Środowy wieczór nie potoczył się po myśli Biało-Zielonych. Lechia przed własną publicznością przegrała z Jagiellonią Białystok aż 0:6, kończąc tym samym swoją przygodę z tegoroczną edycją STS Pucharu Polski. Tak wysoka porażka z pewnością była dla gdańskiego zespołu bolesnym doświadczeniem. Nie ma jednak czasu na długie rozpamiętywanie pucharowego niepowodzenia, ponieważ przed Lechią kolejne ligowe wyzwanie.
Podczas przedmeczowej konferencji prasowej trener Lechii Vladyslav Lupashko odniósł się do tego, jak drużyna zareagowała na pucharowe rozczarowanie. Jak podkreślił, po spotkaniu odbyła się rozmowa z zawodnikami, a najważniejsze jest teraz szybkie wyciągnięcie wniosków.
- Takie rzeczy zdarzają się w piłce. To bardzo nieprzyjemne, ale musimy zrobić krok dalej. Było dużo rzeczy, które sprzyjały tej sytuacji. Nasz rywal dał odpocząć swoim piłkarzom, a my graliśmy nieoptymalnym składem. Powinniśmy jednak zrobić więcej - powiedział szkoleniowiec.
Trener zaznaczył również, że zawodnicy muszą umieć odpowiednio reagować na niepowodzenia i szybko wracać do normalnego funkcjonowania.
- Profesjonalny piłkarz musi szybko wracać do siebie po wygranych i po porażkach. Musimy nad tym teraz też popracować. Nasi piłkarze są gotowi - zapewnił.
Szkoleniowiec Lechii zwrócił także uwagę na doświadczenie, jakie młodzi piłkarze mogli zdobyć podczas rywalizacji z Jagiellonią. Dla części zawodników był to pierwszy występ przeciwko zespołowi z tak wysokiego poziomu, co wiązało się z koniecznością zmierzenia się z większą intensywnością gry, szybkością podejmowania decyzji i presją.
Trener podkreślił, że nie uważa samego wyniku 0:6 za coś korzystnego dla drużyny. Zaznaczył jednak, że z tak trudnego spotkania można wyciągnąć wartościowe wnioski, które zaprocentują w przyszłości.
- Jeżeli przeanalizujemy piłkarzy, którzy zagrali w tym meczu, dla przykładu Malov, Madej, Javier czy Bambecki, to były ich pierwsze mecze przeciwko takiemu rywalowi i na takim poziomie. Można powiedzieć, że są to młodzi piłkarze, którzy weszli już w profesjonalną piłkę. Jestem przekonany, że następny mecz przeciwko takiemu rywalowi będzie dla nich o wiele łatwiejszy. To inne prędkości, inna intensywność meczu i inne mentalne ciśnienie - wyjaśnił szkoleniowiec.
Jak dodał, doświadczenie zdobyte w konfrontacji z Jagiellonią może pomóc młodym zawodnikom w kolejnych występach. Jednocześnie klub chce zwiększać rywalizację w zespole, również wśród młodszych piłkarzy, którzy będą walczyć o miejsce w kadrze meczowej.
Trener docenia najbliższego rywala
Sobotni przeciwnik Lechii to Unia Skierniewice. Choć ocena drużyn wyłącznie przez pryzmat ligowej tabeli może sugerować, że Gdańszczan czeka łatwe zadanie, szkoleniowiec Biało-Zielonych przestrzega przed lekceważeniem rywala.
W swojej wypowiedzi zwrócił uwagę przede wszystkim na sposób gry zespołu ze Skierniewic oraz pracę jego trenera. Podkreślił, że Unia potrafi kreować wiele sytuacji bramkowych, a jej potencjał nie zawsze znajduje odzwierciedlenie w samych wynikach.
- To jedna z najlepszych prac trenera w tej lidze. Mówię to szczerze, ponieważ jest to trener, który buduje swoją grę przez piłkę. Może wydawać się, że jest to lekki przeciwnik, ale tak naprawdę nie jest. Według statystyk tworzą więcej sytuacji od swoich przeciwników w każdym meczu - ocenił trener Lechii.
Gdańszczanie będą więc musieli podejść do sobotniego spotkania z odpowiednią koncentracją. Po środowej porażce ważne będzie nie tylko zdobycie punktów, ale również pokazanie lepszej dyspozycji przed własną publicznością.
Siatkówka. Gedania Politechnika wygrywa z MKS Imielin 3:1
Kilku zawodników walczy o powrót do gry
Podczas konferencji poruszono również temat sytuacji kadrowej Lechii. Wśród zawodników, których występ lub powrót do pełnej dyspozycji pozostaje pod znakiem zapytania, znaleźli się Tomasz Neugebauer, Karl Wendt oraz Narek Hovhannisyan.
Neugebauer pracuje obecnie z fizjoterapeutami i trenerem przygotowania fizycznego. Jego problemy zdrowotne rozpoczęły się podczas wyjazdowego spotkania ze Stalą. Sztab zdecydował się oszczędzić zawodnika, mimo że teoretycznie mógł wystąpić w poprzednim meczu.
Dłuższa przerwa od gry wciąż dotyczy również Karla Wendta. Zawodnik, który latem wrócił do Gdańska z wypożyczenia, rozpoczął już intensywniejszą pracę nad powrotem do pełnej dyspozycji. Bierze także udział w części zajęć z drużyną. Szkoleniowiec liczy, że w najbliższych tygodniach będzie mógł wrócić do gry. Stwierdził również, że jest to bardzo ciekawy zawodnik i może pomóc drużynie.
Wciąż nie wiadomo natomiast, kiedy do gry będzie mógł wrócić Narek. Jak przekazał szkoleniowiec, klub pozostaje w stałym kontakcie z lekarzem jego kadry narodowej, a termin powrotu jest trudny do określenia.
Sobotnie spotkanie na Polsat Plus Arenie
Mecz z Unią Skierniewice będzie dla Lechii okazją do szybkiej rehabilitacji po pucharowym niepowodzeniu i powrotu do walki o ligowe punkty. Gdańszczanie staną przed szansą, by przed własną publicznością zaprezentować się z lepszej strony i udowodnić, że środowy rezultat nie wpłynął na ich dyspozycję w rozgrywkach ligowych.
Bilety na mecz można kupić za pośrednictwem oficjalnego systemu sprzedaży biletów Lechii Gdańsk: bilety.lechia.pl.