Dramat na Atlantyku. Akcja poszukiwania Stanisława Dąbrownego zakończona

Koniec poszukiwań 74-letniego żeglarza z Gdańska na Atlantyku na Karaibach. Służby ratownicze na Martynice uznały po siedmiu dniach od wypadnięcia żeglarza za burtę, że szanse na odnalezienie go żywego są równe zeru.

Dramat na Atlantyku. Akcja poszukiwania Stanisława Dąbrownego zakończona
A
A
data publikacji: 29 listopada 2017 r.

S/y 'Vagant' - to na pokładzie tego jachtu rozegrał się dramat
S/y 'Vagant' - to na pokładzie tego jachtu rozegrał się dramat
FB

Jak podało Radio Gdańsk akcja poszukiwawcza u wybrzeży Martyniki została zakończona. Brała w niej udział straż przybrzeżna z Martyniki i Barbadosu oraz samolot z Gujany Francuskiej.

Informację tę potwierdza córka zaginionego Agnieszka Blazowska.

- Rzeczywiście akcja z morza i powietrza została przerwana - mówi. - Chodzi o jednostki SAR, czyli Safety And Rescue. Natomiast wszystkie cywilne jednostki będące w pobliżu wciąż dostają “na radio” informację, że jest człowiek za burtą.

Przypomnijmy, że Stanisław Dąbrowny płynął razem ze swoją żoną dookoła świata. W ubiegły wtorek, 21 listopada, mężczyzna wypadł za burtę w niewyjaśnionych okolicznościach w okolicach Martyniki i Barbadosu. O zdarzeniu poinformowała jego żona Elżbieta Dąbrowna. Kobieta została na pokładzie sama, ale nie była w stanie zawrócić czy zatrzymać jednostki, mimo, że - jak zapewnia jej rodzina - była przeszkolona przez męża i potrafiła żeglować.

W niedzielę, 26 listopada, Elżbieta Dąbrowna została uratowana przez tankowiec Orange Star. Jest w drodze do Brazylii.

Małżeństwo płynęło na 14-metrowym jachcie “Vagant” z Gdańska od lipca tego roku. Zamierzali w rejsie spędzić jeszcze co najmniej dwa lata.

oprac. SŁ (0)
www.gdansk.pl
oprac. SŁ (0)
www.gdansk.pl