PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Jak bronić zagrożonych swobód obywatelskich w Europie, czy demokracja jest w odwrocie? WIDEO i ZDJĘCIA

Jak bronić zagrożonych swobód obywatelskich w Europie, czy demokracja jest w odwrocie? WIDEO i ZDJĘCIA
- Demokracja jest zagrożona - mówił Georges Mink socjolog i politolog specjalizujący się w Europie Środkowej i Wschodniej. - I nie jest dana raz na zawsze, a rozwścieczony na źle stosowny liberalizm świat może zmierzać w kierunku autorytaryzmu. Nad zagrożeniami demokracji zastanawiali się uczestnicy kolejnej debaty w Europejskim Centrum Solidarności. 
Siedzi siedem osób, dwie kobiety i pięciu mężczyzn, z lewej strony m.in. flagi Polski, Unii Europejskiej, Ukrainy
Uczestnicy debaty: Marek Radziwon, Magdalena Heydel, Taciana Niadbaj, Mykoła Riabczuk, Georges Mink i Aleksander Kaczorowski. Pierwszy z lewej Jacek Kołtan prowadzący debatę w ECS.
Fot. Dawid Linkowski / Archiwum ECS

 

 

W dniach 27 sierpnia - 1 września w Gdańsku odbywają się obchody związane z 41. rocznicą Porozumień Sierpniowych i 82. rocznicy wybuchu II wojny światowej. We wtorek, 1 września 2021 roku odbyła się debata pt. "Demokracja w odwrocie? W obronie swobód obywatelskich w Europie", w której uczestniczyli: Taciana Niadbaj (wprowadzenie) i paneliści: Aleksander Kaczorowski, Marek Radziwon, Mykoła Riabczuk, Magdalena Heydel, Georges Mink. Uczestnicy zastanawiali się nad tym, co zagraża dziś wolności, pluralizmowi i demokracji? Jak bronić uniwersalnych praw człowieka? Jak budować międzynarodowe sojusze?

Taciana Niadbaj, białoruska poetka, tłumaczka przedstawiła sytuację na Białorusi, szczególnie skupiając sie na ludziach kultury, słowa, dziennikarzy. 

- Obecna sytuacja to nie tylko problem walki o władzę w 2020 roku między rządem a społeczeństwem, w którym narastają tendencje demokratyczne - tłumaczyła Taciana Niadbaj. - To bezprecedensowa przemoc, zrujnowany system prawa, kilka tysięcy więźniów politycznych, w tym kilkudzisieciu ludzi kultury. Nie sądziliśmy, że to może zdarzyć się w naszym kraju, jak można nas torturować, jak mogą robić to nasi sąsiedzi? Pisanie listów do więźniów politycznych dziś staje się przestępstwem, władza nazywa nas ekstremistami, ale to oni są ekstremistami. Tymczasem jednak na naszych oczach rodzą się i umacniają silne więzi społeczne, rośnie status języka białoruskiego, jednoczymy się w różnych sprawach. W tym wybuchu więzi horyzontalnych widzę w przyszłości wyłonienie samorządu, to kolosalny potencjał społeczny. Jeśli podwórka i dzielnice się zjednoczyły, to jest nadzieja na jedność miast, jedność kraju.

Aleksander Kaczorowski, tłumacz literatury czeskiej, eseista i dramaturg mówiąc o zagrożeniach demokracji podał przykład Czech, w których te zagrożenia są zupełnie inne, ale równie poważne, niż w Polsce czy na Węgrzech. 

- W Czechach przetrącono kręgosłup partiom politycznym - mówił Aleksander Kaczorowski.- Nie rządzą tu polityczne sitwy, dziesięć lat temu dokonała się niezauważona rewolucja, kiedy klasa polityczna przestała istnieć. W takim razie kto rządzi w Czechach? Można powiedzieć, że społeczeństwo obywatelskie, ale tak nie jest. Rządzi kilka osób, które zdobyły miliardowe fortuny, prowadzące gigantyczne firmy. Jednym z najbogatszych Czechów jest obecny premier Andrej Babisz. Kolejny oligarcha Petr Kellner, który rok temu zginął na Alasce, fortunę zdobył dzięki ekspansji na rynku rosyjskim i chińskim. Można zapytac dlaczego czeska polityka zagraniczna była tak prorosyjska, tak bliska Pekinowi przez ostatnie lata? 

 

Trzy osoby siedzą na krześle, mężczyzna w środku, w średnim wieku, w marynarce trzyma mikrofon
Z kolei Mykoła Riabczyk (siedzi w środku), ukraiński krytyk literacki, poeta, eseista i publicysta uważa, że w “naszej” części świata nie ma z demokracją większego problemu 
Fot. Dawid Linkowski / Archiwum ECS

 

Zdaniem Kaczorowskiego taki model zagrożeń, kiedy wybrana demokratycznie władza monopolizuje i podporządkowuje sobie zasoby publiczne, nie są jedynymi zagrożeniami demokracji.  

- W przypadku Czech zagrożenia idą nie z klasy politycznej tylko z wielkiego biznesu - podkreślał Aleksander Kaczorowski. - Biznesu, który realizuje własne cele podporządkowując instytucje państwa, wpływając na politykę zagraniczną tych państw.  


Z kolei Mykoła Riabczyk, ukraiński krytyk literacki, poeta, eseista i publicysta uważa, że w “naszej” części świata nie ma z demokracją większego problemu. 

- Nikt w Europie nie kwestionuje demokracji jako wartości - twierdzi Mykoła Riabczyk. - Problem jest ze zmanipulowaniem procedur, zawsze jest takie zagrożenie, było, jest i będzie. I tu jest odpowiedzialność społeczeństwa, żeby pilnować władzy wybranej demokratycznie. Dla mnie główny problem jest z liberalizmem, tu w Europie kochamy demokrację liberalną, a zasady liberalizmu tak naprawdę nie są stosowane na świecie. Świat jest dziś  zbudowany na zasadach nie liberalnych a kolonialnych, jest pierwszy świat, trzeci świat. To jest prawdziwy problem. 


ZOBACZ ZAPIS CAŁEJ DEBATY

 

 

ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ Z DEBATY

 

oprac. AKwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl