PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Gra zespołowa w dobrym wydaniu. Lechia pokonała Górnika Zabrze 2:0

Gra zespołowa w dobrym wydaniu. Lechia pokonała Górnika Zabrze 2:0
W sobotę, 20 lutego, jednym z najlepszych piłkarzy Lechii w meczu z Górnikiem Zabrze był Joseph Ceesay, który miał udział w dwóch golach gdańszczan i powinien strzelić trzeciego. Biało-zieloni wygrali 2:0, a ich gra wskazuje, że wszystko co najgorsze mają już za sobą. Niestety w końcówce spotkania urazów doznali Jarosław Kubicki i Michał Nalepa.
Joseph Ceesay miał udział w dwóch golach Lechii, powinien też strzelić trzeciego
Joseph Ceesay miał udział w dwóch golach Lechii, powinien też strzelić trzeciego
fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

 

Jarosław Kubicki i Michał Nalepa to filary gdańskiej defensywy - defensywny pomocnik i środkowy obrońca. W sobotę, 20 lutego, w 89. minucie obaj leżeli na murawie stadionu w Letnicy. Zwijali się z bólu. Oni raczej nie udają, potrzebowali pomocy medycznej. Kubicki już po raz drugi: wcześniej pod koniec pierwszej połowy, gdy zderzył się z Erikiem Janżą.

Obaj - Kubicki i Nalepa - opuścili boisko. Pierwszego zmienił niespełna 20-letni Mateusz Żukowski, drugiego Mario Maloca, który kilka dni wcześniej wrócił do treningów z pierwszym zespołem.

Lechia w tym momencie prowadziła 2:0. Zasłużenie. I nie oddała tego prowadzenia do końca. Lechia była drużyną, grała zespołowo. Najjaśniejszą postacią był chyba Joseph Ceesay, który miał udział w obu golach i mógł strzelić trzeciego.

Jak padały bramki?

Na 1:0

Ceesay dostał dokładne kilkudziesięciometrowe podanie od Kristersa Tobersa na lewej stronie, ruszył do przodu, zszedł do środka, podał na lewo do Flavio Paixao. W momencie tego podania na spalonym był biegnący środkiem pola Maciej Gajos. Kapitan Lechii już z piłką podbiegł kilka metrów do przodu, wbiegał w pole karne, podobnie jak Gajos. Paixao podał do Gajosa, ten strzelił pewnie obok Martina Chudego.

Sędzia liniowy zasygnalizował spalonego. Telewizyjna powtórka pokazała, że Gajos przy podaniu od Paixao nie był na spalonym. Całą sytuację sprawdzała ekipa VAR, trwało to dosyć długo, ale sędzia Damian Sylwestrzak nawet nie musiał podchodzić do monitora. Gol uznany.

Na 2:0

Daleki wykop Dusana Kuciaka spod własnej bramki, piłka trafiła do Kenny'ego Saiefa, który oddał na lewo do Ceesay'a, młodzieżowy reprezentant Szwecji minął dwóch rywali, wpadł w pole karne, strzelił, Chudy odbił, do dobitki na czwartym metrze dopadł Paixao, który miał obok siebie dwóch rywali. Był szybszy i precyzyjny, umieszczając piłkę w siatce.

W 64. minucie powinno być 3:0. Jan Biegański zagrał na lewej stronie długą piłkę do Paixao, Portugalczyk wgrał w pole karne, dwóch obrońców Górnika piłki nie przejęło, doszedł do niej pięć metrów od linii bramkowej Ceesay. Przed sobą miał tylko bramkarza gości i przestrzelił. Komentatorzy z Canal+Sport słusznie uznali, że to pudło kolejki (choć nie wszystkie mecze 18. kolejny do tego momentu się odbyły).

Gdańszczanie wygrali zasłużenie, choć pomeczowe statystyki niekoniecznie na to wskazują (Lechia na pierwszym miejscu):

  • strzały: 15-15
  • strzały celne: 4-4
  • posiadanie piłki: 45-55
  • rzuty rożne: 4-5
  • przebiegnięte kilometry: 104-104


Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze 2:0 (2:0)

Bramki:

1:0 - Maciej Gajos 24'
2:0 - Flavio Paixao 41'

Żółte kartki: Saief, Kopacz (Lechia)

Lechia: Dusan Kuciak - Bartosz Kopacz, Michał Nalepa (90+1' Mario Maloca), Kristers Tobers, Rafał Pietrzak - Jan Biegański - Joseph Ceesay (70' Conrado), Jarosław Kubicki (90+1' Mateusz Żukowski), Maciej Gajos, Kenny Saief (84' Karol Fila) - Flavio Paixao

Górnik: Martin Chudy - Adrian Gryszkiewicz, Przemysław Wiśniewski, Stefanos Evangelou - Erik Janża, Alasana Manneh (82' Roman Prochazka), Norbert Wojtuszek (46' Giannis Masouras) - Jesus Juimenez, Bartosz Nowak (46' Daniel Ściślak) - Piotr Krawczyk (46' Krzysztof Kubica), Richmond Boakye

 

oprac. WGwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl