Miasta też w "ruinie"? Prezydent Adamowicz w debacie Gazety Wyborczej

Do warszawskiej redakcji Gazety Wyborczej na spotkanie podsumowujące projekt Przystanek Miasto przyjechało 19 prezydentów polskich miast. Podczas debaty pt.: Miasta też w „ruinie"? - przyszłość polskich metropolii" opowiadali o swoich doświadczeniach w pracy samorządowej.

Miasta też w "ruinie"? Prezydent Adamowicz w debacie Gazety Wyborczej
A
A
data publikacji: 10 stycznia 2018 r.

W czasie debaty - od lewej: prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski i prezydent Lublina Krzysztof Żuk
W czasie debaty - od lewej: prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski i prezydent Lublina Krzysztof Żuk
Kuba Atys / Agencja Gazeta

Debata odbyła się w środę, 10 stycznia 2018 r., w warszawskiej siedzibie redakcji przy ul. Czerskiej. Relacja na żywo prowadzona była za pośrednictwem Facebooka Gazety Wyborczej - jest do odtworzenia w całości na końcu naszej publikacji.

- Samorząd jest wielką zdobyczą polskiej demokracji - mówił Adam Michnik, redaktor naczelny Gazety Wyborczej rozpoczynając debatę. - Dziś demokracja lokalna ma wrogów, ci wrogowie w najbliższym roku będą szczególnie aktywni, stąd zarzuty wobec prezydentów cieszących się ogromnym autorytetem i przez to niewygodnych dla władzy, która chce samorząd zlikwidować. Następne dekady mogą być trudniejsze nie tylko ze względu na politykę PiS, ale mniejszy zastrzyk pieniędzy z unii, zmiany w demografii, zmiany w traktowaniu samorządu przez władze centralne. Tym bardziej obowiązkiem całej polskiej demokracji, obozu który się nie godzi z bolszewizacją Polski, jest stanąć po stronie samorzadu.

Przystanek Miasto to projekt Gazety Wyborczej, podczas którego zapytano o opinie mieszkańców 19 polskich miast. Prawie 16 tys. mieszkańców aglomeracji i mniejszych miast odpowiedzieli na pytania dotyczące bezpieczenstwa, infrastruktury, perspektyw miast w których żyją, a także kwestii światopoglądowych. 

- Większość mieszkańców uważa, że żyją w miastach bezpiecznych, czystych, zielonych z dobrą ofertą kulturalną i sportową, zazwyczaj nie ma problemów, by znaleźć w nich pracę - mówił Wojciech Bartkowiak szef redakcji lokalnych Gazety Wyborczej. -  Ale dostrzegalne są również różnice. Mieszkańcy wielkich aglomeracji częściej postrzegają swoje otoczenie jako bogate, a siebie samych jako nowoczesnych i otwartych niż mieszkańcy mniejszych miast. Główny wniosek jest taki, że wszystkie nasze miasta, szczególnie te mniejsze, poszły do przodu, rozwinęły się.

Jako jeden z zaproszonych prezydentow o swoich doświadczeniach samorządowca mówił Paweł Adamowicz prezydent Gdańska.

- Jestem samorządowcem od 28 lat, prezydentem Gdańska od prawie 20 lat - mówił Paweł Adamowicz. - Na początku mojej kadencji zlikwidowałem ogródki działkowe położone w dzielnicy nad morzem. Na spotkaniach z tysiącem działkowców, którzy w tym miejscu od 30 lat prowadzili ogródki, prawie mnie zgilotynowano. Wolałem jednak stworzyć przestrzeń dla dziesiątek tysięcy mieszkańców Gdańska, niż zadbać o interes tysiąca działkowców. Dziś z Parku Reagana korzystają mieszkańcy, turyści, to świetne miejsce do wypoczynku. 

Prezydent Adamowicz opowiedział też o przebudowie kluczowego węzła przy dworcu PKP w Gdańsku w 2006 roku, podczas trwania kampanii wyborczej. Zdecydował się na tę uciążliwą inwestycję, mimo że ryzykował przegraniem wyborów. Ważniejsze jednak było dla niego jako samorządowca wykorzystanie pieniędzy z Unii Europejskiej.

Kolejny przypadek to budowa Europejskiego Centrum Solidarności jako opowieści o pokojowej rewolucji Solidarności. Przeciwko temu pomysłowi byli nawet członkowie klubu PO. ECS stoi, odwiedzany a gdańszczanie dumni. Innym przykładem jest budowa hali widowiskowo sportowej na granicy Gdańska i Sopotu. Na  jej budowę nie wyraziła zgody ówczesna Rada Ministrów.

- Musiałem zdecydować, co ważniejsze: sumienie samorządowca czy sumienie członka partii - opowiadał Adamowicz. - Poprosiłem radę miasta, abym mógł złożyć wniosek do sądu przeciw własnemu rządowi. Ostatecznie do tego nie doszło, bo się dogadaliśmy, ale interes mieszkańców miasta okazał się ważniejszy. Opowiadam te historie, żeby pokazać że można być samorządowcem i członkiem własnej partii, ale działać w interesie mieszkańców, nawet wchodząc w konflikty z własną partią. Warto być odważnym, warto iść pod prąd. Oportunizm kusi nas, sam mam na swoim koncie na pewno takie działania, ale warto przekraczać ograniczenia, myśleć przyszłościowo. 

Pełny zapis debaty z Facebooka Gazecie Wyborczej:

Alicja Katarzyńska (0)
www.gdansk.pl
alicja.katarzynska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Alicja Katarzyńska (0)
www.gdansk.pl
alicja.katarzynska@gdansk.pl
więcej tekstów autora