Tłumy na Targu Węglowym. Gdańszczanie wysłuchali w plenerze "Cyganerii" Giacomo Puccinego

W sobotni ciepły wieczór Targ Węglowy wypełnił się szczelnie leżakami a z głośników popłynęła muzyka Giacomo Pucciniego, włoskiego geniusza muzyki operowej. Gdańszczanie przybyli tłumnie, by zasiąść przed ogromnym diodowym ekranem, ustawionym tu specjalnie na tę okazję, i wziąć udział w plenerowej projekcji jednej z najsłynniejszych oper świata. Tym razem obejrzano “Cyganerię”, w klasycznej inscenizacji The Metropolitan Opera w Nowym Jorku.

Tłumy na Targu Węglowym. Gdańszczanie wysłuchali w plenerze "Cyganerii" Giacomo Puccinego
A
A
data publikacji: 15 lipca 2017 r.

Instytut Kultury Miejskiej, organizuje to wydarzenie od ośmiu lat i melomani nigdy nie zawodzą
Instytut Kultury Miejskiej, organizuje to wydarzenie od ośmiu lat i melomani nigdy nie zawodzą
Mat. prasowe

Instytut Kultury Miejskiej, organizuje to wydarzenie od ośmiu lat i melomani nigdy nie zawodzą. W ubiegłym roku na Targu Węglowym zgromadziło się 800. osób, rok wcześniej - aż 1100. Tym razem było podobnie.

Wybór dzieła nigdy nie jest przypadkowy. Decydują o tym mieszkańcy w internetowym głosowaniu.

Po „Aidzie” - uznawanej za jedną z najbardziej widowiskowych oper Giuseppe Verdiego i „Turandocie” Giacomo Pucciniego, przyszedł czas na kolejną operę tego kompozytora - czteroaktową „Cyganerię”, której akcja rozgrywa się w Paryżu około 1830 roku.

Pomysłodawca i gospodarz imprezy Jerzy Snakowski, uważa że wielką popularność “Cyganeria” zawdzięcza tematyce - opowiada zwyczajna historię. Mówi o życiu codziennym francuskiej cyganerii artystycznej: malarza Marcello, poety Rodolfo, muzyka Schaunarda, filozofa CollinGe oraz dwóch kobiet: Mimi i Musetty.

- Puccini zaprosił na scenę nie mitycznych czy historycznych bohaterów, nie egzotyczne kapłanki, nie wyfrakowaną arystokrację, ale ludzi przeciętnych - mówi Jerzy Snakowski. - Mających konkretny zawód, jedzących wymienione z nazwy potrawy i pijące określony rodzaj win, umierających z powodu choroby, która w czasach, gdy powstało dzieło, dręczyła znaczną część publiczności. Puccini wykreował sytuacje zwyczajne, do tej pory obce teatrowi operowemu - głód, niezapłacony rachunek, kłótnie, strach przed samotnością, a obok nich magiczne momenty - księżycową noc, podczas której spotyka się dwoje młodych ludzi. Stworzył melanż okoliczności, z którym łatwo identyfikować się widzowi. Także dziś.

Tę wersję “Cyganerii”, dla The Metropolitan Opera w Nowym Jorku, wyreżyserował Franco Zeffirelli, co wzbogaciło inscenizację w realistyczną scenografię, dynamiczne sceny zespołowe i pełne niuansów aktorstwo. Główne partie wykonali: Kristina Opolais i włoski tenor Vittoria Grigolo.

oprac. AU
wcześniejsza wiadomość
Na cześć kobiet Żeromskiego - statki byłej Żeglugi Gdańskiej o imionach jak z powieści autora
późniejsza wiadomość
Od Górek Wschodnich po Świbno, czyli Dzień Otwarty Wyspy …