• Start
  • Wiadomości
  • Pałac Ślubów znów dla nowożeńców. Pierwsze „tak” od 25 lat

Pałac Ślubów znów dla nowożeńców. Pierwsze „tak” od 25 lat

Minęło 25 lat i cztery miesiące od czasu, gdy po raz ostatni udzielono tu ślubu. W piątek, 2 października 2026 roku, tradycja zawierania związków małżeńskich w Pałacu Ślubów przy al. Grunwaldzkiej 5 we Wrzeszczu powróciła. Byliśmy na pierwszym ślubie.
02.10.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl

Ile małżeństw zawarto w Pałacu Ślubów?

Od 1976 do 2001 roku Dwór Uphagenów przy al. Grunwaldzkiej 5 we Wrzeszczu, funkcjonował jako oficjalna przestrzeń Urzędu Stanu Cywilnego w Gdańsku, w której zawierano związki małżeńskie. Z czasem gdańszczanie zaczęli nazywać zabytkowy dwór po prostu “Pałacem Ślubów”. 

W piątek, 2 października 2026 roku, po gruntownym remoncie zabytkowego obiektu, tradycja ślubna powróciła do pałacu.

jasna elewacja trzykondygnacyjnego budynku, okalana gałęziami, przed wejściem stoi kilka odświętnie ubranych osób
Pałac Ślubów we Wrzeszczu przy al. Grunwaldzkiej 5 po 25 latach przerwy znów staje się miejscem zawierania związków małżeńskich
Dominik Paszliński / www.gdansk

Dwór Uphagenów znów zachwyca. Gdańszczanie znają go jako Pałac Ślubów

- Dzisiaj odbyły się pierwsze śluby w Pałacu Ślubów po 25-letniej przerwie. W Urzędzie Stanu Cywilnego w Gdańsku na październik tego roku zaplanowaliśmy 128 uroczystości, z których 22 odbędą się właśnie tutaj - mówi Grażyna Gorczyca, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Gdańsku i przypomina, że do tej pory w pięknych wnętrzach Dworu Uphagenów gdańszczanki i gdańszczanie zawarli ponad 73 tysiące małżeństw. 

- Myślę, że określenia “Pałac Ślubów” wielu mieszkańców używa do dziś, i nie chcemy tego zmieniać - dodaje Grażyna Gorczyca.

Zmieniła się natomiast sala, w której teraz udzielane są “pałacowe śluby”. Dawniej udzielano ich na pierwszym piętrze.

Udzielił najwięcej ślubów w historii Gdańska - wspominamy Mieczysława Manowieckiego

Nowa sala ślubów

Obecna sala ślubów, spełniająca standardy dostępności, to dawna sala toastowa na parterze, która jednocześnie pozostaje przestrzenią gratulacji dla nowożeńców. Między jednym a drugim ślubem zaplanowano godzinny odstęp, żeby wszystkie życzenia spokojnie wybrzmiały. 

Główną salą ślubów gdańskiego USC pozostaje Sala Herbowa w Nowym Ratuszu przy Wałach Jagiellońskich. Sala w Pałacu Ślubów pomieści do 25 gości, jest więc idealna na kameralne uroczystości.

młodzi trzymają się za ręce, składają sobie przysięgę małżeńską, obserwują ich goście
Pani Ilaida i pan Michał - pierwsi od 25 nowożeńcy, którzy powiedzieli sobie "tak" w Pałacu Ślubów (Dworze Uphagenów) we Wrzeszczu. Pierwsza z lewej, w tle: Grażyna Gorczyca, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Gdańsku
Dominik Paszliński / www.gdansk

Ilaida i Michał byli pierwsi

Pierwsi nowożeńcy po 25 latach wzięli ślub w południe. To pani Ilaida i pan Michał (panna młoda jest Turczynką, w uroczystości uczestniczył więc również tłumacz). Mieszkają w Warszawie, gdzie się poznali (to była miłość od pierwszego wejrzenia, podkreślają) ale pan młody wywodzi się z Trójmiasta.  

Dlaczego wybrali Pałac Ślubów? 

- Zaproponowano nam to miejsce podczas wizyty w Urzędzie Stanu Cywilnego. Zobaczyliśmy zdjęcia, spodobało się nam. Czujemy się zaszczyceni, że jesteśmy częścią historii tego miejsca i mamy nadzieję, że w przyszłości jeszcze wiele par będzie mieć przyjemność wziąć tu ślub  - mówią młodzi, a panna młoda dodaje. - Uwielbiam Gdańsk, dlatego postanowiliśmy się tutaj pobrać.

urzędnik z odświętnym łańcuchem na szyi trzyma teczkę z napisem Urząd Stanu Cywilnego w Gdańsku
Pierwszego ślubu w powracającym Pałacu Ślubów udzielił Grzegorz Graefling, zastępca kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Gdańsku
Dominik Paszliński / www.gdansk

Pierwszych trzech ślubów (wszystkie odbyły się 2 października) po ćwierćwiecznej przerwie udzielił Grzegorz Graefling, zastępca kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Gdańsku. On także udzielił ostatniego ślubu w pałacu w 2001 roku. Co zapamiętał z tych ślubów przed przerwą? - Miłość, miłość i jeszcze raz miłość - odpowiada Grzegorz Graefling.