Przewaga gości
Siatkarze Energi Trefla Gdańsk zaczęli mecz z mistrzami Polski z Damianem Schluzem w podstawowej szóstce. Od początku zarysowała się przewaga gości z Lublina, wśród których na ławce rezerwowych prawie cały mecz spędzili Wilfredo Leon i Kewin Sasak. Mateusz Malinowski i Jakub Wachnik od początku byli bardzo skuteczni i pewnie punktowali. Trener Mariusz Sordyl (Trefl) już przy stanie 5:12 był zmuszony poprosić o czas, aby uspokoić gdańskie nerwy.
W międzyczasie złe informacje nadeszły z Gorzowa gdzie tamtejszy Cuprum Stilon uległ ekipie ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3. Zaksa wyprzedziła Gdańsk w tabeli!
Dalsza część pierwszego seta upływała pod dyktando gości, pewnie punktował na środku siatki Aleks Grozdanov (13 punktów w całym meczu), któremu z czasem coraz mocniej przeciwstawiał się kapitan Gdańskich Lwów Moustapha M’Baye. Było już 13:19, gdy sprawy w swoje ręce wziął Tobias Brand, który kiedyś przecież grał dla Lublina. Trzy jego kolejne punkty i to goście chwilowo znaleźli się w opałach. To był jednak chwilowy strach, LUK wygrał tego seta dość pewnie 20:15.
Drugi set miał podobny scenariusz, ucieczka Lublina i pogoń Gdańszczan. Schulza na boisku zastąpił Aliaksei Nasevich, który stopniowo rozgrzewał siebie i 3750 fanów zgromadzonych w Ergo Arenie. W końcówce partii do gry wszedł Przemysław Stępień, który zastąpił Joe Worsleya, niewiele to dało – wygrana gości 25:18 była jeszcze pewniejsza niż w pierwszym secie.
Trefl Gdańsk wygrywa z Częstochową 3:2
Energa Trefl poza play-offami (na razie)
Trzecia partia to najlepszy okres gry Energi Trefla Gdańsk, a momentami gra naszych siatkarzy była koncertowa. Przy stanie 12:8 "Gdańskie Lwy” osiągnęły najwyższą przewagę w secie, a to był dopiero uwertura do tego co stało się później. Od stanu 18:14 cztery kolejne akcje skończyły się „monster blockami” autorstwa Tobiasa Branda i Pawła Pietraszki, emocje sięgały zenitu! Piękny set w wykonaniu "Lwów" i wysoka wygrana 25:17.
Niestety w czwartym secie gdańscy siatkarze nie poszli za ciosem. To goście byli od początku do końca lepsi, a ich blok raz po raz zatrzymywał gdański atak. Ostatecznie zasłużone 3:1 dla Bogdanki LUK Lublin.
Ta porażka oznacza, że "Gdańskie Lwy" spadły na 9. miejsce w tabeli PlusLigi, a do play-offów wchodzi tylko pierwsza ósemka. Teraz los Energi Trefla Gdańsk nie zależy już tylko od naszej drużyny. Trzeba wygrać w poniedziałek w ostatnim meczu sezonu z Barkomem Każany Lwów (poniedziałek, 23 marca, godz. 17:30 w Elblągu) i liczyć na korzystne rozstrzygnięcia na innych parkietach.
Energa Trefl Gdańsk – Bogdanka LUK Lublin 1:3 (20:25, 18:25, 25:17, 19:25)
Energa Trefl: Brand 23, Orczyk 9, Pietraszko 7, M'Baye 5, Schulz 5, Worsley 0, Koyyka (l.) - Nasevich 12, Stępień 1, Kogut 0, Sobański 0.
Bogdanka LUK: Malinowski 20, Wachnik 16, Henno 16, Grozdanov 13, McCarthy 7, Komenda 3, Tales (l.) - Gyimah 0, Leon 0, Sasak 0.