• Start
  • Wiadomości
  • “Strażnik Poranka”, łódź generała Kuklińskiego, potrzebuje Twojej pomocy. Dołącz do zbiórki

Jacht płk. Ryszarda Kuklińskiego, potrzebuje Twojej pomocy. Dołącz do zbiórki

Trwa akcja zbierania funduszy na wyremontowanie jachtu płk. Ryszarda Kuklińskiego, który możemy objerzeć na Jarmarku św. Dominika. Na konto Fundacji Jack Strong, która zorganizowała zbiórkę, wpłynęło od 21 lipca - 30 497 zł, a potrzeba miliona. Dziękując za dotychczasowe wpłaty prezes fundacji Leszek Pochroń-Frankowski mówi: - Jesteśmy dzięki Wam naładowani pozytywną energią i przeświadczeniem, że projekt ratunku historycznego jachtu na szkolenia młodzieżowe ma sens. 
( Publikacja: 05.08.2022 )
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Kadłub jachtu Strażnik Poranka , który należał do płk. Ryszarda Kuklińskiego, prezentowany jest podczas Jarmarku św. Dominika na Wyspie Spichrzów
Kadłub jachtu "Strażnik Poranka", który należał do płk. Ryszarda Kuklińskiego, prezentowany jest podczas Jarmarku św. Dominika na Wyspie Spichrzów
fot. Piotr Wittman/gdansk.pl

Odbudowa, ma w założeniu, potrwać dwa lata i kosztować około 2,5 mln zł. Jako pierwszy zostanie naprawiony kadłub i poszycie - na ten etap potrzeba 1 mln zł. Internetowa zbiórka rozpoczęła 21 lipca i na konto fundacji wpłynęło, jak dotąd, 69 wpłat o łącznej wartości 30 497 zł, a od zakończenia zbiórki na stronie wspieram.to dzieli nas zaledwie 57 dni.  

Kim był płk. Ryszard Kukliński?

Ryszard Kukliński był wysokim oficerem Wojska Polskiego, pracował m.in. w Sztabie Generalnym, który zdecydował się w 1972 roku na współpracę z amerykańskim wywiadem. Zrobił to z pobudek patriotycznych, uważał że w ten sposób ochroni Polskę przed zagładą. Zwolennicy nazywają go nawet pierwszym polskim oficerem NATO, pośmiertnie (zmarł w 2004 roku) został awansowany na stopień generała brygady.

Do 1981 r. pułkownik przekazał Amerykanom ponad 30 tys. tajnych dokumentów, poinformował ich m.in. o przygotowywanym stanie wojennym i planach rozprawienia się komunistów z „Solidarnością”. Do pracy operacyjnej używał m.in. swojego jachtu, a ponieważ kryptonim płk. Kuklińskiego brzmiał Jack Strong, fundacja przyjęła taką nazwę.

O płk. Ryszardzie Kuklińskim powstał film, który nakręcił w 2014 roku Władysław Pasikowski. Reżyser nadał mu tytuł “Jack Strong”.

O historii jachtu płk. Kuklińskiego przeczytasz tutaj:

Jack Strong reaktywacja. Jacht płk. Kuklińskiego będzie odbudowany - każdy może pomóc

Fundacja Jack Strong planuje odbudowę jednostki - plenerowa wystawa na Ołowiance
Fundacja Jack Strong planuje odbudowę jednostki - plenerowa wystawa na Skwerze Macieja Kosycarza
fot. Piotr Wittman/gdansk.pl

Kto wspiera Fundację Jack Strong?

Fundację Jack Strong wspiera Związek Miast i Gmin Morskich oraz osoby prywatne, a ambasadorami akcji są wyjątkowi ludzie nauki, sztuki i sportu, m.in. historyk prof. Norman Davis, żeglarze: kpt. Roman Paszke i kpt. Joanna Pajkowska - pierwsza kobieta, która samotnie opłynęła świat bez dobijania do portu, piosenkarka Natalia Przybysz, Miłka Raulin - najmłodsza polska himalaistka, która zdobyła Koronę Ziemi, aktor Mirosław Baka, podróżnicy Marek Kamiński i Janek Mela.

Przyjaciele Fundacji pozują przed kadłubem jachtu
Przyjaciele Fundacji pozują przed kadłubem jachtu
fot. Piotr Wittman/gdansk.pl

Jak pomóc fundacji Jack Strong?

- Obecnie znajdujemy się na półmetku Jarmarku św. Dominika oraz na początku długiego maratonu, jakim jest cała odbudowa - informuje Leszek Pochroń-Frankowski, prezes Fundacji Jack Strong. - Na dziś mamy sponsora na pawilon wystawowy dla jachtu. Na koncie zbiórki jest 30,497 zł co daje nam dobry wynik i perspektywę na więcej. Cel do końca Jarmarku czyli 13 sierpnia to 50.000 zł, który uda się tylko wtedy kiedy będziemy działać wspólnie. Zapraszamy tych, którzy jeszcze się nie dołączyli oraz tych, którzy chcą jeszcze bardziej nas wesprzeć, aby weszli na www.wspieram.to/jackstrong

- Dla darczyńców w ramach akcji przygotowaliśmy szereg nagród. Można będzie między innymi otrzymać kartkę z pierwszego rejsu po wodowaniu, będzie można uwiecznić swoje imię i nazwisko na kadłubie czy wykupić rejs szkoleniowy dla dzieci bądź też dla siebie - mówi Piotr Pomin z Fundacji Jack Strong.