Gdańszczanin trenerem reprezentacji Polski. Celem igrzyska olimpijskie w Tokio

Reprezentację prowadził już w latach 1995-2012, jego wybrańcy wywalczyli w tym czasie kilkanaście medali igrzysk olimpijskich, mistrzostw świata i Europy. Teraz przyjął propozycję Polskiego Związku Szermierczego. - Będę miał większy wpływ na swoje działania - mówi fechmistrz Stanisław Szymański, na co dzień trener w Fundacji Gdańska Szkoła Floretu.

Gdańszczanin trenerem reprezentacji Polski. Celem igrzyska olimpijskie w Tokio
A
A
data publikacji: 05 marca 2017 r.

Fechmistrz Stanisław Szymański wraca do reprezentacji Polski
Fechmistrz Stanisław Szymański wraca do reprezentacji Polski
fot. Gdańska Szkoła Floretu

Na przełomie wieków polski floret był bardzo silny, kobiety i mężczyźni przywozili medale z niemal każdej międzynarodowej imprezy. Jednak od kilku lat w całej polskiej szermierce (także innych broniach: szabli i szpadzie) trwa kryzys. Floreciści ostatni medal mistrzostw świata (brąz w drużynie) zdobyli w 2008 roku kiedy trenerem reprezentacji był fechmistrz Stanisław Szymański. 

Ostatnie cztery lata kadrę polskich florecistów prowadził Piotr Majewski. W tym czasie jego podopieczni wywalczyli dwa medale mistrzostw Europy: Michał Majewski brąz indywidualnie (2012) oraz drużyna srebro (2013). Pomimo ważnego kontraktu z Polskim Związkiem Szermierczym trener Majewski podjął decyzję o wyjeździe na kontrakt do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W tej sytuacji związek zaczął szukać następcy. Znalazł go w osobie 69-letniego dziś Stanisława Szymańskiego.


Dlaczego zdecydował się Pan na ponowne prowadzenie reprezentacji Polski?

- Władze związku zgłosiły się do mnie z propozycją. Przemyślałem ją i przyjąłem.

Ale dlaczego?

- Podam jeden powód, o więcej niech mnie Pan nie pyta (śmiech - red.). Założenia klubowe były takie, że miałem przygotować choć jednego zawodnika do igrzysk olimpijskich w Tokio. Zadanie w reprezentacji jest podobne. Logika nakazywała przyjęcie tej propozycji. Prowadzenie reprezentacji stwarza większe możliwości działania, daje większy wpływ na cykl szkoleniowy.

Nie miał Pan wątpliwości?

- Czuję się na siłach. Cały czas byłem obecny na turniejach Pucharu Świata. Jestem na bieżąco z tym, co dzieje się w dzisiejszej szermierce. Dlatego podjąłem się spróbowania wywalczenia kwalifikacji olimpijskiej.

W 2020 roku w Tokio floreciści będą walczyć tylko indywidualnie.

- Pod koniec marca może się okazać, że także drużynowo. MKOl (Międzynarodowy Komitet Olimpijski - red.) ma zdecydować, czy szermierze w Tokio walczyć będą o 12 kompletów medali (indywidualnych i drużynowych we wszystkich broniach: florecie, szabli i szpadzie w rywalizacji kobiet i mężczyzn - red.), czy jak dotychczas o 10. Jeśli będzie komplet medali, to w Tokio odbędzie się także turniej drużynowy florecistów.

Jakie są rokowania?

- Nieoficjalnie dobre, bo szefem MKOl jest były florecista (Niemiec Thomas Bach - red.) a prezydent Międzynarodowej Federacji Szermierczej (Rosjanin Uliszer Usmanow - red) w swoim programie wyborczym umieścił punkt, dotyczący wywalczenia dla szermierki kompletu 12 olimpijskich medali.

Igrzyska olimpijskie odbędą się w 2020 roku. Po drodze będą też mistrzostwa świata i Europy. Widzi Pan kandydatów do reprezentacji, zdolnych walczyć o medale w tych imprezach?

- Widzę dwóch podstawowych, którzy mogą stanowić o sile drużyny. To 23-letni gdańszczanin Michał Siess i 20-letni Andrzej Rządkowski z KS Wrocławianie. Obaj to zawodnicy o bardzo dużym potencjale, w 2014 roku sięgnęli po drużynowe złoto mistrzostw Europy juniorów, pokonując bardzo silnych Włochów.

Wiedzą, że Pan na nich stawia?

- Nie rozmawialiśmy jeszcze na ten temat, ale mam wrażenie, że tak czują. Do tej dwójki chciałbym dobrać przynajmniej jeszcze trzeciego, może czwartego.

O kim Pan myśli?

- Na pewno o braciach Piotrze i Michale Janda, którzy zdążyli się już trochę postarzeć (śmiech - red.), bo w Tokio będą mieli po 30 lat. Na pewno są bardzo uzdolnieni. W zanadrzu jest inny gdańszczanin Krystian Gryglewski, który był numerem 1 tamtej juniorskiej drużyny, która niespełna trzy lata temu zdobyła złoto mistrzostw Europy.

Gryglewski? Przecież on studiuje medycynę.

- Tak, jest studentem trzeciego roku. Idzie mu tam znakomicie, ma teraz trochę więcej luzu i może zacząć normalnej trenować. Jest zdeterminowany, ma niesamowity potencjał. Ma zaległości treningowe, ale chcę go podciągnąć. Może będzie przydatny a za trzy lata nawet bardzo przydatny.

Igrzyska olimpijskie odbędą się w 2020 roku.

- Zostało mało czasu na przygotowania. Jeden rok, właśnie ten trwający, jest już zmarnowany. Mam nadzieję, że kwalifikacje uda się uzyskać.

A co potem? Gdy w Tokio będzie sukces?

- (śmiech) O, nie, nie, z mojej strony już nic więcej. Emerytura w pełnym zakresie.

Stanisław Szymański urodził się w 1948 roku, absolwent AWF Warszawa (1972), trener w Gdańsku od 1975 roku, trener reprezentacji Polski florecistów w latach 1995-2012 oraz od 2017 roku. Wychowawca medalistów mistrzostw świata i Europy, m.in. Cezarego Siessa, Ryszarda Sobczaka, Jarosława Rodzewicza, Wojciecha Szuchnickiego, Krzysztofa Pietrusiaka, Radosława Glonka.

Stanisław Szymański obok Tadeusza Pagińskiego jest najbardziej utytułowanym polskim trenerem we florecie. 


Medale polskich florecistów pod wodzą Stanisława Szymańskiego:


igrzyska olimpijskie:

  • Atlanta 1996 - srebrny medal drużynowo

mistrzostwa świata:

  • Haga 1995 - brązowy medal drużynowo
  • La Chaux de Fonds 1998 - złoty medal drużynowo
  • La Chaux de Fonds 1998 - Piotr Kiełpikowski, brązowy medal indywidualnie
  • Seul 1999 - brązowy medal drużynowo
  • Nimes 2001 - srebrny medal drużynowo
  • Lizbona 2002 - Piotr Kiełpikowski, brązowy medal indywidualnie
  • Pekin 2008 - brązowy medal drużynowo

mistrzostwa Europy:

  • Gdańsk 1997 - Adam Krzesiński, złoty medal indywidualnie
  • Płowdiw 1998 - srebrny medal drużynowo
  • Bolzano 1999 - brązowy medal drużynowo
  • Bolzano 1999 - Sławomir Mocek, srebrny medal indywidualnie
  • Koblencja 2001 - brązowy medal drużynowo
  • Koblencja 2001 - Adam Krzesiński, srebrny medal indywidualnie
  • Moskwa 2002 - Sławomir Mocek srebrny medal indywidualnie
  • Kopenhaga 2004 - srebrny medal drużynowo 
  • Kopenhaga 2004 - Andrzej Witkowski, brązowy medal indywidualnie
  • Izmir 2006 - srebrny medal drużynowo
  • Kijów 2008 - złoty medal drużynowo



Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora