Broń, o której mowa, to pistolet FN 1910, kalibru 7,65 mm, produkcji belgijskiej. Był on używany przez mjr. Sucharskiego w latach 1945-1946, po opuszczeniu niemieckiej niewoli i zasileniu 2. Korpusu Polskiego we Włoszech.
- W życiu muzealników zdarzają się cuda. Przekazanie do naszych zbiorów 80 lat po śmierci mjr. Sucharskiego jego pistoletu jeszcze niedawno było trudne do wyobrażenia. Nasza radość jest tym większa, że Gdańsk staje się miejscem, w którym konsekwentnie gromadzone są pamiątki po dowódcy obrony półwyspu - mówi prof. Rafał Wnuk, dyrektor MIIWŚ w Gdańsku.
“Heweliusz. Prawdziwa historia”. Roman Czejarek w rocznicę tragedii był w Gdańsku
Z Włoch do Gdańska. Długa droga artefaktu
Jak pistolet trafił do Polski? Gdy stan zdrowia polskiego dowódcy pogorszył się w sierpniu 1946 roku, Sucharski spotkał się w szpitalu w Neapolu z kapelanem wojskowym, ks. Janem Mertą. Ten udzielił mu spowiedzi, ale przy okazji otrzymał w prezencie od polskiego bohatera wspomnianą broń. Major chciał, żeby chociaż jego prywatny pistolet trafił z powrotem do Polski.
Henryk Sucharski zmarł 30 sierpnia 1946 roku, a ceremonię pogrzebową na Polskim Cmentarzu Wojskowym w Casamassima odprawił właśnie ks. Merta. Po latach, z inicjatywy duchownego doszło do ekshumacji oraz przeniesienia do Polski prochów Henryka Sucharskiego, zgodnie z jego ostatnią wolą.
Ks. Merta w następnych latach mieszkał w Przemyślu, gdzie w 1998 r., w czasie mszy z okazji 55-lecia święceń kapłańskich, podarował pistolet mjr. Henryka Sucharskiego płk. Henrykowi Dziewiątce, ówczesnemu dowódcy 14. Brygady Pancernej Ziemi Przemyskiej. Z jego rąk trafił on do Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku we wrześniu 2025 roku, gdzie od 28 stycznia br. można go podziwiać w gablocie umieszczonej na poziomie -3. Docelowo, artefakt ma stać się częścią wystawy stałej w powstającej siedzibie Muzeum Westerplatte - oddziału MIIWŚ.
Dyrektor Muzeum II Wojny Światowej przypomina, że część pamiątek po mjr. Sucharskim znajduje się już w zbiorach Muzeum Gdańska. - Bez tych eksponatów zbudowanie ciekawej, przekonującej muzealnej opowieści o Westerplatte - jednym z najważniejszych polskich miejsc pamięci - byłoby niezwykle trudne - dodaje.