• Start
  • Wiadomości
  • Trener Lechii przed meczem z Bruk-Bet Termalika. - Chcemy być na szczycie

Trener Lechii przed meczem z Bruk-Bet Termalika. - Chcemy być na szczycie

W niedzielę, 14 kwietnia, Lechia podejmuje Bruk_Bet Termalikę Nieciecza. Gdańszczanie po niespodziewanej porażce z GKS Katowice chcą wrócić na zwycięską ścieżkę. - Po niedzielnym meczu chciałbym powiedzieć, że przegrana tydzień temu to był wypadek przy pracy - mówi trener Szymon Grabowski. Początek spotkania na Polsat Plus Arenie Gdańsk o godz. 12.40.
14.04.2024
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Mężczyzna z brodą w garniturze stoi na boisku, trzyma dłonie w kieszeniach. Za nim trybuny stadionu
Szkoleniowiec Lechii Szymon Grabowski jest przygotowany na kilka wariantów gry rywali
fot. Dominik Paszliński / www.gdansk.pl

Dlaczego są tak nisko w tabeli?

- Termalika pewnie chciała być w miejscu, które my dzisiaj zajmujemy i walczyć o lokaty, które stwarzałyby możliwość bezpośredniego awansu - mówi Szymon Grabowski, trener Lechii.

Zespół z Niecieczy zajmuje jednak odległe 14 miejsce w tabeli, w 26 meczach zdobył tylko 26 punktów, ma na koncie 7 zwycięstw, 9 remisów, 10 porażek. Od 19 marca ma też nowego trenera, którym został 51-letni Marcin Brosz. Na razie prowadził Bruk-Bet Termalikę w dwóch spotkaniach: przegranym na wyjeździe z Podbeskidziem Bielsko-Biała 1:2 i z Zagłębiem Sosnowiec na własnym boisku zakończonym remisem 1:1. W tym drugim, rozegranym przed tygodniem, gola stracili w 49. minucie, wyrównali w 88. minucie. 

- Nasze zadanie to stwarzać sytuacje i dawać sobie szanse na strzelenie gola, dlatego gramy dwójką napastników. Ale to nie gwarantuje, że tych bramek jest więcej. Nad tym pracujemy najbardziej - mówił trener Brosz po meczu z Zagłębiem. - Co ważne, dogoniliśmy naszego rywala i mieliśmy jeszcze szansę na zwycięstwo. Dawaliśmy sobie szanse, szukaliśmy gry jeden na jeden. Widać pozytywy w naszej grze. 

Lechia przygotowana na różne scenariusze

- Przygotowujemy się do pojedynku z Termaliką niezwykle uważnie. Życie pisze różne scenariusze, więc my na takowe też chcemy być przygotowani jeśli chodzi o tego przeciwnika. Myślę, że pod wodzą nowego trenera, choć jeszcze nie zapunktowali za trzy, to przyjadą do Gdańska po to, by zgarnąć trzy punkty - zaznacza szkoleniowiec Lechii. - Jesteśmy przygotowani na ich grę z trójką środkowych obrońców, przygotowujemy się na grę z czwórką, na grę z dwójką napastników, na jednego napastnika. Mecz w Katowicach pokazał nam, że musimy wrócić na właściwe tory, które prowadziły nas do zwycięstw. 

Zawiedli w Katowicach, chcą być na szczycie

Lechia po serii sześciu zwycięstw z rzędu przegrała w niedzielę, 7 kwietnia, z GKS Katowice 0:1. 

Remis w wyjazdowym starciu z GKS Katowice był planem minimum - tym bardziej, że gdańszczanie buńczucznie zapowiadali walkę o zwycięstwo. Tymczasem Lechia przegrała 0:1, co jest tym bardziej zdumiewające, że bramkę straciła grając w przewadze. Rywale od 73. minuty musieli radzić sobie w dziesiątkę z powodu czerwonej kartki za niebezpieczny faul. 

- pisaliśmy w pomeczowej relacji

- W Katowicach zawiedliśmy jako zespół. Takiej drużynie jak Lechia nie przystoi grać tak, jak w Katowicach. Po meczu w niedzielę chciałbym powiedzieć, że był to (porażka z GKS - przyp. red.) wypadek przy pracy. Ścigamy Arkę, finalnie chcemy być na szczycie tabeli - przyznaje trener Grabowski. 

Bez dwóch liderów

Przeciwko Bruk-Bet Termalice nie zagrają Ivan Żelizko i Maksym Chłań, którzy muszą pauzować za żółte kartki.

- Mam nadzieję, że ktokolwiek zagra za Ivana i Maksa, będzie miał okazję do pokazania się od pierwszej minuty czy w większym wymiarze czasowym. Ważne, że zdrowie wszystkim dopisuje - mówi trener Biało-Zielonych.

Być może jednym z tych zawodników będzie Luis Fernandez, który wrócił po kontuzji, ale w spotkaniach z Odrą Opole i GKS Katowice grał jeszcze niewiele.

- Z dnia na dzień jest coraz lepiej. Nie wiem ile mi jeszcze brakuje do optymalnej formy. Na pewno jestem gotowy do gry, ale trzeba też pamiętać, że w piłce nic nie ma za darmo. Trzeba sobie wywalczyć miejsce w składzie. Mentalnie jestem bardzo mocny - mówi sam zawodnik i dodaje: - Termalika to bardzo dobry zespół. Sam się zastanawiam, czemu są tak nisko w tabeli. Musimy dać z siebie maksa, by wygrać w niedzielę. 

Spotkanie Lechii z Bruk-Bet Termaliką rozpocznie się w niedzielę, 14 kwietnia, o godz. 12.40. Czy na trybunach będzie więcej fanów niż na meczu z Odrą? Wtedy było 8 tysięcy. Czy teraz "pęknie dycha"? 

 

TV

Festiwal Historyczny Wisłoujście przyciągnął tłumy