Czym jest zielona retencja?
Ponad 300 obiektów zielonej retencji rozmieszczonych w całym mieście, powierzchnia odpowiadająca blisko 18 hektarom zieleni oraz ilość wody liczona w setkach tysięcy metrów sześciennych zatrzymywanych każdego roku w miejscu opadu – tak wygląda dziś system, który w Gdańsku stał się jednym z kluczowych elementów gospodarki wodami opadowymi i punktem odniesienia dla innych miast w Polsce.
Mieszkańcy mijają te rozwiązania każdego dnia. Czasem są to niepozorne zagłębienia przy ulicach, czasem zielone rabaty, które po intensywnych opadach zamieniają się w niewielkie zbiorniki retencyjne. Dla wielu pozostają one po prostu elementem miejskiej zieleni, choć w rzeczywistości tworzą system, który sprawił, że Gdańsk jest dziś jednym z najbardziej rozpoznawalnych miast w Polsce w zakresie nowoczesnego gospodarowania wodami opadowymi, a rozwiązania wdrażane w mieście zaczynają być kopiowane przez kolejne samorządy.
Element polityki miejskiej
O tym, jak zmienia się podejście do gospodarowania wodami opadowymi w Polsce, dyskutowano podczas konferencji „Zielona Retencja” w gdańskim Hevelianum. Wydarzenie, które jeszcze cztery lata temu miało charakter ekspercki i lokalny, dziś stało się ogólnopolską platformą wymiany doświadczeń między samorządami, administracją rządową i sektorem wodociągowym.
Podczas spotkania „Przyjaciół Zielonej Retencji” do Hevelianum przyjechali samorządowcy i eksperci z całego kraju, aby rozmawiać o przyszłości miast w czasach zmian klimatu.
Konferencja „Zielona Retencja”, organizowana w Gdańsku, stała się jednym z kluczowych elementów upowszechniania dobrych praktyk w zakresie gospodarki wodnej w Polsce.
W tegorocznej edycji wzięli udział przedstawiciele ministerstw, Wód Polskich, Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a także samorządów z całej Polski.
Dyskusje dotyczyły zarówno wdrożeń technicznych, jak i barier systemowych, w tym procedur administracyjnych oraz interpretacji przepisów, które jak wskazywali uczestnicy często spowalniają realizację istotnych środowiskowo inwestycji. Wystąpienia samorządów pokazały, że zielona retencja przestaje być rozwiązaniem pilotażowym, a staje się elementem stałej polityki miejskiej.
Łódź rozwija działania związane z odzyskiwaniem i renaturyzacją miejskich rzek. Poznań, poprzez spółkę Aquanet Retencja, buduje systemowe podejście do gospodarowania wodami opadowymi. Lublin wykorzystuje budżet obywatelski do finansowania zielonej retencji, angażując mieszkańców w proces zmian.
Z kolei Gdańsk prezentował doświadczenia związane z tzw. mikrointerwencjami – niewielkimi, ale licznie wdrażanymi zmianami w przestrzeni miejskiej, które w skali całego miasta tworzą spójny system retencyjny.
Regulacje jako kolejny etap
Coraz większe znaczenie w dyskusji zyskuje kwestia lokalnych standardów retencyjnych. Gdańsk jako pierwsze miasto w Polsce wprowadził kompleksowy system wymagań wobec inwestorów, który od 2019 roku stanowi element procesu inwestycyjnego.
Rozwiązanie to zaczyna być postrzegane jako możliwy model dla innych miast, choć – jak podkreślali uczestnicy konferencji jego skuteczność zależy nie tylko od przepisów, ale również od dialogu z projektantami, deweloperami i administracją. W tym kontekście zwracano uwagę na konieczność uproszczenia procedur administracyjnych oraz lepszego dostosowania prawa wodnego do rozwiązań opartych na naturze.
Konferencja odbyła się 11 czerwca.
autor: Agnieszka Kowalkiewicz, Gdańskie Wody