17. edycję programu „Mam Talent!” wygrały Liza Labunets oraz jej czteroletnia suczka Dina. Duet podczas finałowego odcinka zaprezentował układ do muzyki z filmu „Piraci z Karaibów”, który spotkał się z ogromnym entuzjazmem publiczności.
Historia Lizy i Diny w programie zaczęła się od „Złotego przycisku”. Później przyszedł czas na pierwsze miejsce w półfinale. Zwieńczeniem całej drogi było wielkie zwycięstwo.
– Bardzo dziękuję wszystkim, którzy na nas głosowali. Nadal nie wierzę w to, co się wydarzyło. Najpierw „Złoty przycisk”, potem pierwsze miejsce w półfinale, a teraz pierwsze miejsce w finale. Nie wiem, czym sobie na to zasłużyliśmy, ale bardzo wam dziękuję – mówiła Liza tuż po zwycięstwie.
Wiadomo już, na co zostanie przeznaczona nagroda. Z pomysłu zdecydowanie ucieszy się Dina.
– Na największego, najpotężniejszego, najcięższego smaczka, jaki istnieje – wyznała Liza.
ZOBACZ FINAŁOWY WYSTĘP:
Wyświetl ten post na Instagramie
Liza i Dina, czyli duet oparty na zaufaniu. „Jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami”
Zaufanie i współpraca
Występy duetu są efektem kilkuletnich treningów oraz konsekwentnej pracy nad budowaniem relacji opartej na zaufaniu i współpracy.
Liza i Dina trenują dog dancing, czyli widowiskową dyscyplinę łączącą taniec, posłuszeństwo, kreatywność oraz wyjątkową relację człowieka z psem oraz agility, czyli dynamiczną dyscyplinę szybkościowo-zręcznościową.
Jak wyjaśniła Liza w rozmowie z gdansk.pl, treningi odbywają się maksymalnie trzy razy w tygodniu, ponieważ Dina potrzebuje czasu na odpoczynek, regenerację i wyciszenie. Psy tej rasy bardzo szybko się pobudzają, dlatego po każdym dniu treningowym zawsze przychodzi dzień przerwy – spokojny spacer i luźniejsza aktywność.
ZOBACZ ROZMOWĘ Z LIZĄ:
Historia Lizy i Diny
Elizaveta (Liza) Labunets jest studentką Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku na kierunku Sport. Na co dzień łączy studia z intensywnymi treningami w sportach kynologicznych, takich jak agility i dog dancing, oraz działalnością w mediach społecznościowych.
Zanim odkryła swoją obecną pasję, przez wiele lat trenowała łyżwiarstwo figurowe i synchroniczne. Osiągnęła 9. miejsce podczas mistrzostw świata juniorów. Kontuzja zakończyła jej karierę na lodzie, jednak pozwoliła odnaleźć nową drogę.
Liza marzyła o piesku, gdy była jeszcze dziewczynką. W 2014 roku natrafiła na wideo z udziałem border collie. Jak przyznała: „to była miłość od pierwszego wejrzenia”. Marzenie Lizy spełniło się w 2021 roku – wtedy dołączyła do niej Dina. Ich wspólne treningi oraz codzienna praca zaowocowały nie tylko sukcesami sportowymi, ale również popularnością w mediach społecznościowych, gdzie duet pokazuje kulisy treningów i wspólnego życia.
Zobaczyłam, ile wspaniałych osób jest wokół mnie - osób, które wspierają, kibicują i naprawdę trzymają za nas kciuki. Dodatkowo odkryłam możliwość realizowania swojej twórczej natury poprzez wymyślanie i tworzenie układów razem z Dinką. Myślę, że to jest coś, co chciałabym robić w przyszłości – podkreśliła studentka AWFiS.