Portal Miasta Gdańska
PL | EN | DE

Adam Serafin, kombatant z kampanii wrześniowej, skończył 104 lata!

Urodził się w 1914 roku, ranny podczas drugiej wojny światowej, szczęśliwie przeżył. Po wojnie przyjechał do Gdyni, od lat mieszka w Gdańsku. Jest doskonałym przykładem na to, że na miłość nigdy nie jest za późno - drugą żonę poślubił w wieku 74 lat. Poznajcie pana Adama, który 12 grudnia obchodził swoje 104 urodziny!

Adam Serafin, kombatant z kampanii wrześniowej, skończył 104 lata!
A
A
data publikacji: 13 grudnia 2018 r.
Ludmiła Browarczyk opiekuje się tatą. Kobieta przyznaje jednak, że ojciec pomimo 104 lat jest wyjątkowo samodzielny
Ludmiła Browarczyk opiekuje się tatą. Kobieta przyznaje jednak, że ojciec pomimo 104 lat jest wyjątkowo samodzielny
Grzegorz Mehring/gdansk.pl


Adam Serafin to człowiek starej daty. Dosłownie i w przenośni. Pomimo tego, że ma 104 lata na widok kobiety wchodzącej do jego domu, wstaje z krzesła i na powitanie całuje jej dłoń. Wiek mógłby przecież całkowicie zwalniać pana Adama z prezentowania nienagannych manier, ale jedno spotkanie wystarczy, by wiedzieć, że ten człowiek, póki ma siłę, nie daje sobie taryfy ulgowej. Doświadczenia życiowe Adama Serafina sugerują, że zawsze był wobec siebie wymagający.


Ten kubek nie był przypadkowym prezentem...
Ten kubek nie był przypadkowym prezentem...
Grzegorz Mehring/gdansk.pl


Adam Serafin urodził się 12 grudnia 1914 w województwie lubelskim. Kombatant z okresu kampanii wrześniowej, mógł swoją walkę o wolną ojczyznę przypłacić życiem. Miał szczęście, pomimo tego, że został ranny, doczekał końca wojny. Po wojnie przyjechał do Gdyni. Na dobre zadomowił się w Trójmieście. Tutaj poznał pierwszą żonę, tutaj urodziło się jego czworo dzieci.

- Tata radzi sobie dobrze, jest bardzo samodzielny - mówi Ludmiła Browarczyk, córka Adama Serafina. - Rano i wieczorem ścieli sobie łóżko, pomaga mi w kuchni, nakrywa stół do jedzenia, zmywa naczynia. Jest kontaktowy, rozmowny, towarzyski.


Na stole w mieszkaniu pana Adama, prócz uroczego kubka, zauważyć można ogromną lupę...
Na stole w mieszkaniu pana Adama, prócz uroczego kubka, zauważyć można ogromną lupę...
Grzegorz Mehring/gdansk.pl


- Tata dużo czyta - wyjaśnia córka. - Ogląda też przeróżne programy w telewizji, historyczne, przyrodnicze, wszystko go interesuje.

Na urodzinach Adama Serafina w imieniu prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza pojawił się jego zastępca - Piotr Kowalczuk. Prócz drobnych podarunków i dyplomu jubilat otrzymał Medal 100-lecia Niepodległej. To wyróżnienie dedykowane osobom, które w szczególny sposób zasłużyły się dla naszego miasta. Stuletni mieszkańcy Gdańska, decyzją prezydenta, dołączają do grona wybitnych osobowości gdańskiego życia publicznego. 


Zastępca prezydenta Gdańska wręcza jubilatowi pamiątkowy medal 100-lecia Niepodległości
Zastępca prezydenta Gdańska wręcza jubilatowi pamiątkowy medal 100-lecia Niepodległej
fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl


Wśród gości byli też członkowie Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych. Zarówno od zarządu głównego, jak i pomorskiego oddziału, Adam Serafin otrzymał urodzinowe dyplomy.

Gdy patrzy się na człowieka, który skończył 104 lata, w naturalny sposób nasuwa się pytanie: Czy jest jakiś sposób, by wydłużyć sobie życie? Czy jest jakiś sekret długowieczności? Mówi się, że należy się wysypiać, unikać stresu, że nie wolno palić papierosów… Ktoś kto przeżył wojnę wie doskonale, czym jest głód, nie może powiedzieć, że miał życie wolne od trosk. Mimo wszystko, 12 grudnia świętował swoje 104 urodziny.

Kiedyś, dwie stulatki, u których byłam na urodzinach, powiedziały, że ich sposobem na długowieczność jest… brak męża - obie były pannami. Czy taka sama zasada mogłaby sprawdzić się u mężczyzn? W przypadku pana Adama, na pewno nie. Miał przecież dwie żony, z czego drugą poślubił w wieku 74 lat.

200 lat Panie Adamie!



Natalia Gawlik (0)
www.gdansk.pl
natalia.gawlik@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Natalia Gawlik (0)
www.gdansk.pl
natalia.gawlik@gdansk.pl
więcej tekstów autora