• Start
  • Wiadomości
  • Tylko Szpital Tymczasowy? Plany likwidacji oddziałów covidowych w pomorskich szpitalach 

Tylko Szpital Tymczasowy? Plany likwidacji oddziałów covidowych w pomorskich szpitalach 

- Chcemy uwolnić łóżka internistyczne - mówi Jerzy Karpiński, lekarz wojewódzki. - Zwiększyć dostęp do zabiegów planowych, a pacjentów z covidem kierować przede wszystkim do Szpitala Tymczasowego AmberExpo. Obecnie na Pomorzu na pacjentów chorych na Covid-19 czeka ponad 400 wolnych łóżek i 58 stanowisk respiratorowych.
( Publikacja: 01.02.2022 )
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Szpitalne łóżko obok aparatura medyczna
W Szpitalu Tymczasowym na terenie Międzynarodowych Targów Gdańskich, na 56 łóżek uruchomionych w pierwszym module, zajętych jest 46
Fot. Grzegorz Mehring/gdansk.pl

 

 

W środę, 2 lutego 2022 roku, podczas spotkania Sztabu Kryzysowego w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim w Gdańsku po wcześniejszych konsultacjach ze specjalistami z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, Wojewódzkiej Stacji Sanepidu, dyrektorami szpitali ma zapaść decyzja o stopniowym uwalnianiu łóżek internistycznych, które na czas pandemii przekształcono w łóżka dla pacjentów z Covid-19. 

- Chcemy przywrócić bezpieczeństwo leczenia pacjentom internistycznych - tłumaczy Jerzy Karpiński, lekarz wojewódzki i dyrektor Wydziału Zdrowia Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku. - W tej chwili na szpitalnych oddziałach ratunkowych przebywa dużo pacjentów, którzy czekają na miejsce na szpitalnym oddziale. Czekają dwa, trzy dni, a SOR to nie jest miejsce na spokojne leczenie. Epidemia wymusiła przekształcanie łóżek dla chorych na koronawirusa, a to ogranicza dostęp do leczenia pacjentom z innymi, oprócz Covid-19, schorzeniami. Liczba chorych na koronawirusa w szpitalach jest obecnie stabilna, kierunek uwalniania łóżek wydaje się sensowny. 

I tak na przykład, w szpitalu w Wejherowie należącym do spółki Szpitale Pomorskie, 20 łóżek covidowych powstało kosztem łóżek pulmonologicznych.

 

- W Pomorskim Centrum Chorób Zakaźnych mamy zajętych obecnie 105 łóżek przez chorych na Covid-19 (na 240 miejsc), w szpitalu w Wejherowie 20 łóżek - mówi Małgorzata Pisarewicz, rzecznik spółki Szpitale Pomorskie, do której należą cztery placówki. - W ramach naszych szpitali staramy się kierować chorych na koronawirusa przede wszystkim do Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych. Widzimy, że spada ilość pacjentów z koronawirusem, ale też nie każdy pacjent covidowy nadaje się do Szpitala Tymczasowego. Niedawno z powodu zawału przeszedł u nas operację pacjent z koronawirusem, takiego leczenia nie otrzymałby w AmberExpo, więc pewnie jakaś część tych pacjentów i tak zostanie w naszych placówkach. 

Choć mamy pikującą piątą falę epidemii i trzeci tydzień powyżej 2 tysięcy potwierdzonych zakażeń na Pomorzu, skutki wzrostu zachorowań nie przekładają się na razie na stan zajętych łóżek - nasze województwo dysponuje dużym buforem miejsc dla pacjentów z Covid-19.

 

 

- W tym momencie sytuacja jest dobra - podkreśla dyrektor Karpiński. - Mamy ponad 400 wolnych miejsc na drugim poziomie i 58 łóżek respiratorowych. A jeszcze niedawno mieliśmy tylko 2-3 wolne respiratory. Mamy nadzieję, że wariant Omikron zgodnie z przewidywaniami okaże się łagodniejszy i nie spowoduje dużej liczby hospitalizacji. Sytuację poprawia fakt, że w naszych regionie zaszczepiło się około 62 proc. osób, około 200-300 tysięcy mieszkańców Pomorza jest już ozdrowieńcami, można więc szacować że Omikron dotknął większość mieszkańców i zaczyna mieć ograniczone możliwości rozprzestrzeniania się. 

 

- Redukcja miejsc covidowych w szpitalach specjalistycznych jest z pewnością dobrym kierunkiem - uważa Jakub Kraszewski, dyrektor naczelny UCK. - Musimy się jednak upewnić, że już przeszliśmy szczyt aktualnej fali pandemii Covid-19. W takim wypadku możemy likwidować oddziały covidowe w szpitalach wysokospecjalistycznych. Każde miejsce covidowe oznacza nieprzyjęcie jednego pacjenta w trybie planowym do szpitala lub na inne procedury specjalistyczne. Na to systemowo zbyt długo pozwolić sobie nie możemy. Oczywiście, jeżeli pacjenci, którzy mają stwierdzone zakażenie koronawirusem, będą wymagali opieki szpitalnej, to muszą tę opiekę uzyskać. Wydaje się, że dobrym miejscem dla nich byłby szpital tymczasowy, a zdecydowanie najlepszym miejscem szpital zakaźny, który dysponuje znaczną liczbą miejsc

 

Jak mówi lekarz wojewódzki, jeśli nie wzrośnie liczba zajętych miejsc, to - w porozumieniu z NFZ i wojewodą pomorskim - oddziały covidowe w szpitalach specjalistycznych będą likwidowane, a pacjenci przenoszeni do Szpitala Tymczasowego.