• Start
  • Wiadomości
  • Gromada prawie 600 fok szarych w rezerwacie Mewia Łacha na Wyspie Sobieszewskiej

Prawie 600 fok wyleguje się w rezerwacie Mewia Łacha. Zobacz wyjątkowe ujęcie

Grupę fok szarych zaobserwowano w rezerwacie Mewia Łacha w ujściu Przekopu Wisły. To jedyne lądowe siedlisko tych zwierząt na polskim wybrzeżu. Morskie ssaki można obserwować z ornitologicznej wieży obserwacyjnej, ale należy zachować szczególną ostrożność, aby ich nie przestraszyć.  
( 30.11.2022 )
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Foki szare na polskim wybrzeżu upodobały sobie szczególnie rejon Wyspy Sobieszewskiej u ujścia Wisłu
Foki szare na polskim wybrzeżu upodobały sobie szczególnie rejon Wyspy Sobieszewskiej u ujścia Wisły
mat. Facebook/ Stacja Morska im. Profesora Krzysztofa Skóry UG

Kilkaset fok u ujścia Wisły to już tradycja

592 foki na lądzie i w wodzie uchwycił w tym miejscu ostatnio dron Stacji Morskiej im. Profesora Krzysztofa Skóry Uniwersytetu Gdańskiego w Helu.
Kierownik Stacji Morskiej im. Profesora Krzysztofa Skóry UG dr Iwona Pawliczka wyjaśnia, że taka liczba fok na łachach u ujścia Wisły nie jest wyjątkowym zjawiskiem. 
 
- Foki przypłynęły tu z innych części Bałtyku. Zasiedlają ten obszar od ponad 10 lat. Monitorujemy to miejsce cały czas. Pojedyncze wizyty fok szarych u ujścia Wisły były obserwowane od wielu lat, a od 2010 r. obserwujemy je regularnie. W miarę, jak ich bałtycka populacja się odradza, zwierzęta te zaczęły eksplorować miejsca, w których żyły jeszcze kilkadziesiąt lat temu m.in. właśnie na polskim wybrzeżu. My to nazywamy “powrotem fok do domu” - mówi dr Iwona Pawliczka.

Jak powstają łachy, na których wylegują się foki?

Łachy u ujścia Wisły są jednak bardzo niestabilnym środowiskiem dla fok szarych. 
 
- Wynurzające się wyspy są bowiem cały czas w ruchu. Ich obecność i wielkość zależy od kilku czynników np. tego, jaki materiał i w jakiej ilości Wisła wnosi do morza, ale też od pogody czy stanu wody w Bałtyku - objaśnia dr Iwona Pawliczka.    

Kiedy doszło do pierwszych narodzin foki u ujścia Wisły?

Foki szare dużo czasu spędzają na lądzie. 
 
Stado fok szarych na łasze u ujścia Wisły
Stado fok szarych na łasze u ujścia Wisły
fot. Mikołaj Koss/ Stacja Morska UG
- Do wody wchodzą, aby się najeść lub w przypadku młodych, żeby się pobawić. W czasie rozrodu, przypadającego na luty i marzec, będziemy obserwować intensywniej, czy w ujściu Wisły na świat przyjdzie jakaś foczka. Do tej pory, tylko raz w 2016 r. doszło na łasze do narodzin foki. I choć jest tam co roku kilkaset osobników, to być może uznają łachę za środowisko niedostatecznie bezpieczne, aby  zaadaptować ją na "porodówkę" - dodaje dr Iwona Pawliczka.

Kiedy foki zmieniają futro?

Inny ważny okres w życiu fok szarych przypada na przełom maja i czerwca, gdy zmieniają futro. 
 
- I wtedy potrzebny jest im wyjątkowy spokój. Nie wchodzą do wody, leżą nawet cały miesiąc na lądzie, gdzie odbywają coroczne linienie, czyli wymieniają futro. Potrafią wtedy nawet nie jeść przez cały ten okres - dodaje kierownik Stacji Morskiej UG. 

W jaki sposób można obserwować foki?

Końcówka roku to zaś dla fok szarych czas intensywniejszego żerowania i zbierania zapasów tłuszczu na zimową porę. 
 
- Foki odpoczywające w Rezerwacie Przyrody Mewia Łacha, znajdującym się w ujściu Przekopu Wisły, można podglądać z ornitologicznej wieży obserwacyjnej. Dobrze jest jednak ubezpieczyć się w przyrząd optyczny w postaci lornetki, czy lunety ze względu na odległość łach od lądu - nadmienia dr Iwona Pawliczka.
 
Foka szara jest największym spośród trzech gatunków fok występujących w Bałtyku
Foka szara jest największym spośród trzech gatunków fok występujących w Bałtyku
fot. Grzegorz Mehring/ gdansk.pl
Ma też jednocześnie apel do miłośników fok:
 
- Bardzo prosimy jednak, aby w żadnym wypadku nie zbaczać ze specjalnie wyznaczonych ścieżek turystycznych znajdujących się w rezerwacie i nie zbliżać się do zwierząt oraz ich nie płoszyć. Tylko zapewniając im spokój będziemy mogli nadal obserwować je w ich naturalnym środowisku - podkreśla dr Iwona Pawliczka.