych placówek tego typu w naszym  województwie, Władysław Raatz został kierownikiem tej placówki. Nauczyciel, wychowawca, społecznik, organizator życia kulturalnego. Odznaczony Srebrnym Medalem Zasługi oraz Medalem Dziesięciolecia. Władysław Raatz zmarł 1980 r. 

 

Tak wygląda ul. Władysława Raatza_
Tak wygląda ul. Władysława Raatza_
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

 

Z wnioskiem o nadanie nazwy Rondo Ofiar Firogi i Klukowa 1939-1945 wystąpiło Zrzeszenie Kaszubsko - Pomorskie oddział w Gdańsku oraz Rada Dzielnicy Matarnia. Rondo znajduje się w pobliżu lotniska, w ciągu ul. Słowackiego. Nazwa ronda ma upamiętniać zarówno losy mieszkańców, którzy zostali zamordowani przez Niemców, ale też utrwalić nazewnictwo starych, kaszubskich miejscowości, dziś osiedli Gdańska, które z roku na rok zmieniają swój charakter. Potomkowie ofiar niemieckich zbrodni i mieszkańcy Firogi, Klukowa, Matarni, Bysewa i innych dawnych wsi kaszubskich, leżących na pograniczu Polski i Wolnego Miasta Gdańska chcieliby upamiętnić lokalną tragedię, która wydarzyła się w czasie trwania, a szczególnie w pierwszych miesiącach II Wojny Światowej - tzw. „zbrodnia pomorska”. Nazwa nie tylko upamiętni ofiary, ale także może przyczynić do pogłębienia znajomości historii Kaszub i Polski.