ZOBACZ WIDEO:
Poważne zagrożenie
Zima to czas, gdy na dachach budynków pojawiają się sople i nawisy śnieżne. Dla wielu osób widok białego puchu wydaje się piękny i niegroźny, jednak w rzeczywistości nagromadzenie lodu i śniegu może stanowić poważne zagrożenie.
— Zima nie odpuszcza. Na dworze możemy obserwować sople, które mimo tego, że zjawiskowo wyglądają, są niebezpieczne, zarówno dla ludzi, jak i dla aut, które pod nimi parkują. Drugim elementem, który może zagrażać bezpieczeństwu, są nawisy śnieżne, czyli duże połacie mokrego śniegu — ostrzega Andrzej Hinz, starszy inspektor ds. komunikacji społecznej w Straży Miejskiej w Gdańsku.
Ciężkie sople i gruba warstwa śniegu mogą z łatwością uszkodzić elewację, zerwać rynny, a przede wszystkim stwarzać realne niebezpieczeństwo dla przechodniów.
— Sople są niebezpieczne między innymi ze względu na ich kształt. Spadając z kilkunastu metrów ostrym wierzchołkiem w dół, mogą uszkodzić pojazdy i zranić przechodniów. W ekstremalnych sytuacjach może dojść do śmierci — wyjaśnia Hinz.
Dni lodołamania. Jaka jest sytuacja na Wiśle?
Z tego powodu niezwykle ważne jest regularne kontrolowanie dachów i usuwanie sopli oraz nawisu śnieżnego, zanim dojdzie do tragedii.
— Apelujemy do zarządców budynków, aby pamiętali, że sople są ciężkie i gdy ich waga wzrośnie, mogą zerwać rynny, co jest dodatkowym argumentem za ich pilnym usunięciem — przypomina Hinz.
Jeden metr sześcienny puchu śniegowego waży do 200 kg, śniegu mokrego 700-800 kg, a lodu ok. 900 kg — czytamy na stronie Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej.
Ale to nie jedyny argument, za usuwaniem sopli i nawisów.
— Sople wnikają w szczeliny w murze, on nasiąka, później pęka, przez co niszczy się elewacja, więc jest to kolejny powód, żeby takie sople i nawisy śnieżne zrzucać z dachu — dodaje Hinz.
Obowiązek zrzucania sopli
Artykuł 61 Prawa budowlanego nakłada na zarządcę lub właściciela budynku obowiązek utrzymywania obiektu w stanie zapewniającym bezpieczeństwo użytkowników oraz osób postronnych.
— Przypominamy o konieczności usuwania nadmiernej ilości śniegu oraz sopli z dachów. W pierwszej kolejności obowiązek usuwania sopli należy do zarządcy lub właściciela nieruchomości. To on powinien regularnie dokonywać przeglądów i dbać o to, aby budynek można było bezpiecznie użytkować. Apelujemy, aby właściciele nie uchylali się od tego obowiązku. Czasami wiszą wielokilogramowe sople, które realnie stwarzają zagrożenie dla życia i zdrowia — mówi oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku bryg. Jacek Jakóbczyk.
Za nieusunięcie sopli i nawisu śnieżnego, które stwarzają realne zagrożenie dla życia lub zdrowia przechodniów, zarządca budynku może zostać ukarany na podstawie artykułu 72 Kodeksu wykroczeń. Mandat może wynieść od 20 do 500 zł.
Trzeba reagować
Co powinni robić mieszkańcy, gdy widzą sople lub nawisy zagrażające bezpieczeństwu?
— Przede wszystkim trzeba reagować. Należy poinformować zarządcę budynku, który odpowiada za usunięcie niebezpiecznych sopli i nawisu śnieżnego. Można też zadzwonić do Straży Miejskiej pod numer 986 — informuje Andrzej Hinz.
Strażnicy w okresie zimowym podczas codziennych patroli sprawdzają podległy im rejon.
— Rozglądają się po dachach i rynnach, czy znajdują się sople. Jeżeli stwierdzą, że zagrażają zdrowiu lub życiu pieszych, zgłaszają to zarządcy, obligując go do natychmiastowego ich usunięcia — dodaje Hinz.
Obecnie do Straży Miejskiej w Gdańsku pod numer 986 wpłynęło 48 zgłoszeń.
Raz, dwa, trzy - Baba Jaga zmiata. Tramwaj do odśnieżania torowisk w akcji