PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE
.
Westerplatte. Prezydent Aleksandra Dulkiewicz uczciła pamięć polskich bohaterów
Westerplatte. Prezydent Aleksandra Dulkiewicz uczciła pamięć polskich bohaterów
Aleksandra Dulkiewicz w piątek, 1 listopada - w dniu Wszystkich Świętych - złożyła wieniec i zapaliła znicz na symbolicznym cmentarzyku obrońców Westerplatte z września 1939 r. Prezydent Gdańska zadeklarowała wszelką pomoc ze strony Miasta w pochówku ofiar wojny, których szczątki znaleziono w ostatnich tygodniach w ramach prac archeologicznych, prowadzonych przez Muzeum II Wojny Światowej.
Aleksandra Dulkiewicz na Westerplatte, w dniu Wszystkich Świętych. Prezydent Gdańska towarzyszą radne Beata Dunajewska i Katarzyna Czerniewska
Aleksandra Dulkiewicz na Westerplatte, w dniu Wszystkich Świętych. Prezydent Gdańska towarzyszą radne Katarzyna Czerniewska i Beata Dunajewska (po prawej)
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

 

Aleksandra Dulkiewicz była na Westerplatte o godz. 11. Pani prezydent towarzyszyły dwie radne Miasta Gdańska: Beata Dunajewska i Katarzyna Czerniewska.

Później Aleksandra Dulkiewicz napisała na swoim profilu Fb:

"Śledzimy z uwagą prace archeologiczne prowadzone na Westerplatte. Czekamy na ich zakończenie i identyfikację odnalezionych ludzkich szczątków - w takim stopniu, w jakim będzie to możliwe. Miasto Gdańsk deklaruje wszelką pomoc w ich uroczystym pochówku".

 


Dzięki pracom archeologicznym, prowadzonym na zlecenie Muzeum II Wojny Światowej, od połowy września do końca października na Westerplatte natrafiono na szczątki ośmiu osób.  Znajdowały się pod ziemią, w okolicy symbolicznego cmentarzyka i krzyża - do 1939 r. stała tam Wartownia nr 5, która w dniu 2 września została rozbita przez Niemców bombą lotniczą. Przy jednym ze szkieletów, na jakie natrafili archeolodzy znajdowało się polskie oporządzenie żołnierskie, przy innym polskie guziki, przy jeszcze innym polskie monety z okresu międzywojennego. 

Według ustaleń trójmiejskiego historyka  dr. Jarosława Tuliszki, już po kapitulacji załogi Westerplatte, przy ruinach Wartowni nr 5. pochowano ośmiu lub dziewięciu poległych obrońców polskiej placówki. Byli to:

  • strz. Konstanty Jezierski
  • plut. Adolf Petzelt
  • kpr. Bronisław Perucki
  • kpr. Jan Gębura
  • strz. Antoni Piróg
  • strz. Ignacy Zatorski
  • strz. Józef Kita
  • strz. Władysław Jakubiak
  • strz. Władysław Okraszewski (ciało rozszarpane w eksplozji - nie wiadomo, co stało się ze szczątkami, ale możliwe, że zostały zakopane obok Wartowni nr 5.).

Jednak zdaniem dr. Andrzeja Drzycimskiego, autora fundamentalnej dwutomowej monografii o Westerplatte (trzeci tom w przygotowaniu), nie można już teraz jednoznacznie stwierdzić, czyje szczątki znaleziono - choć liczba szkieletów pasuje do ustaleń na temat liczby obrońców pochowanych przy ruinach Wartowni nr 5.

- Po walkach, na Westerplatte założono obóz dla więźniów, który stał się oddziałem KL Stutthof i istniał na tym terenie do połowy czerwca 1941 roku - podkreśla Andrzej Drzycimski. - Naziści zabili w tym czasie i zakopali na Westerplatte wiele z tych osób. Tak więc trzeba być ostrożnym, co do tożsamości szczątków znalezionych przez archeologów. O ile polskie oporządzenie wojskowe przy jednym ze szkieletów dość jednoznacznie wskazuje, że był to obrońca, to polskie monety nie są już tak pewną wskazówką. Odpowiedź dadzą dopiero badania porównawcze DNA.

 

Prezydent Dulkiewicz składa wieniec w imieniu gdańszczanek i gdańszczan. Cmentarzyk na Westerplatte ma obecnie charakter symboliczny - grobów jest piętnaście, ale szczątki znajdują się w dwóch (major Henryk Sucharski i kapral Andrzej Kowalczyk). Prawdopodobnie dzięki pracom archeologicznym nieopodal tego miejsca odkryto szczątki kolejnych obrońców
Prezydent Dulkiewicz składa wieniec w imieniu gdańszczanek i gdańszczan. Cmentarzyk na Westerplatte ma obecnie charakter symboliczny - grobów jest piętnaście, ale szczątki znajdują się w dwóch (major Henryk Sucharski i kapral Andrzej Kowalczyk). Prawdopodobnie dzięki pracom archeologicznym nieopodal tego miejsca odkryto szczątki kolejnych obrońców
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

 

Co wiadomo na temat szkieletów, znalezionych przez archeologów w pobliżu miejsca, gdzie stała zniszczona przez bombę Wartownia nr 5: 

  • W drugiej połowie września znaleziono pierwszy, zachowany tylko do połowy, szkielet. Wiele wskazuje na to, że śmierć nastąpiła wskutek eksplozji. Przy kościach znajdowały się odłamki bomby lotniczej. 
  • Trzy dni później odkryto kolejne szczątki, ze śladami po obrażeniach czaszki i miednicy, które mogły być skutkiem fali uderzeniowej od silnego wybuchu i ranienia odłamkami. Najprawdopodobniej są to szczątki żołnierzy z wartowni nr 5, którzy zginęli w pierwszych dniach września.
  • 9 października Muzeum II Wojny Światowej poinformowało o trzecim szkielecie.Jest w zasadzie pewne, że to szczątki obrońcy z września 1939 r. Przy kościach znaleziono polski pas wojskowy z ładownicami, maskę przeciwgazową, polskie monety sprzed wybuchu wojny, a także saperski but.
  • Tydzień później archeolodzy znaleźli w ziemi dwa zarysy obiektów prostokątnych kształtach - typowy ślad po mogiłach. Najpierw zbadano jeden - znajdował się tam ludzki szkielet, a obok: saperskie buty, dwa haki mundurowe, pasek ze sprzączką i pięć dużych guzików mundurowych. Ślady na kościach mogą wskazywać, że zmarły odniósł rany w walce.
  • 22 października archeolodzy zbadali drugi ślad wskazujący na lokalizację mogiły. Na głębokości jednego metra znaleźli tam szczątki trzech osób. Przy czaszkach i kościach znajdowała się polska amunicja strzelecka, hak mundurowy, fragmenty munduru oraz pas z bagnetem.
  • O znalezieniu szczątków ósmej osoby Muzeum II Wojny Światowej poinformowało 30 października. W grobie natrafiono na szkielet spoczywający twarzą do ziemi. Była przy nim ładownica z polską amunicją oraz polskie guziki mundurowe.
oprac. RDwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl