Zwiedzanie Rio? Nie uwzględniamy w naszym harmonogramie. Może pokibicujemy

W poniedziałek, 8 sierpnia 2016 r., olimpijską rywalizację w Rio de Janeiro rozpoczęli żeglarze w klasie RS:X, wśród nich Piotr Myszka. W piątek, 12 sierpnia, pierwsze wyścigi w klasie 49er czekają Pawła Kołodzińskiego i Łukasza Przybytka. Z zawodnikami AZS AWFiS Gdańsk rozmawiamy o ostatnich chwilach przed startem.

Zwiedzanie Rio? Nie uwzględniamy w naszym harmonogramie. Może pokibicujemy
A
A
data publikacji: 09 sierpnia 2016 r.

Łukasz Przybytek i Paweł Kołodziński, żeglarze AZS AWFiS Gdańsk, w Rio de Janeiro na tle kółek olimpijskich
Łukasz Przybytek i Paweł Kołodziński, żeglarze AZS AWFiS Gdańsk, w Rio de Janeiro na tle kółek olimpijskich
Paweł Kacprowski

Waldemar Gabis: Pierwszy start w klasie 49er zaplanowano na 12 sierpnia.

Paweł Kołodziński: - Będziemy ścigać się 12, 13, 15, 16 oraz 18 sierpnia. Dni 14 oraz 17 sierpnia są dniami rezerwowymi. Na starcie stanie 20 załóg reprezentujących swoje kraje. Przewidzianych jest 12 wyścigów we flocie a ostatniego dnia tj. 18 sierpnia Wyścig Medalowy, dla najlepszych 10 ekip.


Jak przebiegają przygotowania? Ze sprzętem wszystko w porządku?

Paweł Kołodziński: - Nasz sprzęt przygotowaliśmy na ostatnim treningowym zgrupowaniu w Rio. Teraz koncentrujemy się na swoich treningowych założeniach. Codziennie wykonujemy procedury startowe oraz krótkie i dłuższe wyścigi.


W środę, 10 sierpnia, odbędą się pomiary techniczne.

Łukasz Przybytek: - Zazwyczaj jest to formalność, gdyż sprzęt, na którym żeglujemy jest "monotypowy". To znaczy, że producent dba, by żagle i kadłuby były możliwie identyczne.


Mieliście okazję trenować z innymi załogami?

Paweł Kołodziński: - Tak, ostatnie dwa dni (niedziela-poniedziałek - red.) mieliśmy przyjemność żeglować w większej stawce. Wszyscy zawodnicy są już na miejscu i chętnie stają na jednej linii startu podczas treningów.


Czuć już przedstartowe napięcie?

Łukasz Przybytek: - Może trochę. Ale pracujemy spokojnie, w swoim rytmie. Czekamy na wyścigi, które rozpoczną się już w piątek.

Paweł Kołodziński: - Na razie śledzimy poczynania naszych deskarzy Gosi Białeckiej i Piotrka Myszki (klasa RS:X – red.), oraz żeglarzy Kacpra Ziemińskiego (klasa Laser – red.) oraz załogi Agnieszki Skrzypulec i Irminy Mrózek-Gliszczyńskiej (klasa 470 – red.). Jako klasa 49er zaczniemy, jako jedni z ostatnich.


Macie czas na zwiedzanie Rio de Janeiro?

Paweł Kołodziński: - Czasu na zwiedzanie nie uwzględniamy w naszym harmonogramie. Liczę, że któregoś rezerwowego dnia uda nam się zajrzeć, na jakąś arenę sportową, by kibicować polskiej reprezentacji.


Na igrzyskach olimpijskich w Londynie zostaliście sklasyfikowani na 13. miejscu. Jaki cel w tym roku?

Paweł Kołodziński: - Będziemy bardzo zadowoleni jeśli do każdego wyścigu podejdziemy skoncentrowani. Naszym celem jest żeglowanie szybko i mądrze. Tego się trzymamy, nad tym pracujemy od lat.

Łukasz Przybytek: - Przed nami w sumie trzynaście wyścigów, kilka dni żeglowania. Wiele może się wydarzyć.


Czytaj także:

Jak jest w Rio de Janeiro? Czy aż tak źle, jak niektórzy opowiadają?

Pieniądze, sława i... emerytura. O co walczy dziewięcioro gdańskich sportowców w Rio de Janeiro?



Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora