Nie tylko z punktu A do punktu B
Tramwaje to doskonały środek transportu – są ekologiczne i nie stoją w korkach, przewożąc codziennie mieszkańców z punktu A do punktu B. Pojazdy Gdańskich Autobusów i Tramwajów spełniają też funkcje społeczne – biorą udział w różnych kampaniach, wożąc bezpłatnie pasażerów oraz wolontariuszy i pracowników organizacji, którzy informują w tym czasie o ważnych projektach, jak walka z HIV w „Tramwaju zwanym pożądaniem” czy promocja rodzin zastępczych przez Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie.
Ale podróż tramwajem może też być po prostu frajdą. Na gdańskie tory wyjeżdżają np. udekorowane pojazdy z okazji walentynek lub Halloween, no i tramwaje zabytkowe, których dekorować nie trzeba, gdyż są niemal jak jeżdżące muzea. Jednym z nich jest perełka w gdańskim taborze – wagon Tw245 „Bergmann”, wyprodukowany przez Gdańską Fabrykę Wagonów (obecnie teren stoczni Remontowa Shipbuilding) w 1927 roku.
Nasz Bergmann przeszedł pod koniec 2024 r. remont kapitalny, o czym pisaliśmy w artykule „Bergmann z 1927 roku rusza w trasę”, i powrócił na tory w styczniu 2025 r. z okazji 33. Finału WOŚP, by znów cieszyć mieszkańców historycznymi przejażdżkami. Jak się okazuje – nie tylko Gdańszczan.
Gościnne występy
Sława gdańskiego Bergmanna dotarła do Warszawy. W tym roku stolica świętuje 160. rocznicę Tramwajów Warszawskich – w 1866 r. została oddana do użytku pierwsza „żelazna droga konna” na trasie długości 7,6 km, łączącej Dworzec Wiedeński (obecnie Warszawa Śródmieście) z dworcami praskimi – Petersburskim (Wileńskim) i Terespolskim (Wschodnim). Tym samym Warszawa została pierwszym miastem w Polsce z komunikacją tramwajową.
Zarząd spółki postanowił uświetnić okrągły jubileusz, zapraszając na warszawskie tory gości z kraju.
– Historyczne tramwaje po raz kolejny będą cieszyć Warszawianki i Warszawiaków. Stanowią również wyjątkową atrakcję dla gości odwiedzających stolicę. To pojazdy z duszą, które dorośli pasażerowie nierzadko wspominają z sentymentem, a także wielka frajda dla młodszych pasjonatów komunikacji miejskiej. Dzięki naszym pracownikom zaplecza technicznego te tramwaje są nieustannie utrzymywane w sprawności. W tym roku – z okazji 160-lecia Tramwajów Warszawskich – przygotowaliśmy też szczególną atrakcję. W ramach wakacyjnej wymiany przyjechały do nas wozy z Krakowa i Poznania, a w ciągu kilku tygodni dołączy także tramwaj z Gdańska – zapowiadał na początku sezonu turystycznego Paweł Rzeszódko z zarządu Tramwajów Warszawskich.
Ten moment właśnie nadszedł. W środę, 12 sierpnia Bergamann dotarł na zajezdnię Mokotów.
- Wyjątkowy gość w Warszawie – gdański Bergmann! Ten biały tramwaj to wagon typu Tw245 „Bergmann”. Został wyprodukowany w 1927 roku w Gdańskiej Fabryce Wagonów. Jako tramwaj liniowy służył Gdańszczanom do 1973 roku. Następnie na krótki okres stał się wagonem technicznym, ale z uwagi na znaczną wartość historyczną został przemianowany na wagon historyczny. Pod koniec lat 80. XX wieku został odświeżony i przywrócono mu wygląd zbliżony do stanu z początku eksploatacji. Jednak naprawa ta miała charakter bieżący i wciąż wiele elementów pochodziło z tramwajów późniejszej generacji, jako efekt unowocześnień jeszcze z czasów eksploatacji liniowej. W 2025 roku przeszedł gruntowny remont, który przywrócił mu historyczny wygląd. Jest to najstarszy zachowany gdański tramwaj elektryczny – przedstawia na swoim profilu FB mieszkańcom stolicy spółka. - Wyjątkowym Bergmannem będzie można przejechać się niebawem m.in. na linii T w ramach Warszawskich Linii Turystycznych. Wyjedzie po zamontowaniu pantografu.
Tramwajem w poszukiwaniu rodzin zastępczych. Każda nowa na wagę złota
Pierwsza taka podróż
To nie była prosta operacja logistyczna. Do jej przeprowadzenia potrzebny był specjalistyczny ciągnik siodłowy z potężnym silnikiem, czterema osiami i wzmocnionej konstrukcji, ciągnący sześcioosiową przyczepę niskopodłogową. Po załadowaniu tramwaju na tę wielką lawetę w zajezdni tramwajowej Wrzeszcz, Bergmann ruszył do stolicy.
- Warszawa zgłosiła się do nas z prośbą o wypożyczenie zabytkowego tramwaju. Zależało im właśnie na Bergmannie. W zamian na przyszłe wakacje dostaniemy od nich jeden z ich zabytkowych tramwajów. Nie chcemy na razie zdradzać jaki, bo z zabytkami rożnie bywa – dziś jeździ, ale co będzie za rok, nie wiadomo. Co istotne, wymieniamy się bezpłatnie – mówi Robin Jesse, rzecznik GAiT i dodaje, że to pierwsza w historii taka podróż sędziwego Bergmanna, który pozostanie w Warszawie do końca roku.