Zostań wolontariuszem w schronisku Promyk. Pomóc można w różny sposób

Wolontariat na rzecz schroniska Promyk w Gdańsku to nie tylko zabranie do domu zwierzęcia, to też praca na rzecz schroniska, akcje i wspomaganie finansowe - mówili goście naszego programu “Wszystkie Strony Miasta” prowadzonego przez Natalię Gawlik.

Zostań wolontariuszem w schronisku Promyk. Pomóc można w różny sposób
A
A
data publikacji: 11 stycznia 2017 r.
Grzegorz Zaleski pracownik Promyka, wolontariuszki Aleksandra Brulińska (pierwsza z prawej) i Małgorzata Zawadzka
Grzegorz Zaleski pracownik Promyka, wolontariuszki Aleksandra Brulińska (pierwsza z prawej) i Małgorzata Zawadzka
Fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Rottweilerka Broda, owczarek niemiecki Adi i kot Trąbek z opiekunami ze schroniska Promyk byli w środę 11 stycznia gośćmi naszego studia. Pracownicy schroniska przyszli opowiedzieć na czym polega wolontariat w schronisku, dlaczego warto pomagać zwierzakom i jak można to zrobić nie wychodząc nawet z domu. Pretekstem do spotkania była też najbliższa akcja rekrutacji nowych wolontariuszy, która odbędzie się w niedzielę, 15 stycznia, od godz. 10 na terenie schroniska przy ul. Przyrodników 14.

- Obecnie pomaga nam 150 wolontariuszy, w tym około 60 osób to wolontariusze aktywni, regularnie przychodzący do schroniska - mówi Grzegorz Zaleski pracownik schroniska dla bezdomnych zwierząt PROMYK. - W schronisku przebywa dziś 150 psów i 60 kotów, średnio na jednego wolontariusza przypadają dwa zwierzaki. Stała obecność wolontariuszy to dla nas ważna pomoc, pomagają w codziennej opiece nad zwierzętami. Poświęcają im uwagę i dają namiastkę domu, którego im bardzo brakuje.

Od czterech lat w schronisku pomaga Aleksandra Burlińska, zaprzyjaźniła się przez ten czas z Brodą, która dziś miała wycieczkę do studia gdansk.pl.

- Mogę pomagać w weekendy - mówi Aleksandra Burlińska. - Zabieram psy na spacer, żeby się wybiegały, zawsze się poprzytulamy, znają mnie, cieszą gdy przychodzę. Mam pod opieką kilka psów. W styczniu z okazji Dnia Babci i Dziadka wybieramy się z pieskami do Domu Pomocy Społecznej w Oliwie, żeby opowiedzieć o swojej pracy i pokazać, że u nas w schronisku aż 70 proc. zwierząt to też "seniorzy".

Do kociej ekipy należy Małgorzata Zawadzka, od 2,5 roku wolontariuszka zajmująca się kotami.

- W domu mam dwa koty, nie mogłam już wziąc kolejnego - mówi Małgorzata Zawadzka. - Pomyślałam, że mogę pomóc zajmując się nimi w schronisku. Te kocie historie są często bardzo smutne. Wiele zwierząt trafia do nas po wypadkach, porzuconych. Oswajanie ich, przywracanie do życia i znajdowanie domu daje mi ogromną energię.
 

Pomóc zwierzętom w schronisku można w różny sposób - nie tylko przez obecność na miejscu, w schronisku. Można przekazywac środki na konto schroniska, "zaadoptować" konkretne zwierzę zbierając pieniądze na karmę lub pomagając w znalezieniu domu dla zwierzaka.


OBEJRZYJ CAŁY WIDEOCZAT 



Alicja Katarzyńska (0)
www.gdansk.pl