• Start
  • Wiadomości
  • Lechia zwycięska z Motorem w Lublinie. Świetna passa Gdańszczan

Lechia zwycięska z Motorem w Lublinie. Świetna passa Gdańszczan

Biało-zieloni pojechali do Lublina bez swojego najlepszego napastnika Tomasa Bobceka, który musiał pauzować za żółte kartki. I co? Lechia pokazała, że ma dość jakości w ofensywie, by zwyciężyć na trudnym terenie, mimo osłabienia. Motor do niedzieli nie przegrał u siebie kolejnych pięciu spotkań - teraz musiał uznać wyższość Gdańszczan. Wynik końcowy 2:3, a równie dobrze mogło być 2:5. 
15.02.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
633948493_1347489757419061_9202855696013149538_n
Jeden ze znaków rozpoznawczych Lechii: entuzjastyczne pamiątkowe zdjęcia z szatni po wygranych meczach. W Lublinie 2:3! Była to dziewiąta wygrana Gdańszczan w tym sezonie. Gdyby nie karne -5 punktów Lechia plasowałaby się już w czubie tabeli
fot. Fb Lechii Gdańsk

Co może osiągnąć Lechia?

Lechia obecnie notuje znakomitą passę: jest niepokonana od siedmiu ligowych kolejek. W tym tylko dwa mecze to remisy, reszta - zwycięstwa. Bilans: 17 zdobytych punktów, stosunek bramek 21:10. 

  • 2:1 z Widzewem w Gdańsku
  • 2:2 z Legią w Warszawie
  • 5:1 z Termalicą w Gdańsku
  • 5:2 z Górnikiem Zabrze w Gdańsku
  • 3:1 z Lechią w Poznaniu
  • 1:1 z Cracovią w Gdańsku
  • 3:2 z Motorem w Lublinie

Lechia na początku sezonu skazana była przez wielu piłkarskich ekspertów na spadek z Ekstraklasy, m.in. ze względu na karę -5 punktów. Tymczasem Gdańszczanie umacniają się obecnie w środku tabeli i wyraźnie mają atuty, by iść wyżej. 

Anglicy robią piłkę w Lechii. To może być zaskakujący sezon

Strata gola na początek

W Lublinie w niedzielę Gdańszczanie musieli pokazać nie tylko piłkarską jakość, ale też twardy charakter. Boisko było trudne do gry, po opadach śniegu. Panował mróz, -6 st. C. Gospodarze uprzątnęli śnieg, ale i tak musieli linie na murawie zaznaczyć na czerwono. W kolorze czerwonym była też piłka.

Motor grał szybko i twardo, bardzo chciał pokazać, że w tych trudnych warunkach jest lepszy. I szybko wyszedł na prowadzenie.

  • 12 minuta. Cirković na lewym skrzydle walczy o piłkę w pobliżu pola karnego Lechii, ale ją traci. Następuje dośrodkowanie w stronę bramki. Wybita przez lidera gdańskiej obrony Mateja Rodina piłka trafia na 15. metrze pod nogi jednego z najlepszych zawodników Motoru, Bartosza Wolskiego. Strzał jest silny i płaski w kierunku długiego słupka. Bramkarz Lechii, Alex Paulsen, niby powinien sobie z tym poradzić: rzucił się na murawę w dobrą stronę, miał już piłkę na rękawicy… ale futbolówka była śliska, lekko podskoczyła i wpadła do gdańskiej bramki.

Lechia - Górnik Zabrze 5:2! Lider Ekstraklasy dostał lanie w Gdańsku

Pierwsza próba charakteru

Mimo straty gola Lechia postanowiła grać swoje. To przyniosło Gdańszczanom prowadzenie do przerwy.

  • W 16. minucie daleka wrzutka Tomasza Wójtowicza z prawego skrzydła w pole karne Motoru. Prosto na głowę Dawida Kurminowskiego - ten jednak źle uderza. Piłka przelatuje na lewą stronę pola karnego do Alexandara Cirkovicia, który zgrywa ją na środek, do wbiegającego Mateja Rodina. Strzał z prawej nogi jest silny, z 9 metrów, ale golkiper Motoru odruchowo broni. Sparowana piłka leci lobem w okolice lewego słupka - tam dopada do niej Mena i silnym strzałem pod poprzeczkę zdobywa gola, z odległości pięciu metrów. Akcja była tak szybka, że obrona Motoru zupełnie nie nadążała za tym, co działo się w polu karnym.
  • W 37. minucie - prowadzenie dla Lechii i być może gol kolejki Ekstraklasy. Matus Vojtko, będąc ponad 30 metrów od bramki Motoru, zdecydował się na górne dośrodkowanie w pole karne. Mimo pojedynku z obrońcami, do piłki najlepiej wyskoczył Tomasz Neugebauer. Cóż to było za uderzenie! Piłka poleciała w prawy górny róg bramki. Golkiper Motoru był zupełnie bez szans.

Lech Poznań - Lechia 1:3. Mistrz Polski rozbity w swoim domu

RELACJA WIDEO CANAL+

 

Druga próba charakteru

Nie jest łatwo, gdy zaraz po przerwie tracisz prowadzenie - w dodatku głupio. A tak właśnie stało się w Lublinie.

  • W 47. minucie było 2:2 za sprawą samobójczego gola Mateja Rodina. Zawodnicy Motoru przedarli się na lewym skrzydle Lechii w pole karne. Gdańszczanie mogli ze dwa razy zastopować piłkę, ale jakoś nie wyszło. Piłkarz Motoru zagrał płasko i mocno przed bramkę - tam futbolówka trafiła w nogę Rodina, wpadła do siatki.

I właśnie Matej Rodin chciał za wszelką cenę się zrehabilitować, co miało decydujące znaczenie dla ostatecznego wyniku. Choć jest obrońcą - raz po raz zapuszczał się w pole karne Motoru. W 69. minucie Rodin ubiegł w polu karnym Karola Czubaka. Gdańszczanin pierwszy dotknął piłki, następnie został kopnięty w nogę od tyłu przez zawodnika Motoru. Upadli obaj. Sędzia skorzystał z powtórki VAR. Werdykt: karny!

  • Do wykonania jedenastki podszedł Camilo Mena. Strzelił bezczelnie - mocno i w środek bramki, tak że bramkarz, który rzucił się w stronę słupka, prawie obronił nogami. Szczęśliwie piłka wpadła do siatki. Była 73. minuta.

Karolina Jaskulska. Jej pasją jest piłka nożna

Nadal sporo do poprawy

Lechia w końcówce niepotrzebnie zafundowała sobie i kibicom duże nerwy. Gdańszczanie mieli trzy znakomite sytuacje, by zdobyć czwartego gola i postawić “kropkę nad i”. Nie wykorzystali ich. 

Można było tylko złapać się za głowę, gdy Aleksandar Cirković znakomicie przejął piłkę w połowie boiska i pognał lewym skrzydłem na bramkę Motoru. Zrobił wszystko znakomicie. Dograł piłkę w pole karne, gdzie wbiegało już trzech napastników Lechii. Było trzech przeciwko samotnemu bramkarzowi Motoru! Do piłki dopadł Viunnyk - choć lepiej by było, gdyby zostawił ją Menie. Viunnyk strzelił po prostu źle i… bramkarz Motoru obronił.

Lechia gra widowiskowo, ofensywnie, przynosi kibicom wiele radości ale - jak widać - ma jeszcze sporo pracy do wykonania na treningach. Dotyczy to m.in. celności podań, która w Lublinie była bardzo niska i wyniosła zaledwie 64 proc.! Również tutaj jest więc duże pole do poprawy.

Niedosyt. Lechia, choć lepsza, tylko remisuje z Cracovią 1:1

MOTOR LUBLIN - LECHIA GDAŃSK 2:3 (1:2)

 

21. kolejka Ekstraklasy w sezonie 2025/2026

niedziela 15 lutego godz. 12.15

stadion Motor Lublin Arena

 

  • 1:0 Bartosz Wolski 12'
  • 1:1 Camilo Mena 16'
  • 1:2 Tomasz Neugebauer 37'
  • 2:2 Matej Rodin (s.) 47'
  • 2:3 Camilo Mena (k.) 73'

Żółte kartki: Luberecki, Brkić (Motor) oraz Vojtko, Ćirković, Neugebauer, Kapić, Wójtowicz, Pllana, Paulsen (Lechia)

 

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)

 

Składy:

MOTOR: Ivan Brkić - Paweł Stolarski (72' Filip Wójcik), Marek Bartos (72' Arkadiusz Najemski), Herve Matthys, Filip Luberecki - Mbaye N'Diaye, Sergi Samper (85' Jakub Łabojko), Bartosz Wolski (85' Renat Dadasov), Ivo Rodrigues, Fabio Ronaldo (72' Michał Król) - Karol Czubak 

 

LECHIA: Alex Paulsen - Tomasz Wójtowicz, Bujar Pllana, Matej Rodin, Matus Vojtko - Camilo Mena, Rifet Kapić, Iwan Żelizko, Tomasz Neugebauer (82' Kacper Sezonienko), Aleksandar Ćirković (86' Maksym Diaczuk) - Dawid Kurminowski (78' Bohdan Wjunnyk)

TV

Pomaganie jest trudne i wymaga ciągłego wsparcia