Lechia ma jedną wymówkę mniej. Mecz z Wisłą Kraków na hybrydowej murawie, na której nie będzie już nierówności

W piątek, 29 lipca, o godz. 17, piłkarze Lechii Gdańsk po raz pierwszy wyszli na trening na tzw. murawie hybrydowej, łączącej trawę prawdziwą i sztuczne podłoże. W sobotę, 30 lipca, o godz. 18, zagrali na niej raz pierwszy w tegorocznym sezonie przed własną publicznością. Nową murawę poznał już trener Piotr Nowak i jest zadowolony.

Lechia ma jedną wymówkę mniej. Mecz z Wisłą Kraków na hybrydowej murawie, na której nie będzie już nierówności
A
A
data publikacji: 28 lipca 2016 r.

Piłkarze Lechii podczas treningu na boisku przy ul. Traugutta. To nadal będzie główne miejsce przygotowań do meczów
Piłkarze Lechii podczas treningu na boisku przy ul. Traugutta. To nadal będzie główne miejsce przygotowań do meczów
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Hasło "murawa hybrydowa" brzmi jak bajka, zwłaszcza dla pokolenia, które w piłkę grało na komunistycznym asfalcie. Na czym ta "hybryda" polega?! Najkrócej: prawdziwa trawa na sztucznym podłożu. W specjalnie przygotowaną matę ze sztucznych włókien wsiewa się wyselekcjonowaną trawę. Proporcje to około 30 procent trawy sztucznej do 70 procent autentycznej.

"The Grass We Believe In" - trawa, w którą wierzymy, głosi dumne hasło producenta, czyli firmy Trawnik Producent. Kibice w Gdańsku wierzą za to w drużynę, która na tej trawie zagra już w sobotę, 30 lipca. Ale nawet sami piłkarze, którzy dużo o murawach wiedzą, nie są pewni na czym właściwie będą grać. Sławomir Peszko, pomocnik Lechii Gdańsk, wzrusza ramionami: - Hybrydowa?! Nie mam pojęcia. Nie grałem nigdy! To 25 procent sztucznej trawy, a reszta prawdziwej? Tak czy nie?! Nic nie wiem!

Nieco więcej wie trener Lechii Piotr Nowak: - Jedna z takich muraw jest w Denver w Kolorado, sam tam grałem [jako piłkarz Chicago Fire - red.] i mój zespół DC United tam grał [Nowak był trenerem drużyny z Waszyngtonu - red]. Murawa to murawa. Dobrze, że to nie jest sztuczna trawa. Na pewno ekipa, która przygotowuje tę trawę, zrobi wszystko, żeby murawa wyglądała, jak najlepiej.

Nowak powiedział także: - To wspaniały produkt! Na pewno wolimy ją od tej murawy, na której graliśmy w lutym na Koronie Kielce. Będziemy o tę gdańską murawę dbać. Będziemy więcej trenować przy Traugutta, żeby nie niszczyć tej nowej!

Za takie podejście trenera Nowaka pochwalił Arkadiusz Gaumieniczuk, właściciel Trawnik Producent ze Szczecinka: - Trener ma doświadczenie na Zachodzie, więc rozumie różnicę między płytą główną, a treningówką, i wie, że niepotrzebnie ryć korkami tego nie można.

Pierwszy i jedyny trening Lechii przed sobotnim meczem z Wisłą Kraków (30 lipca o godz. 18) na nowej murawie odbędzie się dziś, w piątek 29 lipca, o godz. 17. Wtedy piłkarze sami się przekonają, czy jest jakaś różnica między nową a poprzednią - tradycyjną.


Czytaj także: Zobacz, jak wygląda Stadion Energa Gdańsk bez murawy. Położą nową... hybrydową


Co wiemy o tej murawie? Na pewno to, że jest pierwszą tego typu w Polsce. Na Zachodzie to nieco powszechniejsze: na murawie hybrydowej gra na przykład Real Madryt, a firma Trawnik Producent ze Szczecinka była zaangażowana w kładzenie murawy na Santiago Bernabeu. Hybrydy mają także AC Milan (płyta treningowa), Inter Mediolan (także płyta treningowa) oraz stadion Amsterdam Arena (tylko pola bramkowe).

Tak naprawdę sztuczny podkład - mata z syntetycznymi źdzbłami trawy - pochodzi z Włoch, a do Trawnik Producent należy połączenie tej podstawy z trawą naturalną.

Trawnik Producent wcześniej dostarczał murawy naturalne na stadion Lechii, na Stadion Narodowy w Warszawie, na boiska treningowe w Arłamowie i Jastarni dla reprezentacji Polski przed Euro. Dostarczył też trawę na Superpuchar Europy, który 9 sierpnia zostanie rozegrany w Trondheim w Norwegii na stadionie Lerkendal [zagrają Real Madryt - FC Sevilla].

Trawa hybrydowa, jak zapowiadają ludzie ze Szczecinka, ma być bardziej wytrzymała, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, gdy nie ma słońca, są deszcze, robi się błoto. Nowa technologia ma sprawić, że murawa będzie bardziej wytrzymała i będzie się nadawała do gry nawet w listopadzie czy lutym - nie będzie na niej błota, gdyż woda deszczowa wsiąknie łatwiej w grubą warstwę piasku, w której umocowana jest hybryda. Włókna syntetyczne mają też wysoką sprężystość, są odporne na ścieranie i łamanie. 

- Lechia będzie miała jedną wymówkę mniej w walce o tytuł mistrzowski - śmieje się Piotr Chołdrych z firmy Trawnik Producent.  

Ten rodzaj murawy jest drogi, dlatego Arena Gdańsk Operator nie kupuje jej, ale jedynie wypożycza od Trawnik Producent na cztery lata. Wysokości kontraktu nie podano. Murawa ma wszelkie atesty FIFA i UEFA. 
 

Marcin Puzio z firmy Trawnik Producent tłumaczy na czym polega hybryda
Marcin Puzio z firmy Trawnik Producent tłumaczy na czym polega hybryda
Sebastian Łupak/www.gdansk.pl

Sebastian Łupak/www.gdansk.pl

Dlaczego firma Trawnik Producent zgodziła się na wynajem murawy? - To dla nas sprawa prestiżu. My sprzedajemy ogromne ilości trawy ogrodowej. I jak coś było nie tak z naszą trawą na Lechii, to sprzedaż nam spadała, a jak wszystko było dobrze, to rosła. To dla nas rodzaj demonstracji, na co nas stać. 

Firma Trawnik Producent ma zamiar otworzyć w Szczecinku wielkie laboratorium (hala, chłodnia), gdzie będą testowane kolejne rodzaje hybryd. Nowa technologia już jest w fazie przygotowań i testów. Ma być bardziej zamortyzowana, elastyczna, dzięki czemu ma zapobiegać kontuzjom stawów i kolan piłkarzy. Nie wykluczone, że ta nowa hybryda także trafi do Gdańska. 

W przypadku, gdyby coś miało się stać z obecnie położoną murawą hybrydową na Stadion Energa Gdańsk, to Trawnik Producent ma trzy dni na jej wymianę. 

Przedstawicele firmy tłumaczyli, jak duży postęp technologiczny wydarzył się w Polsce w dziedzinie muraw boiskowych: - Anglicy mają 20 lat tradycji grania na wielkich, częściowo zadaszonych stadionach. My jeszcze sześć lat temu nie wiedzieliśmy, co to znaczy rolka murawy metr dwadzieścia szerokości - mówił Arkadiusz Gaumieniczuk. - Bardzo szybko się wyrobiliśmy w tej kwestii.  

Dotąd - jak opisują to producenci ze Szczecinka - po każdym meczu w Gdańsku na zwykłej murawie pojawiało się minimum tysiąc dziur od korków piłkarskich, które na bieżąco trzeba było łatać. Teraz tego problemu ma nie być! - Kiedyś mieliśmy zapasowe pokrycia, którymi trzeba było uzupełniać podziurawioną murawę - mówi Piotr Chołdrych. - Teraz groundsmeni, czyli ludzie opiekujący się murawą, nie będą musieli jej na bieżąco uzupełniać, bo tych dziur po prostu nie będzie. Będą się zajmowali podlewaniem, koszeniem, malowaniem linii, leczeniem chorób trawy.

Murawa hybrydowa jest koszona w specjalny sposób: kosiarka kosi tylko trawę prawdziwą, wyrastającą ponad sztuczną. Syntetyczne źdzbła nie mogą być w żadnym razie koszone. 
 

Piotr Nowak, jako pierwszy z Lechii zapoznał się z nową murawą na Stadion Energa Gdańsk
Piotr Nowak, jako pierwszy z Lechii zapoznał się z nową murawą na Stadion Energa Gdańsk
Sebastian Łupak/www.gdansk.pl

Jaki ma być efekt końcowy? - W piłkę nożną powinno się grać na płaskiej, równej nawierzchni, która nie sprawia kłopotów - mówi Tomasz Czuszel z firmy Trawnik Producent, który współpracował przy montażu hybryd na stadionie Santiago Bernabeu. - Murawa hybrydowa jest trwalsza od tradycyjnej, nie odrywają się fragmenty darni i piłkarze nie muszą się zastanawiać czy piłka nie wykona im jakiegoś figla.

Produceni tłumaczą, że murawy na wielkich boiskach, jak Alianz Arena Bayernu Monachium, są wymieniane nawet kilka razy w roku. To, że w Gdańsku doszło do wymiany murawy, i będzie do niej dalej dochodziło, to normalność. - Musimy się do tego przyzwyczaić - mówi Gumieniczuk. - A nam wymiany idą coraz szybciej. Kiedyś było to dziesięć dni, teraz sześć, pięć, czasem trzy. Mamy nowe technologie kładzenia trawy, które sami opracowujemy.    

Trener piłkarzy Lechii Piotr Nowak miał szansę przetestować murawę jako pierwszy, bo zagrał w piątek, 29 lipca, o godz. 13 w meczu przyjaźni przeciwko dziennikarzom. Po zejściu z nowej murawy powiedział: - Uczuliłem chłopaków z drużyny, żeby zabrali na popołudniowy trening trzy rodzaje korków, trzy rodzaje butów, żeby dopasowali buty do nowej murawy i dali mi po treningu znać, jak ją odbierają. Na pewno musimy szanować to, co mamy, więc będziemy tu trenować rzadziej, a częściej przy Traugutta, żeby granie tu, na Stadionie Energa Gdańsk, było dla piłkarzy specjalnym przeżyciem, czymś wyjątkowym. I przyjemnością. 

Czytaj także: Energa SA nowym sponsorem głównym Lechii Gdańsk. Kontrakt na jeden sezon 

Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora