Czas na rewanż
Była połowa sierpnia, gdy Lechia dostała baty w Lubinie. Biało-Zieloni mieli wówczas bardzo marną obronę, więc Zagłębie wjeżdżało do gdańskiej bramki szeroką autostradą. Gola strzelił m.in. Bartłomiej Kłudka - prawy obrońca, który po tamtym meczu zmienił barwy klubowe i obecnie gra w Lechii.
- Mieliśmy wtedy swoje problemy kadrowe, ale najgorsze jest to, że wtedy nam strzelił Kłudka. On przypomina o tym czasami na treningach! - mówił z uśmiechem w piątek, podczas przedmeczowej konferencji prasowej, John Carver, trener Gdańszczan.
Teraz nie dość, że obrona Lechii jest dużo mocniejsza - to jeszcze napad powszechnie uważany jest za najlepszy w Ekstraklasie (44 bramki strzelone w 21 meczach!). Komentatorzy w TV i na portalach internetowych lubią obecnie mówić, że Lechia “to najbardziej roc’n’rollowy zespół w Ekstraklasie”.
Co więcej:
- Lechia ma najdłuższą obecnie serię meczów z golem strzelonym (11 z rzędu);
- Lechia w siedmiu ostatnich meczach zdobyła 17 punktów (pięć zwycięstw, dwa remisy);
- stosunek goli w ostatnich siedmiu meczach 21:10;
- w 7 ostatnich meczach zawodnicy Lechii zaliczyli indywidualnie pięć bramkowych dubletów
- Chcemy się zrewanżować. Byliśmy rozczarowani tamtym wynikiem - przyznaje John Carver.
TUTAJ DO NABYCIA BILETY NA MECZ
Zwycięstwo trudna sprawa
Zdaniem gdańskiego trenera, mecz będzie bardzo trudny.
- Zagłębie jest bardzo dobre, są wysoko w tabeli. Zawsze jest problem z przełamaniem ich w obronie, grają piątką z tyłu. Jednak już tego doświadczyliśmy i jestem przekonany, że teraz sprawimy im więcej problemów. Większość czasu gry Zagłębie pewnie będzie w średnim pressingu, będą chcieli nas złapać na kontry.
Według Carvera, największą siłą Zagłębia jest właśnie struktura drużyny w obronie, bardzo dobra organizacja gry defensywnej. Trzeba będzie sobie z tym poradzić.
Lechia pokonała Motor w Lublinie. Świetna passa Gdańszczan
Powody do optymizmu
Sytuacja w Lechii jest niemal pod każdym względem bardzo dobra, a przynajmniej dobra. Jedyny minus to brak w składzie obrońcy Matusa Vojtko, który będzie pauzował jedno spotkanie za zgromadzenie czterech żółtych kartek.
- do składu po meczu pauzy za żółte kartki wraca Tomas Bobcek - lider ligowej klasyfikacji strzelców
- po urazie barku wrócił już obrońca Maksym Diaczuk
- Lechia wróciła do treningów na naturalnej murawie, z czego bardzo zadowolony jest trener Carver
- trzech zawodników wejdzie w ten mecz z trzema kartkami na koncie: Kacper Sezonienko, Aleksandar Cirković i Maksym Diaczuk. Jeśli którykolwiek z nich złapie czwartą kartkę przeciwko Zagłębiu - będzie musiał pauzować. Oznaczałoby to osłabienie Lechii w kolejnym meczu, a mowa jest - warto podkreślić - o derbach Trójmiasta, pojedynek z Arką w Gdyni. Jednak ewentualna kolejna żółta kartka będzie zmartwieniem nie teraz, lecz już na kolejny weekend.
Lechia - Górnik Zabrze 5:2! Lider Ekstraklasy dostał lanie w Gdańsku
John Carver zapewnia, że derby nie są obecnie tematem.
- Mamy zakaz w drużynie mówienia i myślenia o tym spotkaniu! Najważniejszy jest mecz z Zagłębiem i poniedziałkowy wieczór - mówi szkoleniowiec.