Brązowy medal męskiej sztafety w short tracku. Diane Sellier na podium w Gdańsku

Niedziela, 15 stycznia, była trzecim i ostatnim dniem mistrzostw Europy w short tracku. Polska sztafeta mężczyzn z Diane Sellierem w składzie zdobyła historyczny brązowy medal. Łyżwiarz Stoczniowca Gdańsk indywidualnie był bardzo blisko finału A, do awansu zabrakło mu zaledwie 0,008 sekundy. Sztafeta kobiet z Kamilą Stormowską i Nikolą Mazur zajęła czwarte miejsce.
( 15.01.2023 )
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Trzech łyżwiarzy jeden za drugim na torze - nisko pochleni
Diane Sellier (na prowadzeniu) zdobył brązowy medal w kolegami z reprezentacji Polski w sztafecie mężczyzn
fot. Grzegorz Mehring / www.gdansk.pl

Diane Sellier marzył o złocie indywidualnym 

Diane Sellier ma niespełna 22-lata, jest Francuzem, chciał zrezygnować z uprawiania łyżwiarstwa szybkiego, ale trafił do Polski. Poczuł się tutaj jak w domu, od 2021 roku występuje w reprezentacji Polski. I spisuje się fantastycznie, w połowie grudnia 2022 roku w kazachskich Ałmatach wygrał zawody Pucharu Świata na 500 metrów. To pierwszy taki sukces reprezentanta Polski w historii.   

Przed mistrzostwami Europy, który w dniach 13-15 odbywały się w Gdańsku marzył o powtórzeniu tego sukcesu.

– Oczywiście moim celem jest zdobycie złota na 500 metrów i jest na to duża szansa – mówił.

Nie udało się został zdyskwalifikowany w półfinale. Na osłodę mógł cieszyć się z czwartego miejsca na 1500 metrów

Srebro dla Polski na mistrzostwach Europy w short tracku. Diane Sellier czwarty, Nikola Mazur piąta

Reprezentanci Polski walczyli o finały indywidualne

W niedzielę, 15 stycznia, Biało-Czerwonym nie udało się awansować w hali Olivia do decydującego biegu na 1000 metrów. Najbliżej był Sellier, który w swoim półfinale był trzeci i do awansu do finału A zabrakło ledwie 0,008 sekundy, na finiszu wyprzedził go jeden z rywali. W finale B też jechał dobrze, metę minął na drugiej pozycji, co dało mu w klasyfikacji generalnej szóste miejsce.

Kamila Stormowska ze Stoczniowca i Gabriela Topolska (Juvenia Białystok) odpadły w ćwierćfinałach. Natalia Maliszewska (Juvenia), która dzień wcześniej wywalczyła srebrny medal na 500 metrów, była w swoim półfinale piąta a w finale B czwarta, co dało jej w sumie dziewiątą lokatę.

Mistrzynią Europy została Belgijka Hanne Desmet przed Holenderką Suzanne Schulting (w sobotę wygrywała na 500 i 1500 m) oraz Węgierką Petrą Jaszapati.

Złoty medal wywalczył Stijn Desmet - starszy brat Hanne, srebrny Holender Jens van ‘T Wout a brązowy Furkan Akar z Turcji.

Pierwszy medal dla Polski w męskiej sztafecie

Na koniec dnia odbyły się finały sztafet kobiet i mężczyzn. Panie miały do pokonania 3000 metrów, panowie - 5000 metrów.

W polskich sztafetach pojechali: Natalia Maliszewska, Gabriela Topolska (obie Juvenia Białystok), Kamila Stormowska i Nikola Maliszewska (obie Stoczniowiec Gdańsk) oraz Diane Sellier (Stoczniowiec), Michał Niewiński, Łukasz Kuczyński i Paweł Adamski (wszyscy Juvenia).

Polki przez moment jechały na trzeciej pozycji, ostatecznie finiszowały na ostatniej czwartej pozycji. Złoto zdobyły Holenderki.

Polacy jechali na drugim miejscu, upadł Kuczyński po tym jak wpadł w niego zawodnik Francji. Obaj wstali i pojechali dalej. Polacy zostali wyprzedzeni przez Włochów (Holendrzy jechali z przodu) i nie dali się przegonić przez Francuzów. Kuczyński wjeżdżał na metę jako ostatni na trzeciej pozycji. Biało-czerwoni cieszyli się z medalu, ale sędziowie sprawdzali jeszcze niejasności wynikające podczas walki na torze. Po kilku minutach potwierdzili brąz dla Polski. To pierwszy medal polskiej męskiej sztafety mistrzostw Europy w historii.


ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ Z TRZECIEGO DNIA MISTRZOSTW EUROPY