Wybrzeże Sztuki zbliża się do końca. Przed nami epilog

13. edycja Wybrzeża Sztuki dobiega końca, ale w Teatrze Wybrzeże (i nie tylko) wciąż się sporo dzieje. Na miłośników teatru, głodnych emocji, nadal czeka sporo wrażeń. Przed widzami (podwójny) epilog.
05.10.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Europa_fot Magda Hueckel_4_Magdalena CIelecka Andrzej Chyra
"Europa" Krzysztofa Warlikowskiego była przebojem Wybrzeża Sztuki
fot. Magda Hueckel

13. edycja zmierza do mety

Wybrzeże Sztuki powróciło w ubiegłym roku po przerwie związanej - najpierw z pandemią, później z modernizacją teatru. Powrót festiwalu, zarówno w ubiegłym, jak i w tym roku, udowodnił, jak bardzo potrzebny jest w Gdańsku. I jak bardzo gdańska, ale i trójmiejska publiczność jest głodna tego, co w teatrze najlepsze. Bilety i karnety również w tym roku wyprzedały się na pniu, jeszcze przed rozpoczęciem imprezy. W trakcie Wybrzeża Sztuki można było zdobyć już wejściówki głównie ze zwrotów. To szczególnie cieszy, bo… ale też nie dziwi, bo w trakcie tej edycji można było zobaczyć spektakle, które zostaną na długo w pamięci. 

Nomen omen, bo tegoroczna edycja festiwalu traktowała o pamięci doświadczeń. Było to zaproszenie do refleksji nad tym, w jaki sposób przeszłość pozostaje obecna w naszym życiu - nie zawsze jako opowieść czy zapis historyczny, lecz jako ślad, odruch, emocja lub niewidzialne dziedzictwo przekazywane z pokolenia na pokolenie. To były doświadczenia pamięci, ciała, emocji, doświadczenia zbiorowe - takie, które trudno było strząsnąć z siebie jeszcze na długo po pokazach spektakli. 

Jubileuszowa edycja. Znamy datę 20. All About Freedom Festival

Co zrobiło największe wrażenie? Przede wszystkim - “Europa” w reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego. Spektakl przyciągający nazwiskiem reżysera, przyciągający gwiazdorską obsadą, przyciągający także tekstem laureata Europejskiej Nagrody Dramaturgicznej – Wajdiego Mouawada “Europe’s Pledge (Przysięga Europy)”. Wreszcie - spektakl wstrząsający, brutalny i mistrzowsko zrealizowany. Podobnie jak po mistrzowsku zrealizowani “Tkocze” w reżyserii Mai Kleczewskiej z Teatru Śląskiego. Spektakl zachwycający dramaturgicznie, scenograficznie i aktorsko (szczególnie w scenach grupowych). Również - odważnie zreinterpretowany “Ulisses” Teatru Słowackiego w Krakowie w reżyserii Michała Borczucha - zmysłowy, wręcz erotyczny i pełen groteskowego humoru. 

Spektakle w epilogu

“Ulisses” zresztą był jednym z dramatów, które niejako wróciły na deski gdańskie deski z okazji jubileuszu 80-lecia Teatru Wybrzeże. Wcześniej, w 1970 roku “Ulissesa” wystawił tu Zbigniew Hubner. Podobnie do Gdańska wróciła “Pułapka” Tadeusza Różewicza - tym razem w odważnym wykonaniu studentów Wydziału Aktorskiego Szkoły Filmowej w Łodzi, pod wodzą Adama Orzechowskiego. 

Wybrzeże Sztuki znów przyciąga tłumy. Dlaczego „Europa” to najpopularniejszy spektakl?

Przed widzami jeszcze epilog festiwalowy, w postaci warszawskiego pokazu “Termopili Polskich” - to powrót do sztuki również w ramach jubileuszowych obchodów. Ci, którym udało się zdobyć bilety na przejazd, zobaczą spektakl 18 października w Teatrze Narodowym w reżyserii Jana Klaty. 

Ponadto Teatr Wybrzeże pokaże jeszcze kolejną premierę, “Podwójne życie Weroniki” w reżyserii Eweliny Marciniak, spektakl będący niejako kontynuację myśli Krzysztofa Kieślowskiego. Jednocześnie spektakl otworzy nowy sezon teatralny na dużej scenie. 

TV

W poszukiwaniu nowej Świątek, Chwalińskiej