Gdańskie „oko świadomości″ pomoże Schumacherowi?

Pacjentka, przez siedem lat uznawana za „roślinę″, dzięki gdańskiemu „oku świadomości″ (C-Eye) mogła wreszcie porozmawiać z walczącym o jej życie mężem. Firma bioinżynieryjna AssisTech z Gdańska chce teraz pomóc niemieckiemu mistrzowi Formuły 1, Michaelowi Schumacherowi. Jeśli się uda, C-Eye może podbić świat.

Gdańskie „oko świadomości″ pomoże Schumacherowi?
A
A
data publikacji: 07 grudnia 2015 r.

Część zespołu AssisTech (od lewej): Robert Kosikowski, Bartosz Kunka, Natalia Polakow. Oczy skoncentrowane na ekranie C-Eye.
Część zespołu AssisTech (od lewej): Robert Kosikowski, Bartosz Kunka, Natalia Polakow. Oczy skoncentrowane na ekranie C-Eye.
Jerzy Pinkas

C-Eye to urządzenie służące do diagnozy, terapii i kontaktu z osobami o ograniczonej świadomości, które utraciły możliwość mówienia na skutek uszkodzenia mózgu w wypadku, po udarze czy zawale serca. W przypadku człowieka znajdującego się w takim stanie jedynym organem umożliwiającym kontakt z otoczeniem są gałki oczne. Skrót C-Eye pochodzi od angielskiego zwrotu consciousness eye, czyli „oko świadomości″. 

 

Pytający wzrok to nie metafora

C-Eye składa się z monitora wyposażonego w interfejs wzrokowy z wieloma aplikacjami. Jeśli wpatrująca się w ekran osoba skoncentruje na moment wzrok na danym słowie lub obrazku, dany obiekt zostanie zaznaczony. Pacjent może np. wskazać przedmiot, którego nazwę usłyszy, zaznaczyć wypowiedziane przez elektronicznego lektora zdanie, a nawet wprost zakomunikować swoje uczucia lub prośby albo zadać pytanie.

Twórcy urządzenia proponują trzy modele aplikacji multimedialnych: diagnostyczny, terapeutyczny i komunikacyjny. Narzędzie jest intuicyjne w obsłudze – użytkownik dotykiem palca przechodzi do kolejnych grup zadań.

Korzystając z C-Eye, lekarz czy terapeuta może sprawdzić, na ile badany jest w stanie kontaktować się z otoczeniem i w jakim stopniu rozumie otaczający go świat. Narzędzie służy również do neurorehabilitacji. Wykonując poszczególne zadania i koncentrując wzrok, pacjent stymuluje swój mózg, niejednokrotnie uruchamiając mechanizmy naprawcze! Takie rezultaty już są osiągane przez pacjentów w kilkunastu ośrodkach partnerskich w Polsce. Jeden z nich znajduje się w Centrum Medycznym „Epimigrem” w Osielsku pod Bydgoszczą. Pracownicy AssisTech prowadzą tam najwięcej szkoleń dla chcących pracować z C-Eye. W Gdańsku jest ono stosowane w oddziale Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym, które opiekuje się dziećmi z ograniczoną świadomością po uszkodzeniach mózgu i wybudzonymi ze śpiączki.

– C-Eye to projekt interdyscyplinarny: nas, czyli inżynierów, otwartych na potrzeby terapeutów, neurologów i rodzin pacjentów – mówi Bartosz Kunka, współzałożyciel i prezes spółki AssisTech. – W przypadku pacjentów, dla których nasze narzędzie powstało, często dochodzi do błędnych rozpoznań. Chory zostaje zdiagnozowany jako osoba w stanie wegetatywnym, która ma otwarte oczy, ale nic nie czuje i nie rozumie. Tymczasem około 40 procent pacjentów zachowuje świadomość, niejednokrotnie w pełni.

 

Rozmowa po siedmiu latach milczenia

Jak dotąd AssisTech nie zarabia na urządzeniu – współpraca z ośrodkami partnerskimi ma służyć promowaniu C-Eye w środowisku medycznym. Zresztą, z narzędzia mogą korzystać nie tylko specjaliści. Jego twórcy przygotowali także model przeznaczony dla rodzin pacjentów, którym zależy na kontakcie z chorym krewnym.

– Dzięki naszemu urządzeniu w wielu rodzinach nastąpiły rewolucyjne zmiany! – uśmiecha się Bartosz Kunka i przytacza historię kobiety, która przez siedem lat była uznawana za osobę w stanie wegetatywnym. Jej mąż intuicyjnie czuł, że żona go rozumie, i wszędzie szukał pomocy. Kiedy trafili do ośrodka pracującego z C-Eye, kobieta od razu nawiązała współpracę z urządzeniem i bezbłędnie wybierała logiczne odpowiedzi. Okazało się, że jest w stu procentach świadoma, przez tyle lat cierpiąc na zespół zamknięcia.

Moduły systemu C-Eye PRO. W każdym czekają dziesiątki zadań dla pacjentów.
Moduły systemu C-Eye PRO. W każdym czekają dziesiątki zadań dla pacjentów.
Jerzy Pinkas

 

Globalnie. Na początek do Niemiec

Gdańska firma pracuje nie tylko nad uznaniem C-Eye za uniwersalne narzędzie do pracy z pacjentami neurologicznymi w Polsce. Chce być obecna również w Niemczech. Dlatego AssisTech wystartował w konkursie o grant z programu GO_GLOBAL.PL Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Uzyskane 150 tys. zł przeznaczy na przygotowanie strategii sprzedaży urządzenia na rynku zachodnich sąsiadów.

– Niemcy to będzie nasz pierwszy krok za granicą, chociaż plany ekspansji mamy szersze. Musimy dobrze poznać specyfikę tamtejszej branży sprzętu rehabilitacyjnego i przystosować się do jej wymagań – opowiada Bartosz Kunka. – Przekonanie niemieckich lekarzy i decydentów może długo potrwać, więc szukamy różnych metod, by sprawę przyspieszyć, dlatego podjęliśmy starania o grant z NCBiR.

AssisTech nawiązał współpracę z niemieckim parterem, Instytutem Fraunhofera, który specjalizuje się m.in. we wprowadzaniu innowacyjnych projektów europejskich na rynek niemiecki. Komercyjny instytut podpowie gdańszczanom, jakie warunki formalne powinna spełnić firma, by mogła funkcjonować w Niemczech, i jaki kierunek promocji powinna przyjąć. Niemiecki partner zajmie się również organizowaniem spotkań informacyjnych z przedstawicielami biznesu i medycyny.

 

Szansa dla Schumachera i Lamberta?

Twórcy C-Eye próbują dotrzeć do dwóch najbardziej znanych w Europie osób, którym „oko świadomości″ mogłoby się przydać.

Michael Schumacher, niemiecki mistrz Formuły 1, dwa lata temu miał wypadek na nartach. Doznał poważnego uszkodzenia mózgu. Stan zdrowia kierowcy rajdowego jest pilnie strzeżony przez sztab osobistych lekarzy. Wiadomo jedno: że został wybudzony ze śpiączki.

Francuz Vincent Lambert żyje w stanie ograniczonej świadomości od 2008 r. Żona i bracia od kilku lat walczą o eutanazję Vincenta. Jego matka jest temu przeciwna. Sprawa rodziny Lambert silnie podzieliła francuskie społeczeństwo.

– Być może jemu również moglibyśmy pomóc. W relacjach telewizyjnych było widać, że jest przytomny, wodzi oczami, więc naszym zdaniem idealnie nadaje się do terapii za pomocą C-Eye – twierdzi Bartosz Kunka.

Urządzenie firmy AssisTech objęte jest zgłoszeniem patentowym zarówno w Polsce, jak i w Unii Europejskiej. Patent powinien zostać przyznany za ok. półtora roku.

C-Eye to efekt inspiracji prototypem naukowym urządzenia znanego jako CyberOko, które powstało w zespole prof. Andrzeja Czyżewskiego na Wydziale Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki Politechniki Gdańskiej. Jednym z członków zespołu był Bartosz Kunka, który postanowił udoskonalić i skomercjalizować uczelnianą metodę.

Excento, czyli spółka celowa PG, objęła część udziałów w firmie AssisTech.

Izabela Biała (0)
www.gdansk.pl
izabela.biala@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Izabela Biała (0)
www.gdansk.pl
izabela.biala@gdansk.pl
więcej tekstów autora