Podzielony MOPR bliższy człowiekowi. Z 500 plus też dał radę (PODSUMOWANIE)

Dla Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Gdańsku 2016 rok był czasem ważnych zmian i próbą sił. Dwa wydarzenia: organizacja wypłat 500 plus i podział MOPR na dwie jednostki - jedną zajmującą się pracą socjalną i drugą do obsługi świadczeń - zmieniły funkcjonowanie ośrodka.

Podzielony MOPR bliższy człowiekowi. Z 500 plus też dał radę (PODSUMOWANIE)
A
A
data publikacji: 07 stycznia 2017 r.

Odprawa przed 1 kwietnia 2016 roku czyli wypłatą świadczeń 500 plus
Odprawa przed 1 kwietnia 2016 roku czyli wypłatą świadczeń 500 plus
Fot. Grzegorz Mehring www.gdansk.pl

Od 1 lipca 2016 roku "becikowe", stypendia i zasiłki szkolne, dodatek mieszkaniowy czy wnioski "Rodzina 500+" i inne świadczenia załatwiamy w Gdańskim Centrum Świadczeń a nie – jak przedtem w MOPR w Gdańsku. Od lipca w Gdańsku działają dwie jednostki zajmujące się pomocą rodzinie: „stary” MOPR i nowe Gdańskie Centrum Świadczeń.
 

Po co podział MOPR?

- Przede wszystkim chodzi o zwiększenie efektywności pracy socjalnej - tłumaczy Ewa Wołczak, zastępca dyrektora ds rozwoju w gdańskim MOPR. – Dzięki podziałowi, MOPR będzie zajmował się pomaganiem rodzinom, w tym wypłatom zasiłków z pomocy społecznej, a GCŚ wypłatom wszelakich świadczeń rodzinnych przysługujących według innych przepisów.

Podział polegający na wydzieleniu dwóch jednostek odbywał się równocześnie ze zmianą jakościową w pracy MOPR. W zadaniach, które zostały w MOPR (praca socjalna i zasiłki z pomocy społecznej) zapoczątkowano nową metodę pracy polegającą na oddzieleniu pracy socjalnej od zasiłków. Dzięki nowemu podejściu do zadań w MOPR podziałowi pracownik socjalny, który zajmował się wszystkim:i wypłatą zasiłków z pomocy społecznej, i wspieraniem rodziny, teraz ma czas, zasoby i wsparcie, aby pomagać każdemu potrzebującemu w sposób bardziej spersonalizowany.


Jak działa Gdańskie Centrum Świadczeń?

Gdańskie Centrum Świadczeń obsługuje zadania dotyczące: świadczeń rodzinnych, świadczeń z funduszu alimentacyjnego, świadczeń wychowawczych, dodatków mieszkaniowych, obniżek czynszowych, dodatków energetycznych, stypendiów i zasiłków szkolnych, świadczeń dla żołnierzy oraz świadczeń w ramach Programu „Rodzina 500+”.

GCŚ to skupienie teraz w jednym budynku (ul. 3 Maja 9, budynek Powiatowego Urzędu Pracy) wszystkich świadczeń formalnych, to też dobrze skomunikowany punkt, do którego bez problemu można dojechać z każdego miejsca w mieście. Dla klientów GCŚ stworzono wiele stanowisk obsługi, automatyczny system kolejkowania, poczekalnię, pokój zabaw dla dzieci i punkt informacyjny, a budynek jest w pełni dostosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnością.

Do centrum przeszło 148 pracowników ze “starego” MOPR, którzy wcześniej pracowali przy takich zadaniach z klientem ośrodka, ci którzy lepiej czują się w pracy socjalnej - zostali w MOPR. To ważne że sami pracownicy mogli wybrać rodzaj pracy, w którym lepiej się czują i który daje im większą satysfakcję.  


MOPR dziś to „tylko” praca z rodziną

Nie ma wątpliwości, że oddzielenie pracy socjalnej od przyznawania świadczeń pozwoli skuteczniej pomagać rodzinom w ich trudnej sytuacji życiowej. Jak tłumaczy dyrektor Wołczak zakres zadań pracownika socjalnego przed tą zmianą był bardzo szeroki, zbyt szeroki. Występował on w wielu rolach pracując z osobą potrzebującą pomocy, np. przeprowadzał tzw. wywiad środowiskowy w rodzinie, która potrzebuje wsparcia, decydował o przyznaniu rodzinie różnego rodzaju zasiłków finansowych, prowadził też pracę socjalną pomagając rodzinie uporać się z jej problemami.

- Kiedy pracownik socjalny miał do wypełnienia wywiad na 16 stron, który musiał przeprowadzić, żeby ustalić formy pomocy rodzinie, niewiele czasu zostawało na rozmowę z rodziną, zbudowanie relacji na tyle głębokiej, żeby rozmawiać o problemach. Teraz będzie na to czas - zapewnia Ewa Wołczak.

Pracownik prowadzący pracę socjalną z rodziną może teraz skoncentrować się na tym, żeby wspólnie z jej członkami szukać rozwiązań, wyjścia z kryzysu. Dzięki wyodrębnieniu pracy socjalnej, pracownik socjalny ma czas na zapoznanie się z sytuacją rodziny, może lepiej wykorzystać swoją wiedzę, umiejętności i kompetencje we wprowadzaniu i utrwalaniu korzystnej zmiany w sytuacji rodziny. Może do tego wykorzystywać bardzo szeroko zasoby rodziny oraz jej otoczenia.


9 milionów na projekt Gotowość Praca Samodzielność

Ten projekt to - podobnie jak oddzielenie pracy socjalnej od świadczeń - nowatorskie podejście do pracy MOPR z rodziną. Nad projektem pracownicy pracowali prawie rok. Ideą GPS jest taka kompleksowa pomoc gdańszczanom zagrożonym ubóstwem lub wykluczeniem społecznym, aby uzdrowić całą rodzinę. Zaczyna się od postawienia diagnozy i potem konkretnej pomocy w zależności od tego, co szwankuje: a więc np. pomoc psychologiczna, leczenia uzależnienia, kursy zawodowe, staże, poszukiwanie pracy, czy korepetycji z matematyki.

Projekt ruszył w maju 2016 roku jego całkowita wartość to prawie 9 mln zł, z czego 7,5 mln zł to dofinansowanie ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w Ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na lata 2014-2020.

- Wyobraźmy sobie na przykład czteroosobową rodzinę: mama nie ma pracy, ojciec ma problemy z alkoholem, jedno dziecko jest niepełnosprawne, drugie ma poważne kłopoty z nauką - tłumaczy dyrektor Wołczak. - Pomagamy mamie znaleźć pracę, ale poza tym sytuacja jej rodziny się nie zmienia, musi dźwigać te same problemy. I w końcu nie daje rady, rzuca pracę. Takie są nasze doświadczenia. Najkrócej mówiąc: GPS to praca dla mamy, pomoc w leczeniu uzależnienia dla ojca, pomoc lekarska dla chorego dziecka i korepetycje dla drugiego.

 W ramach GPS wsparcie otrzyma ponad 500 osób zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym i prawie 100 stanowiących otoczenie tych osób, np. członkowie ich rodzin. Realizacja projektu potrwa do października 2018 r. Zakłada się, że minimum 30 proc. uczestników projektu znajdzie pracę.

- Sześćset osób otrzyma pomoc, mamy nadzieję że większość z nich znajdzie pracę, wyjdzie z domu. Ale też poczuje zmianę, opowie o niej innym. To będzie promieniować - tłumaczy Piotr Kowalczuk, zastępca prezydenta Gdańska. - Z drugiej strony nasi pracownicy przejdą szkolenia, zdobędą nowe unikalne doświadczenia, zostaną z nimi także, kiedy program się zakończy i zaczną pracować z innymi osobami. Kolejna ważna rzecz, którą trudno wycenić: przy projekcie współpracuje kilka instytucji działających w Gdańsku, udało się zbudować między nimi pozytywne relacje, stworzyć sojusz i energię do działania. To są rzeczy, które trudno przeliczyć na pieniądze.

Już są pierwsze efekty projektu GPS - pracuje kilkunastu gdańszczan, którzy przeszli szkolenia zawodowe, otrzymali wsparcie psychologa.


Rodzina 500 plus. To się udało

Do realizacji rządowego programu “Rodzina 500 plus”, który ruszył w Gdańsku 1 kwietnia 2016 roku, gdański MOPR przygotowywał się kilka miesięcy. Zatrudnił 45 nowych pracowników i przeszkolił ich, przygotował 11 nowych pomieszczeń w budynku przy ul. 3 Maja, siedzibie Powiatowego Urzędu Pracy. Tam też stworzono dla rodziców z małymi dziećmi specjalny pokój do odpoczynku.

Kampania informacyjna to 40 tys. ulotek rozłożonych w ważnych punktach miasta, 20 city lightów, wideo w komunikacji miejskiej i informacje na portalu gdansk.pl. Przewidziano też wszelkie możliwie usprawnienia, aby skrócić kolejki: na złożenie wniosku na konkretny dzień i godzinę można umówić się telefonicznie - to działa do tej pory, podopiecznym MOPR, ponad sześciu tysiącom rodzin, pracownicy socjalni pomogli wypełnić wnioski w ich domach.  

W budynku Powiatowego Urzędu Pracy w Gdańsku, przy ul. 3 Maja, działało - na dwie zmiany - 16 stanowisk, od poniedziałku do piątku i w sobot. W większości dzielnic Gdańska działało aż 17 punktów tymczasowych także czynnych od poniedziałku do piątku. Punkt przy ul. 3 Maja działał cały rok, punkty tymczasowe zamknięto, kiedy wnioski zostały złożone.

- To było duże wyzwanie organizacyjne - podsumowuje Janina Liedtke-Jarema, obecny dyrektor GCŚ. - I dzięki dopracowaniu wszystkiego w najmniejszym szczególe, nie przydarzyły się nam żadne potknięcia organizacyjne. Poradziliśmy sobie z dużą liczbą wniosków złożonych w tak krótkim okresie, z wypłatą świadczeń.

- Mieszkańcy mówili, że są zaskoczeni brakiem kolejek - powiedział Piotr Kowalczuk, witający w dniu 1 kwietnia pierwszych gdańszczan, którzy przyszli złożyć wnioski na 3 Maja. - Chyba byli też zaskoczeni jakością obsługi i tempem pracy osób przyjmujących wnioski.


Jakie są efekty wydzielenia świadczeń i wzmocnienia pracy socjalnej ?

Nowa metoda pracy polegająca na tym, że inni pracownicy zajmują się przyznawaniem pomocy finansowej, a inni pracą socjalną, przynosi pierwsze efekty. Po przeprowadzonym pilotażu w dwóch Centrach Pracy Socjalnej od marca 2016 roku, podjęto decyzję o wprowadzeniu tej metody od listopada 2016 roku w kolejnych dwóch Centrach Pracy Socjalnej, a na początku 2017 roku w pozostałych. Rok 2017 to doskonalenie zapoczątkowanych zmian oraz wzmacnianie pracowników socjalnych realizujących swoje zadania po nowemu.



Alicja Katarzyńska (0)
www.gdansk.pl
wcześniejsza wiadomość
Lechia po islandzku: w mrozie, na śniegu, z determinacją wikingów. I już zdobyła pierwszy laur w tym roku
późniejsza wiadomość
Rok 2016 na dwóch kółkach - rower przez wszystkie przypadki