• Start
  • Wiadomości
  • Adam Wojdakowski, gdańszczanin i opozycjonista odebrał medal 25-lecia Solidarności  

Adam Wojdakowski, gdańszczanin i opozycjonista odebrał medal 25-lecia Solidarności  

W podzięce za działalność opozycyjną w czasach komunizmu, za uczestnictwo w strajkach i akcjach protestacyjnych medal Solidarności odebrał w środę, 21 września 2022 roku, Adam Wojdakowski. Odznaczenie odebrał z 17-letnim opóźnieniem, gratulacje opozycjoniście złożyła Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska. 
( Publikacja: 21.09.2022 )
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Z lewej strony młoda kobieta w marynarce ściska rękę starszego mężczyny w garniturze, który stoi z lewej strony
W środę, 21 września 2022 roku, po siedemnastu latach Adam Wojdakowski odebrał z rąk prezydent Aleksandry Dulkiewicz medal w rocznicę 25-lecia Sierpnia 80
fot. Dominik Paszliński/gdansk.pl

 

Medale dla opozycjonistów w 25-lecie Sierpnia 

W 2005 roku w 25-lecie powstania Solidarności Rada Miasta Gdańska złożyła hołd gdańskim stoczniowcom, portowcom i wielu bezimiennym bohaterom Sierpnia 80, którzy jako pierwsi otworzyli bramy wolności. Z tej okazji w sierpniu 2005 roku odbyła się uroczysta sesja Rady Miasta Gdańska poświęcona 25-leciu podpisania Porozumień Sierpniowych, podczas której działacze opozycji Sierpnia 80 nagrodzeni zostali medalami “25-lecia Sierpnia”. Medale podczas sesji wręczył Paweł Adamowicz, ówczesny prezydent Gdańska. 

Radni uczcili gdański Sierpień 80

Wśród nagrodzonych był Adam Wojdakowski, działacz opozycji, współpracownik Bogdana Borusewicza. Wówczas, w 2005 roku, medalu nie odebrał - jak tłumaczy - z obawy o obecność na uroczystości księdza Henryka Jankowskiego, o którym miał już wtedy złą opinię. W 2022 roku razem z żoną Barbarą będzie świętował 50-lecie pożycia małżeńskiego i odbierze od prezydent Gdańska medal okolicznościowy.

Podziękowanie za działalność opozycyjną w czasach komunizmu

- Postanowiłem przy tej okazji odebrać zaległy medal za działalność opozycyjną - powiedział  Adam Wojdakowski. - Medal poczekał na mnie 17 lat.  

- Jubileusz 25-lecia podpisania Porozumień Sierpniowych i powstania NSZZ Solidarność był okazją do wyróżnienia i podziękowania - powiedziała podczas uroczystości Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska. - Wraz z gdańszczanami i gdańszczanami dziękujemy za działalność opozycyjną w czasach komunizmu, za uczestnictwo w strajkach i akcjach protestacyjnych. Dziękuję panu za wydawanie i kolportowanie podziemnych pism solidarnościowych. 

 

Z prawej strony młoda kobieta z długimi włosami w marynarce, obok mężczyzna w średnim wieku, obok niego strasza kobieta, dalej młóda kobieta w krótkich włosach
- Człowiek był młody, rwał się, żeby działać, choć były chwile załamania i poczucia, że nic się nie zmieni - wspominał Adam Wojdakowski. Opozycjoniścei w uroczystości u prezydent Gdańska towarzyszyła rodzina, żona, córki i wnuki
fot. Dominik Paszliński/gdansk.pl

Życiorys gdańskiego opozycjonisty 

Jak podaje Encyklopedia Solidarności Adam Wojdakowski urodził się 15 stycznia 1950 w Gdańsku. Studiował na Politechnice Gdańskiej na Wydziale Mechaniczno-Technologiczny. Pracował w Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni, w Wojewódzkim Przedsiębiorstwie Transportowym w Gdańsku, w latach 1972-1983 w Gdańskiej Stoczni Remontowej. Uczestniczył w strajku w grudniu 70 na Wybrzeżu, w latach 1976-1980 był uczestnikiem niezależnego ruchu wydawniczego, organizatorem transportu, lokali, sprzętu i materiałów poligraficznych. Drukarz i kolporter „Robotnika” i „Robotnika Wybrzeża” oraz książek m.in. ''Pisma'' Józefa Piłsudskiego.

Tysiące absolwentów - wśród nich także aktor. Zespół Szkół Energetycznych ma już 60 lat

W latach 1982-1983 był uczestnikiem przygotowania technicznego i kilkudziesięciu emisji Radia „S” nadawanych z jego mieszkania w Gdańsku-Wrzeszczu; był współpracownikiem m.in. Bogdana Borusewicza, Wojciecha i Izabeli Falkowskich, Piotra Kapczyńskiego, Danuty Zientarskiej. W latach 1983-1986 uczestniczył w wydawaniu podziemnego pisma „Przegląd Polityczny”, był kolporterem wydawnictw podziemnych, m.in. „Tygodnika Mazowsze”, „Przeglądu Politycznego”, książek. W latach 1983-1985 był z-ca kierownika warsztatu na Akademii Wychowania Fizycznego w Gdańsku, w 1985-1994 kierownikiem PHO Nordom, placówki Składu Opałowego w Gdańsku-Wrzeszczu. Obecnie od siedmiu lat na emeryturze. 

Hm. Bogdan Radys. Strażnik pamięci o pocztowcach i harcerzach z Wolnego Miasta Gdańska

Adam Wojadkowski: Od strachu silniejsze było poczucie, żeby działać

- Człowiek był młody, rwał się, żeby działać, choć były chwile załamania i poczucia, że nic się nie zmieni - wspominał Adam Wojdakowski. -  Dziś z perspektywy czasu widzę, że niektóre działania była niebezpieczne, jak choćby pewna noc, kiedy przygotowywaliśmy koktajle Mołotowa. Mieliśmy ich użyć w którejś z planowanych demonstracji, miały trafić w wozy pancerne milicji. Ostatecznie nie użyto ich, ale gdyby w nocy zrobiono by nalot na miejsca, w których je przygotowywaliśmy, dostalibyśmy z 10 lat więzienia. Rozwoziłem też pisma i wydawnictwa podziemne do Lublina, Warszawy i Poznania, ukrywaliśmy je w domu tak sprytnie, że podczas dwóch rewizji nie znaleziono ich.  Ale wtedy silniejsze było poczucie, żeby robić coś sensownego, nadzieja na zmianę.