• Start
  • Wiadomości
  • "Nie damy się zastraszyć". Aleksandra Dulkiewicz i Rafał Trzaskowski odpowiadają Przemysławowi Czarnkowi

"Nie damy się zastraszyć". Aleksandra Dulkiewicz i Rafał Trzaskowski odpowiadają Przemysławowi Czarnkowi

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek poinformował, że składa doniesienie do prokuratury na prezydentów Gdańska i Warszawy: Aleksandry Dulkiewicz i Rafała Trzaskowskiego, pod pretekstem przekroczenia przez nich uprawnień. Prezydenci zapowiadają, że nie dadzą się zastraszyć i nie ze sprzeciwu wobec Lex Czarnek. "Rodzice, nauczyciele, dyrektorzy, a także uczniowie i uczennice mają prawo wiedzieć, jakie jest stanowisko samorządów wobec autorytarnych tendencji w polskiej szkole".
( Publikacja: 15.12.2021 )
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Nz. Rafał Trzaskowski, Przemysław Czarnek i Aleksandra Dulkiewicz
Nz. od lewej Rafał Trzaskowski, Przemysław Czarnek i Aleksandra Dulkiewicz
zdj. Jerzy Pinkas/gdansk.pl, zdj. mein.gov.pl


Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek oświadczył w środę 15 grudnia, że złożył doniesienie do prokuratury na Rafała Trzaskowskiego, prezydenta Warszawy i Aleksandrę Dulkiewicz, prezydent Gdańska. Minister zarzuca samorządowcom, że "przekroczyli swoje uprawnienia". Chodzi o to, że w niewłaściwy sposób wyrażali krytyczne opinie o przygotowanej przez ministra ustawie. 

Ja się nie obrażam, tylko stwierdzam, że ci panowie i panie – Dulkiewicz i Trzaskowski – przekroczyli, w moim przekonaniu, swoje kompetencje. Dlatego składam dziś zawiadomienie do prokuratury w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa przez prezydenta Trzaskowskiego i przez prezydent Dulkiewicz – przestępstwa przekroczenia uprawnień

- powiedział minister.

Przekroczeniem miałoby być to, że w Warszawie prezydent kontaktował się z rodzicami za pośrednictwem systemu Librus. Natomiast w przypadku Gdańska - jak wynika ze słów ministra Czarnka - chodzi o zamieszczanie na stronach szkół "materiałów stricte politycznych", które - w odczuciu ministra - miały go obrażać.

O co w takim razie może konkretnie chodzić ministrowi edukacji i jak jest naprawdę? W Gdańsku większość stron internetowych szkół jest skonstruowana według podobnego szablonu. U góry strony znajdują się odnośniki do poszczególnych działów strony (np. do informacji na temat rekrutacji, zajęć dodatkowych etc.). Osobno wydzielony jest panel logowania do Gdańskiej Platformy Edukacyjnej. Jeszcze niżej zamieszczane są informacje z życia szkoły lub aktywności, w których biorą udział uczniowie. A całkiem u dołu strony, obok stopki, jest rownież miejsce na publikację treści, które ukazują się w dziale "edukacja" naszego portalu (Gdansk.pl). Są to artykuły o zróżnicowanej treści, odnoszące się do wielu zagadnień edukacyjnych i zaciągane są automatycznie. Dziś, po wejściu na stronę dowolnej gdańskiej szkoły (korzystającej z tego szablonu) widać tam było pięć tytułów (linków), odnoszących do naszej strony (oprócz niniejszego artykułu). Były to artykuły o następujących tytułach:

- Nowa szkoła w Pieckach - Migowie. Podczas konsultacji pytania o rejonizację i ruch drogowy
- Politechnika Gdańska kupiła dawny budynek Wydziału Chemii UG na ul. Sobieskiego
- Jak kwiaty zimują? - w sobotę rusza Klinika dla Roślin w Domu Sąsiedzkim Jaśkowa 7
- Apel miast UMP o odrzucenie lex Czarnek i lex Wójcik: NIE dla zmian likwidujących demokrację w szkołach
- Najlepszy student Pomorza Piotr Pawlak o nagrodzie i planach na przyszłość. WYWIAD

Jak widać, tylko czwarty w kolejności tytuł odnosi się do sprawy tzw. Lex Czarnek i pochodzi z 7 grudnia. Opisuje on apel Unii Metropolii Polskich (organizacji zrzeszającej największe polskie miasta) o odrzucenie rządowych projektów ustaw, które - jak piszą autorzy apelu - uderzają w polską edukację, podporządkowują szkoły kuratorom, odbierając rodzicom, uczniom i wspólnotom lokalnym wpływ na to, co się dzieje w szkole.

Szukając tego, co odnosiłoby się do Ministra Czarnka, znajdujemy jeszcze artykuł  z 25 listopada pt. "Jest efekt mrożący w szkołach, czy go nie ma? Spięcie Monika Chabior vs Przemysław Czarnek na debacie w Gdańsku". Tekst ten dotyczył nieoczekiwanej wymiany zdań między ministrem a odpowiedzialną za edukację wiceprezydent Gdańska, która miała miejsce na uroczystości związanej z konkursem WorldSkills Poland, odbywającym się w Gdańsku.

W pierwszym artykule przedstawione jest stanowisko samorządowców z UMP, dotyczące rozwiązań proponowanych przez Ministra Czarnka oraz opisany ich apel o odrzucenie tych rozwiązań. W artykule dotyczącym wymiany zdań między ministrem a wiceprezydent są przedstawione zarówno wypowiedzi Przemysława Czarnka jak i Moniki Chabior.

Trudno w tych artykułach doszukać się treści, które mogą ministra obrażać, ponieważ przedstawiają one po prostu stan rzeczy: opinię o jego działaniach, wyrażaną przez ważną organizację jaką jest UMP oraz, opisaną wyżej, wymianę zdań.

 

Co na to wszystko samorządowcy?

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz na swoim profilu społecznościowym stwierdza, że zastraszyć Ministrowi się nie da. Powtórzyła też, że nadal sprzeciwiać się będzie Lex Czarnek:

Ani ja, ani Rafał Trzaskowski - prezydent Miasta Stołecznego Warszawy - nie damy się z nastraszyć ministrowi Przemysławowi Czarnkowi. Rodzice, nauczyciele, dyrektorzy, a także uczniowie i uczennice mają prawo wiedzieć, jakie jest stanowisko samorządów wobec autorytarnych tendencji w polskiej szkole. Stanowczo sprzeciwiamy się LEX CZARNEK i nie zgadzamy się na zastraszanie nauczycieli i dyrektorów, ograniczanie możliwości prowadzenia zajęć przez organizacje pozarządowe i społeczników. Nie zgadzamy się na sprowadzanie edukacji do walki światopoglądowej. Szkoła ma być miejscem dzielenia się aktualną wiedzą i poszukiwania nowej, oddzielania nauki od pseudonauki, informacji od manipulacji. Jest miejscem tworzenia postaw i relacji wspierających odwagę, odpowiedzialność, humanitaryzm, empatię i samoświadomość. Będziemy wspierać nowoczesną, odważną edukację i ludzi, którzy ją tworzą!

- napisała prezydent Gdańska.

Także Rafał Trzaskowski odpowiedział na zarzuty Ministra Edukacji na Facebooku. Prezydent Warszawy uważa, że zawiadomienie prokuratury jest "skrajną bezczelnością":

Minister Czarnek straszy Aleksandra Dulkiewicz i mnie prokuraturą. To skrajna bezczelność. Rządzący wykorzystują wszystkie dostępne środki i siły, by odebrać prerogatywy samorządom. A min. Czarnek pragnie szkoły, która nie uczy, tylko indoktrynuje. Prezydent jako organ prowadzący szkoły ma prawo podzielić się z rodzicami swoimi spostrzeżeniami i przede wszystkim ma prawo, by poinformować ich o tym, nad czym pracują parlamentarzyści. To dlatego skierowałem do rodziców warszawskich uczniów list. List, w którym zachęcam rodziców, by nie pozostali bierni, by wykorzystywali oczywiste w demokratycznym państwie środki i zwrócili się do swoich parlamentarzystów dzieląc się z nimi swoją opinią. To jest, zdaniem urzędującego ministra edukacji i nauki, materiał dla prokuratury. Bardzo jestem ciekaw, czy zamiast ścigać prawdziwych złoczyńców prokuratura uzna za stosowne pochylić się nad tym wnioskiem.

- napisał prezydent Warszawy.

 

O co chodzi w Lex Czarnek i jak wprowadzenie tych rozwiązań widzą przedstawiciele samorządów

Organizacje społeczne, samorządowcy, związki nauczycielskie i stowarzyszenia oświatowe, rodzicielskie i uczniowskie od kilku miesięcy apelują o wycofanie się rządu z planów, które zawarto w projektach dwóch ustaw zwanych Lex Czarnek i Lex Wójcik. Uważają, że służyć one bedą centralizacji i upartyjnieniu polskiej szkoły. Pierwszy z projektów trafił już do Sejmu.

W ramach kampanii Wolna Szkoła, do której dołączyło ponad 100 organizacji społecznych, a także Unia Metropolii Polskich i Związek Miast Polskich, Stowarzyszenie TAK! Samorządy dla Polski, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kadry Kierowniczej Oświaty, Związek Nauczycielstwa Polskiego i Niezależny Związek Zawodowy Oświata Polska pokazują, co oznaczają planowane przez rząd zmiany i zachęcają do postawienia im tamy.

Co niepokoi samorządowców i związkowców w LEX Czarnek i Lex Wójcik i jakie widzą w nich zagrożenia?

  • Ograniczą kompetencje jednostek samorządu terytorialnego w prowadzeniu placówek oświatowych, w tym ich decyzyjność w sprawie wyboru dyrektora oraz tworzenia lokalnej sieci szkół.
  • Zwiększą wpływ kuratoriów na obsadzanie stanowisk dyrektorów placówek oświatowych, umożliwiają arbitralne ich odwoływanie oraz zastępowanie ich posłusznymi władzy funkcjonariuszami. Kurator reprezentujący ministra będzie mógł odwołać dyrektora z powodu „niewypełnienia zaleceń”, bez uzasadnienia i bez możliwości odwołania się od tej decyzji.
  • Ograniczą możliwość rozwijania zajęć dodatkowych i pozalekcyjnych i wzbogacania oferty edukacyjnej i wychowawczej. Zablokują dyrektorom i nauczycielom możliwość korzystania ze wsparcia organizacji społecznych w prowadzeniu zajęć lekcyjnych i pozalekcyjnych. Oddadzą kuratorowi decyzję o tym, jakie zajęcia mogą się odbyć na terenie szkoły i jakie organizacje społeczne mogą je prowadzić. Kurator będzie mógł zablokować także takie zajęcia, które zostały przez rodziców i uczniów zaopiniowane pozytywnie.
  • W szkole mogą pojawić się dodatkowe zajęcia lub treści, powstające z inicjatywy administracji centralnej. Jeśli ich treść nie będzie odpowiadała rodzicom i uczniom, nie będą mogli się sprzeciwić i odmówić brania w nich udziału.
  • Lex Wójcik wprowadzi dodatkowe sankcje karne za „niedopełnienie obowiązków w zakresie opieki lub nadzoru nad małoletnim” (choć nauczyciel i dyrektor podlega już jako funkcjonariusz publiczny sankcjom zapisanym w kodeksie karnym). Np. za zorganizowanie zajęć z edukatorami seksualnymi, czy lekcji o Konstytucji RP, dyrektor może trafić do więzienia. Groźba sankcji karnych czy odwołania wywoła efekt mrożący. Dyrektor i nauczyciele będą na wszelki wypadek odrzucać propozycje rodziców czy organizacji społecznych dot. wzbogacenia zajęć lekcyjnych i pozalekcyjnych.

 

6 grudnia 2021 r. odbyło się wysłuchanie społeczne w Sejmie RP
6 grudnia 2021 r. odbyło się wysłuchanie społeczne w Sejmie RP
źródło: Unia Metropolii Polskich


14 grudnia połączone komisje edukacji i obrony narodowej niespodziewanie przegłosowały wniosek posła Czesława Mroczka z KO o zawieszenie prac komisji nad nowelizacją ustawy Prawo oświatowe autorstwa ministra edukacji. Sejm zajmie się Lex Czarnek dopiero w styczniu.