Polityka parkingowa Gdańska. Jaka powinna być? Co zrobić, by w mieście było mniej samochodów?

Likwidacja dwukierunkowych ulic na rzecz nowych miejsc postojowych, ograniczenie do minimum ruchu samochodowego w historycznej części Gdańska, stworzenie w pasie nadmorskim parkingów typu... "kiss&plaża" czy dodatkowych przejść dla pieszych na al. Grunwaldzkiej, wymuszających spowolnienie ruchu kołowego. To tylko kilka pomysłów, jakie padły podczas pierwszych warsztatów konsultacyjnych dotyczących polityki parkingowej Gdańska. Co jeszcze zaproponowano?

Polityka parkingowa Gdańska. Jaka powinna być? Co zrobić, by w mieście było mniej samochodów?
A
A
data publikacji: 06 stycznia 2017 r.

W którym kierunku Gdańsk powinien prowadzić politykę parkingową?
W którym kierunku Gdańsk powinien prowadzić politykę parkingową?
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

W czwartkowe popołudnie, w siedzibie Zarządu Dróg i Zieleni we Wrzeszczu, pojawiło się około 50 osób. Głównie radnych gdańskich dzielnic, ale też przedstawicieli organizacji pozarządowych i aktywistów miejskich. Warsztaty konsultacyjne były jednym z elementów opracowywanego przez Gdańsk Planu Zrównoważonej Mobilności Miejskiej SUMP (Sustainable Urban Mobility Plan). Jego główną ideą jest równy dostęp dla wszystkich mieszkańców miasta do określonego obszaru niezależnie od miejsca zamieszkania, sprawności fizycznej, wieku czy posiadanego środka transportu oraz zapewnienie mieszkańcom wysokiej jakości zrównoważonego systemu transportu miejskiego.

- W tej chwili już 60 procent mieszkańców Ziemi mieszka w miastach, a ten odsetek będzie rósł. W mieście spędzamy większość czasu, niektórzy nawet nie opuszczają go ani razu w ciągu roku. Dlatego życie w mieście trzeba stworzyć tak, by było przyjemne i możliwe - by dało się mieszkać w mieście, nie płacąc za to wysokich kosztów zdrowotnych. I chodzi tu zarówno o zdrowie fizyczne, jak i psychiczne - tłumaczy Karolina Orcholska z Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku.

Po prezentacjach poświęconych idei tworzenia zrównoważonych planów mobilności miejskiej, uczestnicy podzielili się na pięć tematycznych grup warsztatowych: Śródmieście, Pas Nadmorski, Centralne Pasmo Usługowe (al. Grunwaldzka), kontekst ogólnomiejski i generatory ruchu (m.in. uczelnie, szpitale, urzędy). Po zgłoszeniu i przedyskutowaniu propozycji zmieniano grupę tematyczną (np. z Pasa Nadmorskiego na generatory ruchu). Jakie były pomysły?

W czwartek odbyły się warsztaty, w trakcie których dyskutowano na temat tego, jaką strategię w kwestii parkowania, powinno przyjąć miasto
W czwartek odbyły się warsztaty, w trakcie których dyskutowano na temat tego, jaką strategię w kwestii parkowania, powinno przyjąć miasto
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

W przypadku Śródmieścia proponowano m.in. ograniczanie liczby samochodów i miejsc parkingowych. W tej kwestii panowała pełna zgoda wszystkich obecnych. Krytycznie patrzono nawet na planowane parkingi podziemne, ponieważ one także będą generować ruch kołowy. Zwracano też uwagę na to, że Śródmieście jest... zbyt dostępne. Kierowcy, bez większego problemu, dojadą tam samochodem, więc powinno się to zmienić. Zaproponowano, by całkowicie wyeliminować bezpłatne miejsca parkingowe w tej części miasta, m.in. poprzez zamykanie tutejszych podwórek. Zdaniem niektórych powinna funkcjonować tu sprawna komunikacja publiczna - zwracano uwagę, że obecna linia nr 100 jeździ zbyt nieregularnie.

Jeżeli chodzi o Pas Nadmorski to mieszkańcy przyznawali, że w tym przypadku nie ma szans na zapewnienie rotacji samochodów. Brakuje tu miejsc postojowych, a kierowcy dewastują tereny zielone. Zwracano też uwagę na to, że planowany Bulwar Zielony wprowadzi dodatkowy ruch w pas nadmorski. Proponowano zdecydowaną, skuteczniejszą egzekucję obowiązujących przepisów przez uprawnione do tego służby, w tym Straż Miejską, ale podkreślano też, że te działania powinny być prowadzone równolegle z polityką informacyjną poświęconą parkowaniu w mieście. Pojawił się też pomysł budowy parkingów buforowych, oddalonych od plaży, ale z usługą dowozu nad morze meleksem bądź minibusem - za niewielką kwotę bądź nawet w cenie opłaty parkingowej. Zaproponowano też budowę parkingów dedykowanych, w bezpośrednim sąsiedztwie plaży, np. dla osób niepełnosprawnych lub dużych rodzin, bądź też parkingów w formule "kiss&plaża" - wzorowanych na parkingach lotniskowych "kiss&fly". Jeżeli chodzi o strefy płatnego parkowania - sugerowano, by wprowadzano w ich ramach przywileje dla mieszkańców. Gdańszczanie zwracali uwagę, by zamiast szpetnych słupków uniemożliwiających parkowanie, w wyznaczonych miejscach zasadzić drzewa bądź krzewy, które też będą pełnić taką rolę.

Centralne Pasmo Usługowe, a więc al. Grunwaldzka, generuje ogromny ruch kołowy. Zdaniem obecnych przyczyną korkowania się głównej arterii Gdańska jest dojazd pracowników do biurowców, znajdujących się głównie w Oliwie i Wrzeszczu. Zwracano uwagę, że samochody często są zaparkowane nieprawidłowo i nielegalnie, np. na chodnikach. Zaproponowano wprowadzenie konkretnych utrudnień dla parkujących nieprawidłowo, np. wysokie krawężniki i słupki, a także zwiększenie strefy płatnego parkowania o obszar za torami kolejowymi oraz powstanie dodatkowych przejść dla pieszych, co uspokoiłoby ruch na al. Grunwaldzkiej. Zwrócono też uwagę, że priorytet na tej ulicy musi mieć transport miejski.

Spotkanie odbyło się w siedzibie ZDiZ, a uczestniczyli w nim m.in. radni gdańskich dzielnic
Spotkanie odbyło się w siedzibie ZDiZ, a uczestniczyli w nim m.in. radni gdańskich dzielnic
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Generatory ruchu, a więc szpitale, urzędy i uczelnie to także bolączka wszystkich mieszkańców. Obecni podkreślali, że brakuje realnej alternatywy wobec samochodu do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego oraz Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Zaproponowano, by uruchomić linię autobusową np. z przystanku SKM do szpitala i uczelni. W przypadku urzędów – zwracano uwagę, że są niepotrzebnie scentralizowane i zaproponowano, by w przyszłości niektóre jednostki stopniowo przenosić do innych dzielnic. Była też mowa o tym, że potrzebne są zmiany zachowań urzędniczych. Zdaniem uczestników warsztatów, to ich samochody zajmują sporą część parkingów, przez co mieszkańcy nie mogą zaparkować pod urzędem. Przyznano jednak, że nie wiadomo, jakie są potrzeby parkingowe, zarówno w okolicach urzędów jak i szpitali, ponieważ nigdy nie było to badane. Padła też, dość kontrowersyjna propozycja, by zakazać wjazdu do miasta samochodem osobom... spoza Gdańska.

A co proponowano w kontekście ogólnomiejskim?

Podkreślano, że większy nacisk trzeba położyć na sprawniejszą, jeszcze lepszą komunikację miejską. Zdaniem obecnych, w niektórych obszarach miasta autobusy jeżdżą zbyt rzadko, a bilet pojedynczy jest zbyt drogi. Zwracano uwagę na brak buspasów, co ma przyczyniać się do tego, że autobusy jeżdżą zbyt wolno, a także na zbyt małą liczbę parkingów typu "park&ride". Padł też pomysł, by zwiększać sieć ulic jednokierunkowych, a likwidowany pas ruchu przeznaczyć na miejsca parkingowe - tym samym "uwolnić" chodniki dla pieszych. Zaproponowano także zwiększenie stref "tempo 30" i zasugerowano, by to miasto było operatorem parkingów miejskich, a nie firmy prywatne.

Zachęcać czy zniechęcać kierowców do poruszania się po Gdańsku samochodem? Zniechęcać! Ale jak zachęcić do korzystania z alternatyw? Nz. Kacper Płażyński i przewodniczący Zarządu Dzielnicy Oliwa Tomasz Strug (po prawej)
Zachęcać czy zniechęcać kierowców do poruszania się po Gdańsku samochodem? Zniechęcać! Ale jak zachęcić do korzystania z alternatyw? Nz. Kacper Płażyński i przewodniczący Zarządu Dzielnicy Oliwa Tomasz Strug (po prawej)
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Obecni na spotkaniu urzędnicy przyznali, że zgłoszone propozycje są bardzo ciekawe i nad wszystkimi warto się pochylić. Zaznaczali równocześnie, że nie wszystko od razu da się zrobić.

Mieszkańcy, podsumowując spotkanie, mówili z kolei m.in. o tym, że duża ilość parkingów oznacza dużą liczbę samochodów, a miasto ma być ładniejsze i zdrowsze, więc nie warto iść w tym kierunku.

- Trzeba zastanowić się, gdzie można ciąć, a nie zwiększać liczbę miejsc parkingowych - mówili.

Jeden z mężczyzn podkreślał, że ważne jest to, by kierowcy mieli świadomość nieuchronności kary za niewłaściwe parkowanie. - Największym wrogiem miasta jest kierowca, który ma do przejechania 3 km i wsiada w samochód, zamiast skorzystać z alternatyw – mówił kolejny z uczestników.

Obecny na spotkaniu zastępca prezydenta Gdańska, Piotr Grzelak, podkreślał, że polityka parkingowa to element mobilności w mieście. - Pozostaje kwestia tego, czy potrafimy wzajemie szanować siebie i nasze wspólne wartości, a więc dziedzictwo środowiskowe i historyczne - mówił.

W ramach przygotowań Planu Zrównoważonej Mobilności Miejskiej SUMP zorganizowanych zostanie jeszcze kilka warsztatów tematycznych, poświęconych m.in. komunikacji miejskiej i transportowi towarów. Dokument powinien być gotowy w połowie 2018 roku. Zanim zostanie ostatecznie zatwierdzony, będzie jeszcze konsultowany z gdańszczanami.

Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl