Wisła 1200 - ultramaraton jedzie z Baraniej Góry do Gdańska. Ponad 200 osób przejedzie 1200 km

Najstarszy z uczestników ma 75 lat, najmłodszy 19. Łącznie jest ich 224. Do przejechania mają 1200 km, mają to zrobić w 200 godzin, czyli w dziewięć dni. - Jedni będą jechać szybciej, inni wolniej. Najważniejsze, by dotrzeć do mety w Gdańsku - mówi Leszek Pachulski, organizator I edycji Maratonu Wisła 1200. Start odbył się w piątek, 6 lipca, o godz. 8.00. Od 9 lipca na Ołowiance będzie ustawiony namiot kibica ultramaratonu.

Wisła 1200 - ultramaraton jedzie z Baraniej Góry do Gdańska. Ponad 200 osób przejedzie 1200 km
A
A
data publikacji: 05 lipca 2018 r.
Mariusz Kuliga, jeden z uczestników maratonu rowerowego Wisła 1200
Mariusz Kuliga, jeden z uczestników maratonu rowerowego Wisła 1200
fot. doraco

Wisła 1200 to ultramaraton rowerowy, którego trasa prowadzi szlakiem rzeki Wisły. Uczestnicy cały dystans muszą przejechać o własnych siłach, bez wsparcia z zewnątrz. Mają na to 200 godzin, czyli niecałe 9 dni. Średnio dziennie do przejechania będzie około 130 km. 

- Wisła 1200 to pierwszy ultramaraton rowerowy w Polsce, który nie odbędzie się na drogach szosowych. Uczestnicy będą musieli poruszać się po leśnych ścieżkach i pokonywać liczne odcinki na wałach rzecznych - mówi Leszek Pachulski, organizator I edycji ultramaratonu Wisła 1200. - Dlatego przygotowanie logistyczne i zapoznanie z trasą jest równie ważne, jak sprawność fizyczna. Niektórzy zawodnicy planują przejechać 1200 kilometrów w mniej niż 72 godziny. Zobaczymy, czy piękna, ale niezwykle wymagająca droga im na to pozwoli.

Do przejazdu zgłosiły się 224 osoby, najstarszy uczestnik ma 75 lat, najmłodszy - 19. Łącznie na starcie stanie 224 cyklistów z całej Polski oraz z zagranicy, m.in. Anglii, Czech, Belgii, USA i RPA.  

Jak podkreślają organizatorzy, rywalizacja nie jest najważniejsza: każdy zawodnik musi podjąć walkę przede wszystkim z samym sobą. 

Zawodnicy będą jechać wzdłuż Wisły, co powinno gwarantować niezapomniane wrażenia.

- Szlak wzdłuż królowej polskich rzek zapewni sporo doznań estetycznych, ale będzie także okazją do odbycia wyjątkowej podróży śladami historii Polski. Uczestnicy odwiedzą małe miejscowości i zobaczą miejsca, o których istnieniu mogli nie wiedzieć. Na ich trasie znajdzie się m.in. renesansowy zamek w Janowcu czy wczesnogotycki kościół w Zawichoście – mówi Pachulski.

Wisła z drona
Wisła z drona
fot. materiały organizatora

Jak uczestnicy szykowali się do rowerowego ultramaratonu?

- Testowaliśmy trasę, badaliśmy sprzęt, sprawdzaliśmy miejscowości, które odwiedzimy. W maju przejechaliśmy na rowerze około dwóch tysięcy kilometrów - wylicza mówi Mariusz Kuliga, jeden z uczestników.

- Przeszliśmy badania wydolnościowe, które pokazały, że obaj jesteśmy w podobnej kondycji fizycznej. Będziemy mogli pokonywać etapy wyprawy w podobnym tempie i przy podobnym poziomie zmęczenia. To dla nas bardzo dobra wiadomość, bo chcemy razem przejechać trasę - dodaje Łukasz Ballerstadt.

Start do Wisła 1200 odbył się w piątek, 6 lipca, o godz. 8.00 ze schroniska „Przysłop” pod Baranią Górą na wysokości 951 m n.p.m. Co ciekawe cały ultramaraton przejechał już 76-letni mężczyzna. 

- Nie mógł pojechać w lipcu, ale zainspirowany wydarzeniem, postanowił wcześniej wyruszyć w rowerową podróż szlakiem Wisły. Całą trasę przejechał w 198 godzin - mówi Izabela Judycka z firmy Personal PR, wspólpracującej z organizatorami. 

Na starcie w Baraniej Górze wszyscy uczestnicy wystartują razem. Potem na pewno podzielą się na mniejsze grupy: jedni pojadą szybciej, inny - jak wspomniany 76-latek - będą chcieli dotrzeć do Gdańska w 200 godzin.

Gdzie uczestnicy będą spać?

- W zdecydowanej większości w namiotach. Wszystko trzeba było zaplanować tak, by uwzględnić trudność przejazdu. Trasa nie prowadzi przecież po szosach, tylko w terenie, może w okolicy nie być sklepu - mówi Judycka.

Zawodników - każdego z osobna - będzie można śledzić na trasie poprzez internetowy GPS na stronie wydarzenia.


Meta ultramaratonu znajdzie się w Gdańsku w okolicach Ołowianki. W dniach 9-14 lipca na Ołowiance ustawiony zostanie otwarty namiot, który będzie jednocześnie metą oraz Strefą Kibica z atrakcjami dla mieszkańców i turystów.  

oprac. WG (0)
www.gdansk.pl
oprac. WG (0)
www.gdansk.pl