“The New York Review of Books” pisze o ECS i Muzeum II Wojny Światowej

Eva Hoffman, amerykańska autorka polskiego pochodzenia, napisała esej dla amerykańskiego dwutygodnika “The New York Review of Books” o najważniejszych polskich muzeach, w tym MIIWŚ i ECS. Basil Kerski mówi w nim: - Na tle ostrego polskiego konfliktu, ECS jest miejscem spokojnych, cywilizowanych debat i szacunku dla drugiego.

“The New York Review of Books” pisze o ECS i Muzeum II Wojny Światowej
A
A
data publikacji: 08 marca 2018 r.

Basil Kerski w ECS
Basil Kerski w ECS
Dominik Paszliński/ gdansk.pl

Eva Hoffman to polska Żydówka, urodzona jako Ewa Wydra, która w wieku 13 lat, w 1959 roku wyjechała z rodzicami z rodzinnego Krakowa. Rodzina płynęła na statku “Batory”. Hoffman wspominała: “Mam trzynaście lat, a my udajemy się na emigrację. Pojęcie to jest dla mnie tak miażdżąco nieodwołalne, jakby oznaczało koniec świata”.

Trafiła z rodziną do Vancouver w Kanadzie. Następnie Hoffman dostała stypendium na Harvardzie. Zrobiła tam doktorat w 1975 roku.

Rodzice Hoffman przetrwali Holokaust na Ukrainie. Pisarka urodziła się dwa miesiące po zakończeniu wojny, w lipcu 1945 roku. Rodzice kształcili ją na pianistkę. W USA, poza Harvardem, Hoffman skończyła także Yale School of Music.

Ewa Wydra ma nazwisko Hoffman po mężu.

Po studiach pracowała w redakcji The New York Times jako dziennikarka i redaktorka działu Książki. Jej pierwsza książka to “Lost in Translation” - “Zagubione w przekładzie” - osobista opowieść o wyjeździe z Polski, pierwszych latach w Kanadzie, poznawaniu nowego świata i dwujęzyczności: o mówieniu po angielsku, ale śnieniu po polsku. W książce Hoffman pisze: "Ponieważ muszę coś wybrać, wybieram w końcu angielski. Skoro muszę pisać o teraźniejszości, muszę pisać w języku teraźniejszości, nawet jeśli nie jest to język mojej osobowości".

Kolejne książki Hoffman to m.in. “Sztetl”, opowieść o polskich miasteczkach żydowskich przed II wojną światową czy powieść “Tajemnica”.

Gdzie przestrzeń do szczerych debat? 

W marcowym numerze dwutygodnika “The New York Review of Books", Hoffman - obecnie profesorka University College London - opublikowała długi esej “Hearing Poland’s Ghosts” - wsłuchując się w duchy Polski. “Przeszłość w Polsce nie jest obcym krajem, to dramat łączący ideologię z brudną polityką” - zaczyna Hoffman.

Pisze, że Polacy wciąż żyją historią. Podaje, jako przykład, budowę kilku kluczowych muzeów: Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN w Warszawie, Muzeum Powstania Warszawskiego oraz ECS i MIIWŚ w Gdańsku. Dodaje jednak, że muzea te stały się częścią bieżącej walki politycznej w Polsce.

Opowiadając o muzeum POLIN siłą rzeczy Hoffman przywołuje nową ustawę IPN, która zakazuje oskarżania Narodu Polskiego o współudział w Holokauście pod groźbą trzech lat więzienia. Hoffman powołuje się na oświadczenie dyrektora Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, prof. Dariusza Stoli, który przypomina, że jeszcze niedawno otwarta i nieskrępowana debata o historii była w Polsce możliwa:

Wielkim sukcesem III RP było stworzenie przestrzeni do szczerych debat o trudnych tematach z naszej dramatycznej przeszłości. Polskie dyskusje o Jedwabnem, o współpracy z komunistycznym aparatem bezpieczeństwa czy o powojennych wysiedleniach Niemców – pomimo że nie brakło w nich głosów skrajnych i nieuzasadnionych – były naszym zbiorowym osiągnięciem, przybliżającym poznanie i zrozumienie naszych dziejów, moralnych dylematów ludzkości i zagrożeń na przyszłość.

Hoffman w swoim eseju wyraża nadzieję, że rząd PiS odstąpi od kontrowersyjnej ustawy o IPN, bądź sensownie ją poprawi.

Machcewicz is a “dead man”

Pisząc o MIIWŚ w Gdańsku Hoffman przywołuje długą walkę prof. Pawła Machcewicza o to, by nie łączyć jego placówki z Muzeum Westerplatte i nie zmieniać wystawy głównej.

Hoffman przywołuje ponurą anegdotę, którą Machcewicz opisał w swojej książce "Muzeum": w listopadzie 2015 r., tuż po utworzeniu rządu PiS-u, na konferencji naukowej w Lublinie podszedł do Rafała Wnuka, byłego szefa Działu Naukowego MIIWŚ, Piotr Niwiński i powiedział mu:. „Paweł jest już trupem i o nim nie ma co nawet rozmawiać. Powiedzieli mi to Joachim [Brudziński] i Mariusz [Kamiński]”. Niwiński stwierdził też, że widział na własne oczy „listę ludzi do zwolnienia z Muzeum”.

Hoffman pisze, że Machcewicza w jego warszawskim domu nachodziło CBA i że Ministerstwo Kultury fabrykowało przeciw byłym władzom MIIWŚ zarzuty o niegospodarność i nieprawidłowości finansowe.

Autorka chwali Machcewicza za jego opór wobec PiS i mówi, że odniósł on ‘“słodko-gorzkie zwycięstwo”, bo MIIWŚ działa, a poza filmem końcowym, na razie niewiele na wystawie głównej zmieniono.

Kerski: - Uczmy się z pluralizmu dawnej Solidarności 

Na koniec Eva Hoffman odwiedza gdański ECS. Spotkała się w nim z Basilem Kerskim, jego szefem, który mówi:

- Bardzo się cieszę, że na tle gorących konfliktów politycznych w Polsce, ECS jest miejscem spokojnych, cywilizowanych debat i szacunku dla drugiego. Przyznam szczerze, że obserwując narastającą temperaturę dyskursu politycznego obawiałem się, że atmosfera ostrych podziałów przekroczy również nasz próg. Bardzo się cieszę, że tak się nie stało.

Kerski - pisze Hoffman - uważa, że dzisiaj wiele można się nauczyć z pluralizmu dawnej "Solidarności", która w latach 80. obejmowała wszystkie części społeczeństwa. Związek był wtedy zdolny do kompromisu, aby uniknąć gwałtownych starć z reżimem.

“Jeśli chodzi o przyszłość polskich instytucji kulturalnych, Kerski mówi, że wiele zależy od obywatelskiej odwagi jednostek sprzeciwiających się represyjnej polityce państwa, a także od Unii Europejskiej".

" ECS przypomina nam, że demokratyczna wolność, o którą tak żarliwie w Polsce walczono, wymaga ponownej obrony" - konkluduje Hoffman. 

oprac. SŁ (0)
www.gdansk.pl
oprac. SŁ (0)
www.gdansk.pl