Z koszykówki do tenisa
Przemysław Hebisz przyjechał do Gdańska z Leszna. Bierze udział w 33. Mistrzostwach Polski w Tenisie na Wózkach. Przyjechała z nim cała rodzina, w tym dwa pieski, które wiernie mu kibicują na linii.
Mężczyzna stracił nogi w wieku 16 lat, przy próbie wskoczenia do pociągu na peronie we Wrocławiu. Nigdy się nie poddał. Od tej pory założył rodzinę, pracuje i zajmuje się sportem. Najpierw była to koszykówka na wózkach, a od 17 lat tenis.
- To o wiele lepsze niż siedzenie przed telewizorem - śmieje się. - Wychodzę z domu, jeżdżę na zawody, spotykam ludzi. Polecam ten sport każdemu.
W Lesznie jest jedynym tenisistą na wózku, ale to go nie zniechęca. Ma na koncie zwycięstwo w turnieju Men’s Singles Second Draw podczas Płock Orlen Polish Open 2026.
Jakie są zasady gry?
Tenis na wózkach rozgrywany jest na kortach normalnych rozmiarów. Piłkę zawodnik może odbić wyjątkowo po dwóch kozłach, nie po jednym, jak w tradycyjnym tenisie.
Przemysław Hebisz mówi, że na korcie cały czas trzeba być w ruchu. - Poruszanie się jest kluczowe. Nie można stać w miejscu. Wózek cały czas musi jeździć. Trzeba mieć krzepę w ramionach. Przeciążenia są wyzwaniem.
Wózek jest dostosowany do gry: koła są pochylone pod kątem, do tego pasy i podnóżki. Koszt wózka to około 17-18 tysięcy złotych.
Przemysław Hebisz mówi mi, że poleca ten sport każdemu: - To jednocześnie rehabilitacja i odskocznia od rzeczywistości.
Gra, jazda, stabilizacja
Mistrzostwa na wózkach po raz pierwszy odbywają się w Gdańsku.
Mariusz Ozdoba z Gdańskiej Akademii Tenisowej, a jednocześnie wiceprezes Polskiego Związku Tenisowego mówi, że turniej jest okazją do integracji środowiska tenisowego. - To dla nas wyróżnienie, że organizujemy te mistrzostwa. Ludzie na wózkach mają swoje ambicje, marzenia i pasje i cieszymy się, że Gdańska Akademia Tenisowa pomaga im je realizować.
Sobolieva wygrywa turniej RokitkiPark Open
Pochodząca z Siemianowic Śląskich Marta Efidi, fizjoterapeutka kadry Polski w tenisie na wózkach, mówi, że reprezentujący nasz kraj tenisiści regularnie startują w zawodach w Polsce i na świecie. - Grali niedawno na Sardynii, wcześniej w Turcji - wymienia. - Niczym nie ustępujemy europejskiej czołówce. Najmocniejszy w Polsce Kamil Fabisiak zajmuje obecnie 36. miejsce w międzynarodowym rankingu ITF.
Marta Efidi dodaje, że poza regularnymi turniejami zawodnicy kadry mogą liczyć na indywidualne konsultacje. - Dwa razy w roku sprawdzamy postępy graczy, ich stan zdrowia. Pracujemy z nimi nad poprawą gry, jazdy na wózku, stabilizacją.
Fizjoterapuetka dodaje, że praca z niepełnosprawnymi tenisistami jest nawet ciekawsza od pracy z pełnosprawnymi ze względu na inne wyzwania.
- Te mistrzostwa to dowód, że w tenisa może grać każdy - mówi Marta Efidi.
Pierwsze medale
Mistrzostwa w Gdańsku - w grze singlowej i deblu - potrwają do piątku, 17 lipca. W poniedziałek, 13 lipca, rozstrzygnęła się kwestia medali w 24. Mistrzostwach Drużynowych (zsumowana gra pojedyncza i podwójna). Wygrała para z Płocka Dominik Bukała i Piotr Jaroszewski pokonując w finale Wrocławian Jarosława Żyłę i Jakuba Kucińskiego. Puchary wręczali Mariusz Ozdoba z PZT oraz wiceprezydentka Gdańska Monika Chabior.
Zobacz także: Sportowy Gdańsk - w poszukiwaniu nowej Igi Świątek