• Start
  • Wiadomości
  • Bóbr utknął w Kanale Raduni. Z odsieczą zwierzęciu ruszyła Straż Miejska

Bóbr utknął w Kanale Raduni. Z odsieczą zwierzęciu ruszyła Straż Miejska

W nie lada tarapatach znalazł się bóbr w Kanale Raduni przy ul. Menonitów w pobliżu Biskupiej Górki. Wysokie ściany kanału oraz kraty po obu stronach koryta rzeki okazały się dla zwierzęcia przeszkodą nie do pokonania. Z pułapki wydobyli gryzonia strażacy. Zwierzę całe i zdrowe zostało wypuszczone do opływu Motławy w pobliżu Dolnej Bramy.
( Publikacja: 10.05.2022 )
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Bóbr znalazł się w sytuacji bez wyjścia. Zwierzę wydobyli z wody strażacy, a następnie strażnicy miejscy wypuścili je akwenu wodnego w pobliżu Dolnej Bramy
Bóbr znalazł się w sytuacji bez wyjścia. Zwierzę wydobyli z wody strażacy, a następnie strażnicy miejscy wypuścili je do akwenu wodnego w pobliżu Dolnej Bramy
mat. Straż Miejska w Gdańsku

Straż Miejska w Gdańsku brała ostatnio udział w nietypowej interwencji, o czym poinformowali na swoim profilu na Facebooku we wtorek, 10 maja. 

W sobotni poranek, dyżurny Straży Miejskiej otrzymał na numer 986 zgłoszenie o zwierzęciu uwięzionym w Kanale Raduni. Okazało się, że to bóbr. Funkcjonariusze o pomoc w ratowaniu zwierzęcia poprosili strażaków.

O pomoc w wyciągnięciu bobra z wody funkcjonariusze Straży Miejskiej zwrócili się do strażaków
O pomoc w schwytaniu uwięzionego w kanale rzeki gryzonia, funkcjonariusze Straży Miejskiej zwrócili się do strażaków
mat. Straż Miejska w Gdańsku

Łoś śmiało pokonał Wisłę Śmiałą – zobacz, jak olbrzym z gracją przepływa 400 m

Akcja wyławiania z wody gryzonia trwała kilkanaście minut. W końcu, całego i zdrowego bobra udało się umieścić w kontenerze i przewieźć w bezpieczne miejsce. Strażnicy miejscy wypuścili zwierzę do Motławy w pobliżu Dolnej Bramy. 

Robert Kacprzak z biura prasowego Straży Miejskiej w Gdańsku poinformował, że strażnicy w tym roku po raz pierwszy brali udział w akcji ratującej zwierzę tego gatunku.

"To nie jest sytuacja niebezpieczna". Wilk w mieście - skąd się wziął, tłumaczy biolog z UG