Trefl - Jastrzębski Węgiel 0:3. Blisko niespodzianki było w pierwszym secie

Jastrzębski Węgiel to lider PlusLigi, kandydat do złota mistrzostw Polski i być może triumfu w Lidze Mistrzów. W środę, 2 listopada, w Gdańsku wygrał pewnie, choć w pierwszej partii siatkarze Trefla byli bliscy sprawienia niespodzianki, gdy ze stanu 10:18 doprowadzili do remisu 23:23. Skończyło się jednak na 0:3.
( 02.11.2022 )
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Potrójny blok gdańszczan nie pomagał. Od lewej: atakuje wicemistrz świata Tomasz Fornal, bronią Lukas Kampa, Karol Urbanowicz i Jakub Czerwiński
Potrójny blok gdańszczan nie pomagał. Od lewej: atakuje wicemistrz świata Tomasz Fornal, bronią Lukas Kampa, Karol Urbanowicz i Jakub Czerwiński
fot. Dominik Paszliński / www.gdansk.pl

Młodzież kontra mistrzowie

W składzie Jastrzębskiego Węgla są m.in. mistrzowie olimpijscy Benjamin Toniutti, Stephen Boyer oraz Trever Clevenot, wicemistrzowie świata Tomasz Fornal i Jakub Popiwczak, jeden z najlepszych środkowych ligi Jurij Gladyr oraz atakujący Jan Hadrava. 

W Treflu nadal przeziębiony jest Bartłomiej Bołądź, a Jan Martinez zmaga się z problemami mięśniowymi. W środę, 2 listopada, trener Igor Juricić postawił postawił na młodzież: w wyjściowym składzie znaleźli się 19-letni Aliaksei Nasevich, 21-letni Jakub Czerwiński i Karol Urbanowicz oraz 22-letni Mikołaj Sawicki. Wspierali ich 25-letni Patryk Niemiec, 27-letni Luke Perry oraz najbardziej doświadczeny 35-letni Lukas Kampa.

Wspaniała pogoń w pierwszym secie

Jastrzębski Węgiel to lider PlusLigi, który przed meczem w Gdańsku miał na koncie komplet sześciu zwycięstw, stosunek setów 18-2. Trener Marcelo Mendez przeciwko Treflowi w podstawowej szóstce wysłał m.in. dwóch dotychczasowych rezerwowych: Hadravę i Rafała Szymurę.

Goście zaczęli od prowadzenia po ataku Fornala. Po kilkunastu minutach było 6:9, potem 9:16, 10:18. I nadszedł przełom: atak Czerwińskiego (11:18), błąd w ataku Szymury i zła obrona Toniuttiego po zbiciu Niemca (13:18). Od stanu 17:22 niemal 3,5 tysiąca kibiców, w tym większość fanów Trefla, powoli wierzyła w sensację, bo Hadrava pomylił się na zagrywce a chwilę później został zablokowany przez Urbanowicza i dwa punkty nastoletniego Nasevicha (atak i as serwisowy). Było 21:22. Potem Czerwiński spudłował, ale w kolejnych akcjach Fornal dotknął siatki a Nasevich zbił w pole. 23:23. Dwie kolejne piłki należały jednak do siatkarzy z Jastrzębia.

Faworyt zdecydowanie lepszy

W kolejnych dwóch setach nie było już takich emocji, choć w drugiej odsłonie gdańszczanie trzymali się do stanu 10:11. Gdańszczanie w całym spotkaniu mieli dwa razy mniej asów serwisowych (3-6) i trzy razy mniej skutecznych bloków (3-10).

Jastrzębski Węgiel pozostał niepokonaną drużyną obecnego sezonu i liderem tabeli. Trefl zajmuje 11. miejsce, które spróbuje poprawić w poniedziałek, 7 października, na wyjeździe z Indykpolem AZS Olsztyn.

Trefl Gdańsk – Jastrzębski Węgiel 0:3 (23:25, 17:25, 14:25)

Trefl: Nasevich 13, Czerwiński 8, Sawicki 7, Urbanowicz 6, Niemiec 4, Kampa 1, Perry (libero) oraz Droszyński

Jastrzębski Węgiel: Fornal 14, Szymura 12, Hadrava 10, Wiśniewski 7, Gladyr 7, Toniutti 1, Popiwczak (libero) oraz Macyra 2, Boyer 1, Tervaportti


ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ Z MECZU

Potrójny blok gdańszczan nie pomagał. Od lewej: atakuje wicemistrz świata Tomasz Fornal, bronią Lukas Kampa, Karol Urbanowicz i Jakub Czerwiński
Potrójny blok gdańszczan nie pomagał. Od lewej: atakuje wicemistrz świata Tomasz Fornal, bronią Lukas Kampa, Karol Urbanowicz i Jakub Czerwiński
fot. Dominik Paszliński / www.gdansk.pl