Mystic żegna się ze Stocznią
To ostatnia okazja, by doświadczyć Mystic Festival w surowej, postindustrialnej przestrzeni stoczniowych. Usytuowanie go w tym charakterystycznym miejscu dało Gdańskowi, a nawet i całemu Trójmiastu największą tego typu imprezę w tej części Europy.
Od piątku lato w Domu Zdrojowym. Koncert, warsztaty i potańcówki ZMIANA LOKALIZACJI KONCERTU
Mystic Festival szybko “wrósł” w stoczniową przestrzeń i festiwalowy kalendarz. To tu w gruncie rzeczy, właśnie w pierwszy weekend czerwca, trójmiejski letni koncertowy sezon rozpoczyna się na dobre. Do Gdańska często ciągną miłośnicy ciężkich brzmień ze Skandynawii, Krajów Nadbałtyckich i nie tylko. Razem z metalową publicznością z całej Polski tworzą (wbrew monochromatycznym pozorom) barwną festiwalową mozaikę.
Niezmienny klimat
Festiwalowa przestrzeń wypełniła się ponownie tłumem skąpanym w czerni. Choć trzeba przyznać, że kreatywność uczestników zawsze dodaje tej społeczności kolorytu, błyskającego to tu to tam feerią barw w makijażach i fryzurach czy abstrakcją pomysłowych przebrań.
Pod tym względem Mystic Festival to wdzięczna platforma wyrażania siebie i wyróżnienia w tłumie, który jak co roku, jeśli chodzi o frekwencję, nie zawodzi - wyprzedały się praktycznie wszystkie bilety i karnety - pozostała możliwość zakupu wejściówek wyłącznie na sobotę.
Mystic, Dni Kaszubskie i nie tylko. Weekend w mieście
Rozgrzewkowy dzień z udanymi (także właśnie pod względem frekwencji) koncertami m.in. Six Feet Under i Ice Nine Kills to tylko preludium do tego, co przez cały długi czerwcowy weekend czeka uczestników - a to jeszcze kilkadziesiąt koncertów: od eksperymentalnych wykonawców, przez tuzy światowego metalu jak choćby Megadeth, aż po najsłynniejszą polską (a w zasadzie właśnie gdańską) reprezentację. Festiwal w sobotę jako gwiazda wieczoru zamknie Behemoth.