Dwa sety dla gości
Spotkanie w ERGO ARENIE od początku zapowiadało się na wyjątkowo wymagające. Ślepsk Malow Suwałki przyjechał do Gdańska mocno zmotywowany, chcąc zdobyć punkty i jako pierwsza drużyna w tym sezonie sforsować niezdobytą twierdzę Energi Trefla. Gdańszczanie z kolei chcieli podtrzymać dobrą passę i potwierdzić rosnącą formę przed własną publicznością.
Pierwszy set rozpoczął się od gry punkt za punkt, jednak od stanu 13:13 inicjatywę zaczęli przejmować goście. Suwałczanie grali bardzo spokojnie, konsekwentnie utrzymując 2–3 punkty przewagi i z dużą dojrzałością zamknęli partię wynikiem 25:21.
Druga odsłona była jeszcze bardziej wyrównana. Obie drużyny od pierwszej piłki wyszły na parkiet bardzo skoncentrowane, a wynik przez długi czas oscylował wokół remisu. Asem serwisowym popisali się m.in. Aliaksei Nasevich, Tobias Brand i Paweł Pietraszko, jednak w końcówce znów więcej zimnej krwi zachowali zawodnicy z Suwałk, którzy po skutecznych akcjach w decydujących momentach wygrali 25:21 i objęli prowadzenie 2:0 w meczu.
Zdecydował "mental"
Trzeci set przyniósł odpowiedź Gdańskich Lwów. Choć drużyna z Suwałk zaczęła od prowadzenia 7:4, podopieczni Mariusza Sordyla szybko doprowadzili do wyrównania. Od tego momentu trwała zacięta walka punkt za punkt, a w końcówce to Energa Trefl zachował więcej spokoju i zwyciężył 25:23, wracając do gry.
Czwarta partia była już zdecydowanie pod dyktando gospodarzy. Gdańszczanie złapali świetny rytm, wykorzystali problemy rywali i w krótkim czasie zbudowali wyraźną przewagę. Od stanu 13:10 wynik szybko urósł do 18:10, a pewna gra w każdym elemencie pozwoliła Enerdze Treflowi wygrać aż 25:14 i doprowadzić do tie-breaka.
Decydujący set był prawdziwą kwintesencją tego spotkania. Długie wymiany, mocne ataki i ogromne emocje sprawiły, że losy meczu ważyły się do samego końca. Po skutecznych akcjach Gdańszczanie odskoczyli na 10:7, jednak zespół z Suwałk nie odpuszczał i doprowadził do gry na przewagi. Ostatecznie to Energa Trefl Gdańsk okazała się zespołem lepiej przygotowanym mentalnie - indywidualności w kluczowych momentach przesądziły o zwycięstwie 22:20 i wygranej w całym meczu 3:2.
Nagrodę MVP spotkania otrzymał Piotr Orczyk, który w decydujących fragmentach wziął na siebie odpowiedzialność i miał ogromny wpływ na końcowy sukces Gdańszczan.
Energa Trefl Gdańsk vs Ślepsk Malow Suwałki 3:2 (21:25, 21:25, 25:23, 25:14, 22:20)
ENERGA TREFL GDAŃSK: Nasevich 22, Orczyk 21,Brand 18, Nowakowski 10, Worsley 2, M'Baye, Koykka (l.), Pietraszko 13, Sobański, Kogut, Stępień, Schulz, Majcherski (l.)
ŚLEPSK MALOW SUWAŁKI: Asparuhov 25, Filipiak 19, Honorato 16, Gallego 9, Nowakowski 8, Jankiewicz 2, Mariański (l.), Wierzbicki 1, Kwasigroch, Droszyński, Grzeszczak