Jej mąż Albert (Adalbert) był starszy o 20 lat. Młoda para zamieszkała przy "acies longe platee", czyli dzisiejszej ulicy Długiej (nr 64). Mężczyzna wykonywał na co dzień zbroje, tarcze oraz inne przedmioty z metalu.
Obraz przedstawiający bł. Dorotę z Mątów, autorstwa Krzysztofa Izdebskiego-Cruz, 2024–2025
źródło: Gedanopedia
Małżeństwo Doroty i Alberta okazało się niedobrane. Dorota unikała zabaw i życia towarzyskiego, co prowadziło do konfliktów z mężem. Chodzenie do kościoła stanowiło najradośniejsze momenty w jej życiu.
Pierwsze dziecko Dorota urodziła w wieku 19 lat. W czasie epidemii z lat 1373 i 1382 straciła ośmioro dzieci, przeżyła jedynie córka Gertruda (oddana około 1390 r. do klasztoru cysterek w Chełmnie).
Dorota urodziła się 6 lutego 1347 r. we wsi Mątowy Wielkie na Żuławach. Była córką osadnika niderlandzkiego Wilhelma Schwartzego i Agathy. Mieli oni dziewięcioro dzieci, a Dorota była najmłodszą z córek.
Mając sześć lat oblana została przez nieuwagę służącej wrzącą wodą. W trakcie leczenia przeszła przeobrażenie duchowe, twierdziła, że słyszała głos Boga mówiący do niej: "Uczynię z ciebie nowego człowieka".
Strata dzieci pogłębiła u Doroty przejawianą od dzieciństwa religijność.
Katedra w Kwidzynie, gdzie po dobrowolnym zamknięciu w celi po niespełna 14 miesiącach zmarła Dorota z Mątów
Facebook/ Parafia p.w. św. Jana Ewangelisty w Kwidzynie
W 1374 r. była świadkiem przeniesienia relikwii św. Brygidy Szwedzkiej z Rzymu do Vadstena, z postojem w Gdańsku. W późniejszych latach starała się wzorować na tej świętej.
W 1380 r. Dorota z Mątów (Mątowych) przyjęła ślub czystości, nakłaniając do tego, początkowo niechętnego jej zachowaniu, męża. Albert pobił nawet ją ciężko, ale zmienił się podczas jej leczenia.
Odbyła pielgrzymki pokutne do Akwizgranu (1384), klasztoru brygidek w Einsiedeln (obie z mężem).
W latach 1389-1390 pielgrzymowała do Rzymu. Setki kilometrów, noce spędzone na czuwaniu i kontemplacji, a także ekstaza przeżywana w sanktuariach, które nawiedziła sprawiły, że dotarła do Wiecznego Miasta skrajnie wyczerpana. Spędziła tam kilka tygodni, nękana przez tajemniczą chorobę. Kiedy w maju 1390 r. wróciła do Gdańska, jej mąż już nie żył.
Wnętrze katedry w Kwidzynie, gdzie Dorota z Mątów poświęciła swoje życie dla Boga
Facebook/ Parafia p.w. św. Jana Ewangelisty w Kwidzynie
Po powrocie do Gdańska z racji żarliwej religijności, omdleń i ekstaz podejrzewana była o chorobę psychiczną. Oficjał pomorski Heinrich de Lapide oskarżał ją o herezję i groził spaleniem na stosie.
Bronił jej przed sądem oficjała spowiednik Mikołaj z Pszczółek, po uniewinnieniu kontaktując z teologiem i byłym profesorem uniwersytetu w Pradze, Janem z Kwidzyna.
Dorota z Mątów została zmuszona do ucieczki z Gdańska. Przygodnym wozem, bez żadnego dobytku, przybyła do Kwidzyna w maju 1391 r. Początkowo mieszkała w domu z jednej z mieszczek i utrzymywała się z jałmużny. Następnie, znalazła schronienie na podzamczu pod opieką krzyżackiej siostry.
2 maja 1393 r. dzięki poparciu Jana z Kwidzyna i uzyskaniu zgody biskupa pomezańskiego została zamurowana w celi - z małym, zakratowanym oknem wychodzącym na ołtarz - w katedrze kwidzyńskiej. Takie postępowanie nosi dziś nazwę rekluzorium. Przebywała w tym zamknięciu przez prawie 14 miesięcy. Przez okno codziennie przyjmowała Najświętszy Sakrament, umartwiała się oraz modliła. Przepowiedziała dzień swojej śmierci - 25 czerwca 1394 r.
Odsłonięcie tablicy upamiętniającej bł. Dorotę z Mątów przy ul. Długiej 64/65. Od lewej: Julian Skelnik - Konsul Honorowy Królestwa Danii, Teresa Wasilewska - wiceprzewodnicząca Rady Miasta Gdańska, Ks. Ireneusz Bradtke - proboszcz Bazyliki Mariackiej, 25 czerwiec 2019
fot. Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl
Jan z Kwidzyna spisał jej objawienia w dwóch dziełach w formie dialogu "Conffessiones i Apparitiones". Napisał także traktaty o jej życiu i duchowości.
Od młodzieńczych lat Dorota nosiła stygmaty. Jan z Kwidzyna zeznał, że jej rany zmieniały się, nie zawsze krwawiły, choć ich noszenie wiązało się z ogromnymi cierpieniami. Świadectwem o stygmatycznych zranieniach Doroty jest poświęcona jej ikonografia. Od samego początku przedstawia się ją jako trzymającą w ręku albo strzały, albo miecze skierowane we własne serce.
Pochowana została początkowo w grobie ziemnym w katedrze w Kwidzynie. 30 października 1394 r. zwłoki przeniesiono do kamiennego grobowca, wymurowanego ponad poziom kościelnej posadzki.
Po 1525 r., w okresie reformacji, grobowiec Doroty z Mątów zdewastowano. Jej szczątki pochowano w nieznanym miejscu. Zniszczono też wszystkie dotyczące Doroty materiały przechowywane w Kwidzynie.
Po śmierci została otoczona kultem, a miejsce jej zgonu w katedrze stało się miejscem pielgrzymek.
Tablica na fasadzie budynku przy ul. Długiej
fot. Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl
Wielki mistrz Konrad von Jungingen, mimo że Dorota nawoływała do reformy zakonu krzyżackiego (a duszę wielkiego mistrza widziała w piekle), już w 1395 r. podjął starania o jej kanonizację, chcąc wykorzystać jej kult na potrzeby Krzyżaków.
W latach 1404–1405, powołana z polecenia papieża Innocentego VII komisja, przesłuchała w Kwidzynie 257 świadków jej życia, świętości i cudów.
To m.in. za jej sprawą cudów miało doznać 25 mieszkańców Gdańska,w tym żona burmistrza Petera Fürstenaua.
Materiał obejmujący przesłuchania świadków, pięć ksiąg z opisami cudów, dwie księgi traktujące o życiu i duchowości Doroty, który został przesłany w lutym 1406 r. do Rzymu zaginął.
Dalsze prace kanonizacyjne przerwano po klęsce zakonu krzyżackiego w 1410 r. i nie wznowiono mimo starań kolejnych wielkich mistrzów i biskupów kwidzyńskich w latach 1486–1521, polskich w 1637 r. i Kościoła gdańskiego w 1935 r.
Do wysiłków kanonizacyjnych powrócono w końcu w 1959 r. Kongregacja do Spraw Wiary 9 stycznia 1976 r. oficjalnie zatwierdziła kult Doroty jako błogosławionej, patronki Polski i Niemiec. Uroczystości beatyfikacyjne odbyły się w Gdańsku, Fromborku, Kwidzynie i Malborku. Jednocześnie ta sama Kongregacja 25 lutego 1977 r. orzekła, że może być czczona jako błogosławiona lub święta, w zależności od zwyczajów panujących w konkretnych diecezjach. W Niemczech i Austrii Dorota z Mątów uważana jest za świętą.
Żywot Doroty znalazł się już w pierwszym pruskim druku z 1492 r. Jacoba Karweysse z Malborka.
Pamiątkowe zdjęcie uczestników uroczystości odsłonięcia tablicy przy ul. Długiej, upamiętniającej bł. Dorotę z Mątów, 25 czerwiec 2019
fot. Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl
W 2018 r. Poczta Polska wydała znaczek pocztowy z jej wizerunkiem.
25 czerwca 2019 r. na elewacji budynku przy ul. Długiej w Gdańsku, gdzie w XIV wieku mieszkała mistyczka odsłonięto poświęconą jej tablicę.
Od 15 czerwca 1979 r. błogosławiona Dorota z Mątów jest patronką parafii w Gdańsku-Jasieniu. W rodzinnej wsi Mątowy Wielkie znajduje się jej sanktuarium.
źródło m.in. Gedanopedia, internetowa encyklopedia Gdańska