• Start
  • Wiadomości
  • „Jestem z Gdańska”. Jacek Bendykowski: „Gdańsk ma dobre imię. Jest miastem niepokornym”

„Jestem z Gdańska”. Jacek Bendykowski: „Gdańsk ma dobre imię. Jest miastem niepokornym”

W publicznej telewizji i niektórych mediach prawicowych o Gdańsku mówi się: Republika Deweloperów, Mała Sycylia, układ gdański, mafia. Mówi się tam także, że Gdańsk jest antypolski, proniemiecki, za bardzo sprzyja uchodźcom i środowiskom LGBT. Chciałoby się, żeby mówiono o Gdańsku, który dobrze się rozwija, jest wolnym miastem wolnych Polaków i Europejczyków. Jak walczyć o dobre imię Gdańska? Odpowiada Jacek Bendykowski, prezes Fundacji Gdańskiej, w programie Agnieszki Michajłow „Jestem z Gdańska”.
( Publikacja: 26.01.2022 )
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Jacek Bendykowski zwrócił uwagę na to, że Gdańsk jest miastem patriotycznym, dumnych i wolnych Polaków, ale jednocześnie otwartym - co nie wszystkim się podoba
Jacek Bendykowski zwrócił uwagę na to, że Gdańsk jest miastem patriotycznym, dumnych i wolnych Polaków, ale jednocześnie otwartym - co nie wszystkim się podoba
www.gdansk.pl

 

„Żeby Polska była wolna”. 98. urodziny Henryka Bajduszewskiego - weterana II WŚ, gdańszczanina

 

- Gdańsk ma dobre imię. Jest miastem wolności i solidarności, dumnym miastem, które ma fantastyczny genius loci - mówił Jacek Bendykowski, prezes Fundacji Gdańskiej, prawnik i działacz społeczny, podczas rozmowy z Agnieszką Michajłow w środę, 26 stycznia. - Choć po 1945 roku tutejsza ludność jest w większości napływowa, to ten duch miasta niepokornego, który towarzyszył Gdańskowi od początku jego historii: był niepokorny wobec pierwszych Piastów, Krzyżaków, w czasie I RP i podczas zaborów na ziemiach polskich, pozostał.

Podkreślił, że Gdańsk jest miastem patriotycznym, dumnych i wolnych Polaków. Jednocześnie jednak, co ważne, nie zapomina o swojej otwartości - zgodnie z zasadami polskiej gościnności z radością przyjmuje sąsiadów z Ukrainy i Białorusi, uchodźców i każdego „innego”. - Dla inteligentnego człowieka to jest powód do dumy - dodał Jacek Bendykowski, oceniając komentarze mediów prawicowych i prorządowych dotyczące „antypolskości Gdańska” jako „bardzo smutne”.

Jego zdaniem tego typu hasła są wynikiem niezrozumienia, że różnorodność jest wartością, która buduje bogactwo społeczeństwa. Jak to rozwiązać? Nie jest to proste, bo zamknięcie na „innego” sięga dwóch wieków wstecz. Pomóc mogłaby walka z ignorancją historyczną, podpowiada Jacek Bendykowski.

W przypadku ataków, które stosuje Telewizja Polska - jak choćby w ostatnim materiale o śmierci Pawła Adamowicza, który m.in Janusz Lewandowski określił jako „szczujnię TVP”, prezes Fundacji Gdańskiej mówi wprost: „ich intencje są podłe i haniebne”.

- Telewizja Polska jest ostatnią instytycją, która miałaby jakikolwiek tytuł moralny do tego, żeby oceniać to zjawisko - skomentował Jacek Bendykowski. - Jest faktem, że Paweł Adamowicz przez to, że był niezależny popadł w pewien konflikt z Platformą Obywatelską. Natomiast Telewizja Polska nie powinna o tym mówić, bo nie ma takiego prawa moralnego. To co TVP, w tym TVP Gdańsk z redaktorem Sitkiem na czele, wyczyniali, było tak haniebne, że pozbawili się jakiegokolwiek prawa moralnego, żeby mówić na temat Pawła Adamowicza.

Gość Agnieszki Michajłow odniósł się także do zbliżającego się procesu zabójcy prezydenta Gdańska. Zaznaczył, że chciałby wierzyć, że będzie to proces uczciwy. - Ciągle jeszcze wierzymy w sądy Rzeczypospolitej. Jeżeli to będzie rzetelny proces, dowiemy się wycinka prawdy. Całej nie poznamy jeszcze długo - przedstawił swoje obawy, dodając, że ważne w tej sprawie jest nie tylko skazanie zabójcy, ale i wyjaśnienie wszystkich okoliczności, które temu towarzyszyły.

OBEJRZYJ PROGRAM:

 

 

Co dalej ze szkołami? Prezydentka Monika Chabior i Agnieszka Michajłow o „Lex Czarnek” i następstwach pandemii