Zagrożenie pożarem
Podróżujący samolotem pasażerowie słyszą przed rozpoczęciem lotu komunikat polecający schowanie elektroniki w podręcznym bagażu pod fotelem zamiast w schowku bagażowym. Elektronika zawierająca baterie i akumulatory (szczególnie te litowo-jonowe) grozi bowiem samozapłonem na skutek przegrzania, zwarcia lub uszkodzenia. Jeśli urządzenie zacznie dymić pod fotelem, pasażer lub załoga spostrzeże to natychmiast, co pozwoli szybko ugasić pożar. Natomiast pożar w zamkniętym schowku rozwija się niezauważenie, przez co na jego ugaszenie może być zbyt późno. Świadomi tego niebezpieczeństwa podróżni stosują się więc do poleceń personelu.
Te same zagrożenie związane jest z elektroodpadami. Wyrzucone do odpadów zmieszanych lub pojemnika na tworzywa sztuczne i metale zamiast do przeznaczonego na ten cel pojemnika, mogą doprowadzić do pożaru w Zakładzie Utylizacyjnym. Mimo to, mieszkańcy wciąż zbyt często nie stosują się do zaleceń postępowania z elektrośmieciami. Potwierdza to europejskie badanie globalnej organizacji WEEE Forum. Wynika z niego, że 14 proc. Polaków, którzy kupili drobną elektronikę, wyrzuciło zużyty sprzęt do odpadów zmieszanych, a 32 proc. badanych pozbyło się tych śmieci wyrzucając je do „plastików”. Ten niepokojący trend widoczny jest również w Gdańsku, o czym świadczą relacje pracowników Zakładu Utylizacyjnego.
Nie każdy bohater nosi pelerynę
- Wszystkie elektroodpady, a mówimy tutaj o telefonach, ładowarkach, powerbankach, zabawkach elektronicznych, stanowią realne zagrożenie dla instalacji, dla linii sortowniczych, ale też dla składowiska. Żeby zobrazować skalę tego ryzyka, można powiedzieć, że tylko i wyłącznie w tym roku odnotowaliśmy 18 zdarzeń, gdzie tylko i wyłącznie dzięki szybkiej reakcji pracowników nie doszło do pełnoskalowego pożaru – mówi Piotr Kryszewski, dyrektor zarządzający ds. Zielonego Gdańska.
Wśród tych niebezpiecznych śmieci są nawet niewinnie wyglądające, świecące buty dziecięce, w podeszwach których zainstalowane są diody LED, elektroniczny sensor ruchu oraz bateria. Do wspomnianych, wymagających interwencji sytuacji doszło pomiędzy majem a sierpniem br. roku - 16 z nich związanych było właśnie z nośnikami energii. I choć był to okres wiosenno-letni, wcale do zagrożenia nie jest potrzebna wysoka temperatura powietrza.
– Nawet niewielka bateria od zegarka może stać się przyczyną poważnego pożaru. Elektroodpady trafiające do niewłaściwego strumienia są szczególnie niebezpieczne, ponieważ podczas rozdrabniania, transportu czy prasowania odpadów baterie i akumulatory mogą zostać uszkodzone. W efekcie dochodzi do reakcji chemicznej, uwolnienia dużej ilości energii, a nawet zapłonu, który często jest bardzo trudny do ugaszenia – tłumaczy Sebastian Kozłowski, wiceprezes Zakładu Utylizacyjnego w Gdańsku.
Z takiego właśnie powodu doszło w sierpniu br. roku do pożaru w Zakładzie Zagospodarowania Odpadów w Chlewnicy w powiecie słupskim. Do tamtejszej sortowni trafiła bateria, została zgnieciona przez prasę i eksplodowała. W efekcie spłonęło 90 proc. zakładu - cztery hale z maszynami sortującymi, budynek biurowy oraz ponad hektar hałdy odpadów.
500 ton dziennie. Po co nam Port Czystej Energii?
Aby uniknąć zagrożenia, miasto Gdańsk prowadzi kampanię informacyjną oraz konsekwentnie inwestuje w bezpieczeństwo w Zakładzie Utylizacyjnym.
- Do przyszłego roku planujemy przeznaczyć około 20 mln zł na rozwój systemów przeciwpożarowych – dodaje wiceprezes Kozłowski. - Nawet najlepsze rozwiązania techniczne nie zastąpią jednak właściwej segregacji u źródła. To kwestia bezpieczeństwa instalacji i pracowników, ale również ochrony środowiska, ponieważ niewłaściwie zagospodarowane elektroodpady mogą stanowić zagrożenie dla gleby i wód.
Jak pozbyć się elektrośmieci?
– Mieszkańcy mają dziś wiele możliwości odpowiedzialnego pozbycia się zużytego sprzętu. W naszym mieście elektroodpady można oddać do Punktów Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych, korzystać z czerwonych pojemników na mały sprzęt elektryczny i elektroniczny, a w przypadku większych urządzeń także z bezpłatnej usługi odbioru z domu. Każda prawidłowo oddana bateria czy urządzenie to większe bezpieczeństwo dla ludzi, infrastruktury i środowiska – wyjaśnia dyrektor Piotr Kryszewski.
Drobne elektroodpady można oddawać do specjalnych pojemników, których lokalizacje dostępne są na stronie internetowej i w aplikacji Czyste Miasto Gdańsk. Elektroodpady przyjmują również Punkty Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK) oraz mobilne zbiórki OZON. W gdańskich sorterowniach od początku roku zebrano już ponad 309 ton elektroodpadów. Z kolei podczas dwóch tegorocznych zbiórek OZON mieszkańcy przekazali około 220 ton tego typu odpadów.
W przypadku większych urządzeń, takich jak lodówki czy pralki, można skorzystać z bezpłatnej usługi odbioru z domu realizowanej przez Gdańskie Usługi Komunalne. Zgłoszenia przyjmowane są pod numerem 58 722 01 00. Podczas odbioru dużego sprzętu można przekazać także drobne elektroodpady i odpady niebezpieczne, m.in. baterie, akumulatory, przeterminowane leki, chemikalia czy termometry rtęciowe.
– W Gdańsku funkcjonuje rozbudowany system zbiórki elektroodpadów, dzięki któremu przekazanie zużytego sprzętu jest proste i bezpłatne. Do dyspozycji mieszkańców są specjalne pojemniki, PSZOK-i, OZON (Objazdowa Zbiórka Odpadów Niebezpiecznych) oraz bezpłatny odbiór dużych urządzeń z domu. Najważniejsze jest jednak, aby baterie i urządzenia elektroniczne nie trafiały do czarnego pojemnika na odpady resztkowe. W przypadku elektroodpadów prawidłowa segregacja oznacza coś więcej niż właściwe zagospodarowanie odpadów. To także realny wpływ na bezpieczeństwo procesu ich przetwarzania i możliwość odzysku cennych surowców – mówi Anna Wołodźko, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego w Gdańsku.
Zakład Utylizacyjny skutecznie ogranicza emisję odorów z Szadółek
Informacje o zasadach segregacji elektroodpadów, najbliższych punktach zbiórki oraz dostępnych usługach odbioru można znaleźć na stronie Czyste Miasto Gdańsk oraz w aplikacji mobilnej o tej samej nazwie.
Zużyty sprzęt można także oddać w sklepie przy zakupie nowego urządzenia. Sprzedawca ma obowiązek przyjąć stary sprzęt tego samego rodzaju, a w przypadku dostawy do domu również odebrać zużyte urządzenie. Sklepy wielkopowierzchniowe sprzedające sprzęt AGD i RTV mają także obowiązek przyjmowania małych elektroodpadów bez konieczności zakupu nowego urządzenia. W wielu z nich znajdują się również pojemniki na zużyte baterie.
Elektroodpady do recyklingu
Elektroodpady wymagają odpowiedniego zagospodarowania nie tylko ze względów bezpieczeństwa. Zużyty sprzęt zawiera także materiały, które mogą zostać odzyskane i ponownie wykorzystane w procesach produkcyjnych. Oddając telefon, ładowarkę czy inne urządzenie do właściwego punktu zbiórki, mieszkańcy mają pewność, że odpad trafi do odpowiedniego systemu zagospodarowania.
Z tego względu, hasłem obchodzonego po raz dziewiąty Międzynarodowego Dnia Bez Elektrośmieci jest: „Zużyta elektronika? Do recyklingu. Nie do śmietnika!”
Ponadto, elektroodpady zawierają substancje, które przy niewłaściwym zagospodarowaniu mogą przedostawać się do gleby i wód gruntowych. Wśród nich znajdują się m.in. związki rtęci, ołowiu czy kadmu. Stosując się do zasad prawidłowej segregacji, dbamy więc także o środowisko naturalne.