PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

To przez nią zamknięto plaże. Zobacz film z eksplozji miny morskiej z czasów II wojny światowej

To przez nią zamknięto plaże. Zobacz film z eksplozji miny morskiej z czasów II wojny światowej
Wtorek, 16 czerwca, był w Trójmieście dniem nietypowym - od godz. 8 rano nie było wstępu na plaże, ze względów bezpieczeństwa. Wszystko przez dużą minę morską z czasów II wojny światowej, która zalegała na dnie przy torze podejściowym dla statków do Portu Gdynia. Plaże miały być zamknięte do godz. 15, ale saperzy uporali się z groźnym ładunkiem dużo wcześnie, bo już w południe. Wszystko poszło bezpiecznie. Zadbano również o foki i morświny.
Z daleka eksplozja wyglądała dość niegroźnie, a nawet pięknie. W rzeczywistości był to zabójczy ładunek i trudna operacja saperska
Z daleka eksplozja wyglądała dość niegroźnie, a nawet pięknie. W rzeczywistości był to zabójczy ładunek i trudna operacja saperska
Piotr Lewandowski/Tosem

 

To była naprawdę skomplikowana operacja. Nurkowie Marynarki Wojennej RP podczepili minę pod boję, dzięki czemu można było ją odholować w głąb Zatoki Gdańskiej. Tam przygotowano ją do detonacji. Wybuch nastąpił dokładnie o godz. 12.03 - wcześniej niż planowano, bo już podczas próbnego wypalania ładunku. Wszystko odbyło się bezpiecznie, dzięki zachowaniu procedur, jakie stosują saperzy. Eksplozja nastąpiła około 5 km od brzegu.

 

Mina została wykryta w marcu 2020 r. podczas pomiarów hydrograficznych. Gdy dane przetworzono przy pomocy programu komputerowego, powstał obraz batymetryczny, który uwidocznił m.in. niewybuch miny morskiej typu GC (tutaj zaznaczona na czerwono)
Mina została wykryta w marcu 2020 r. podczas pomiarów hydrograficznych. Gdy dane przetworzono przy pomocy programu komputerowego, powstał obraz batymetryczny, który uwidocznił m.in. niewybuch miny morskiej typu GC (tutaj zaznaczona na czerwono)
Urząd Morski w Gdyni

 

- Czekałem mniej więcej od godziny 10.30 na Klifie Redłowskim - mówi Piotr Lewandowski (firma Tosem), autor filmu, na którym utrwalone zostały przygotowania do wybuchu i sama eksplozja. - Podobało mi się, że Marynarka Wojenna zadbała o bezpieczeństwo ssaków, które mogły przebywać w tym akwenie. Okręty pływały, kręciły “ósemki”, by wypłoszyć foki i morświny, które mogły tam przebywać. Ryb pewnie nie dało się wypłoszyć, trochę ich pewnie wypłynęło na powierzchnię, wskutek tego wybuchu.


ZOBACZ FILM PIOTRA LEWANDOWSKIEGO

 

Jak podał Urząd Morski w Gdyni, mina miała ok. 180 cm długości i 66 cm szerokości, ważyła 987 kg. Według specjalistów z Marynarki Wojennej, posiadała wciąż groźny materiał wybuchowy o sile około 1000 TNT (ekwiwalent trotylowy). Był to “ładunek o ogromnej sile rażenia”. Operację jego neutralizacji przeprowadziła Grupa Nurków Minerów 8. Flotylli Obrony Wybrzeża w Świnoujściu. 

W Trójmieście i w Rewie obowiązywały m.in. ograniczenia w żegludze i bezwzględny zakaz kąpieli. W Gdańsku były zamknięte plaże od Sopotu po Westerplatte. Teren zabezpieczały patrole Policji, Straży Miejskiej oraz patrole ratowników wodnych na quadach i w łodziach. Przy każdym wejściu umieszczono informacje o zakazie wejścia na plaże.

Minamapa
 
Urząd Morski w Gdyni
oprac. RDwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl